Facebook Google+ Twitter

Alain Souchon, twórca nowej piosenki francuskiej i ulubieniec pań

Alain Souchon jest francuskim piosenkarzem, autorem tekstów, kompozytorem i aktorem. Proste, pełne czułości słowa jego piosenek, są często okraszane subtelnym poczuciem humoru i mądrym przesłaniem, które tak lubi francuska publiczność.

Alain Souchon / Fot. http://en.wikipedia.org/wiki/File:Alain_Souchon_2012.jpgUrodził się w 1944 roku w Casablance, gdzie jego ojciec był nauczycielem angielskiego. Rodzice przeprowadzili się do Paryża, gdy Alain miał sześć miesięcy. W 1959 roku ojciec zginął w wypadku samochodowym, na oczach syna. Ta śmierć bardzo go naznaczyła.

W 1977 roku napisał wzruszającą piosenkę Dix-huit ans que je t'ai à l'œil, w albumie Jamais content. Po śmierci ojca rodzina wpadła w tarapaty finansowe. Alain nie mógł się odnaleźć w środowisku rówieśników. Ku rozpaczy rodziny o bogatej tradycji naukowej, przyszłość młodego człowieka malowała się w ciemnych barwach. Był nieśmiałym, roztargnionym uczniem. Trzy razy oblał maturę. Nie lubił miasta. Najlepiej czuł się w Sologne, gdzie spędzał wakacje swojego wujka. Ucieczką od rzeczywistości była dla niego poezja.

W 1961 roku matka wysłała go do Londynu, do szkoły. Alain nie zapisał się do niej. W Anglii został 18 miesięcy, pracując jako barman. W pubach odkrył muzykę i postanowił spróbować szczęścia w piosence. Wróciwszy z Londynu zaczął komponować i grać na gitarze. Imał się różnych dorywczych zajęć i chodził na przesłuchania. Słuchał piosenek Barbary i Brassensa, podziwiał Brela.

W 1971 roku żeni się z Françoise, z którą będzie miał dwóch synów. Obydwaj zostaną piosenkarzami. W 1973 roku spotyka Boba Socqueta, dyrektora artystycznego RCA Records, który zabiera go do na konkurs piosenki do Antibes. Alain Souchon otrzymuje tam nagrodę specjalną i nagrodę prasy.

W 1974 roku spotyka kompozytora Laurenta Vouzy ‘ego. Współpraca ta okazuje się bardzo owocna, gdyż słabym punktem pierwszych utworów Souchona była muzyka. Osobowości artystów uzupełniają się. Alain pisze wspaniałe teksty. Laurent Voulzy komponuje ciekawą muzykę. Przyjaciele nagrywają album J'ai 10 ans, który odnosi sukces. Jest tu połączenie eleganckiego stylu Souchona i nowoczesności Voulzy’ego.

Po latach śpiewania na małych scenach kabaretów, Alain Souchon występuje w 1975 roku w Olympii. Rok później wychodzi jego drugi album Bidon, do którego Laurent Voulzy, komponuje muzykę. Odnosi on ogromny sukces i zyskuje uznanie zarówno publiczności jak i krytyki.

W 1977 roku, sukces odnosi album Jamais content, zwłaszcza utwór Allô maman bobo, tekst hymn o męskiej wrażliwości, prawa, którego piosenkarz się domaga. W utworze Poulailler's song Souchon, śpiewa o rasizmie. Pomimo iż uchodzi za niepoprawnego marzyciela, porusza niektóre ważne problemy społeczne, na które jest bardzo wrażliwy. Prasa i specjaliści zaliczają go do twórców nowej piosenki francuskiej.

W 1978 roku, nagrywa nowy album Toto 30 ans, rien que du malheur.... nieco bardziej mroczny w nastroju, ale podoba się publiczności. Przyzna później, że chciał pisać inne piosenki, ale aranżacje muzyczne, które opracował Laurent Voulzy, były w stylu pop. Wymagania rytmiczne zmusiły go do stworzenia swojego własnego stylu, niemalże telegraficznego… W 1979 roku śpiewa w Olimpii, w 1980 roku nagrywa Rame, piosenka odnosi ogromny sukces publiczności.

Souchon zaczyna interesować się kinem. François Truffaut zamawia piosenkę do filmu L'Amour en fuite. W latach osiemdziesiątych próbuje sił, jako aktor. Gra w kilku filmach u boku Catherine Deneuve, Gérarda Depardieu, Serge’a Gainsbourga, Isabelle Adjani i Yvesa Montanda. W tym samym roku nagrywa trochę inny album On avance.

W 1985 roku wychodzi nowy album C'est comme vous voulez. Alain Souchon opuszcza RCA dla Virgin. Dwa lata później nagrywa album Ultra moderne solitude. Zdobywa prestiżowe nagrody: Victoire de la Musique za najlepszy tytuł roku.

Nowy album live Nickel uzyskuje Victoire de la Musique za najlepszy album roku 1991, a Belle Île en Mer i Marie Galante est sacrée są uznane za najlepsze piosenki dziesięciolecia. W 1993 roku, C'est déjà ça jest uznany za jeden z najlepszych albumów artysty, na czele z piosenką Foule sentimentale, wybraną przez Amnesty International do reprezentowania tej instytucji. Foule sentimentale jest najbardziej rozpoznawalnym przebojem z repertuaru piosenkarza i cenionym utworem piosenki francuskiej.

Od 1993 do 2003 roku artysta uczestniczy regularnie w koncertach na rzecz Restos du Cœur oraz na rzecz stowarzyszenia Sol En Si (Solidarité Enfant Sida).

Jego jedenasty album zatytułowany La Vie Théodore wyszedł w 2005 roku. Miłość jest ciągle źródłem inspiracji dla artysty (J'aimais mieux quand c'était toi, À cause d'elle, Le mystère, L'île du dédain et Lisa).
Ostatni album wyszedł 21 listopada 2011 roku, À cause d'elle. Souchon nagrał piosenki, które jego matka nuciła mu, gdy artysta był dzieckiem.

Od kilku lat Alain Souchon mieszka w departamencie Loir-et-Cher. Bierze udział w akcjach charytatywnych. Ma za sobą dwanaście nagranych albumów płytowych, miliony sprzedanych płyt, setki koncertów. Skromny, melancholijny poeta marzyciel, z poczuciem humoru, śpiewa o konsumpcyjnym społeczeństwie, o życiu więźniarek, o losie nielegalnych imigrantów afrykańskich, krytykuje mit Cze Guevary. Uwodzi dyskrecją, nastrojowością i sympatycznym usposobieniem. W sercach Francuzów pozostał samotnym nieśmiałym chłopcem spędzającym przerwy w kącie boiska. Publiczność, odkrywająca Alaina Souchon, jest oczarowana eleganckim sposobem odrzucenia tradycyjnego pisania i mówienia własnymi słowami o problemach naszej epoki.


L'Amour à la machine
Słowa i muzykę napisał Alain Souchon. Piosenka ukazała się w drugiej części albumu C'est déjà ça w 1993 roku. Souchon porównuje miłość do ubrania, które się zużywa z biegiem czasu. Gdyby tak można było ją wyprać, by odzyskała dawny blask…

Wrzućcie naszą miłość do pralki
Wygotujcie ją, by zobaczyć czy da się odzyskać jej pierwotne kolory.

Czy za pomocą wybielacza można przywrócić uczucia?
Ich nieskazitelną biel, która wydawała się niegdyś wieczna?
Odtworzyć pierwotny róż
Twoich pobladłych dziś policzków,
Błękit naszych pierwszych pocałunków, tyle straconego lazuru...

Według Matisse'a, miłość to trudny błękit,
Pieszczoty - delikatne czerwienie
Słońce życia sprawia, że płowieją i znikają…

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Zastanawiam się, dlaczego tak wspaniały artysta jest u nas nieznany. Polacy zachwycają się kiczem w stylu Garou czy Mireille Mathieu... Wiem, że gusta i kolory nie podlegają dyskusji:)
Jeśli chodzi o piosenkę francuską, zatrzymaliśmy się na Brelu. Szkoda, bo wielu artystów kontynuuje dobre tradycje francuskich bardów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesująca postać . Pięknie brzmią jego piosenki, tej nie mogłam wysłuchać ale znalazłam w necie inne.
Dziękuje za przybliżenie jego sylwetki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.