Facebook Google+ Twitter

Alan Greenspan - człowiek, który potrafi wywrócić nasze portfele

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2007-03-10 15:57

Światowymi parkietami rządzą emocje. Głównie wywołane wypowiedziami Alana Greenspana Ekonomiści zwykli żartować, że jak Alan Greenspan kaszle, to cały świat ma katar. Nie ma na świecie drugiej takiej osoby, która kilkoma zdaniami mogłaby wywrócić nasze portfele do góry nogami.

fot. AKPACechą wielkich finansistów jest to, że niezwykle rzadko wypowiadają się publicznie. Jeżeli już zabiorą głos, najczęściej kończy się to poważnymi wstrząsami na giełdach całego globu. Dowód dał nam na początku ubiegłego tygodnia Alan Greenspan, były szef amerykańskiego banku centralnego. Bo chociaż odszedł na emeryturę już ponad rok temu, to wciąż pozostaje największym guru rynków finansowych. Jeżeli do jego wypowiedzi o grożącej Stanom Zjednoczonym recesji dołożyć niepokojące dane z Chin, można oczekiwać jedynie ogromnych dołów na giełdowych parkietach.

Będą rosły lub spadały

Alan Greenspan rządził amerykańską Rezerwą Federalną przez prawie 20 lat. Na stanowisko mianował go jeszcze prezydent Ronald Reagan. Później prezydenci się zmieniali, a Greenspan trwał. – Wiele osób wskazywało na niego jako najpotężniejszą osobę na świecie – przypomina Alfred Adamiec, główny ekonomista Noble Banku.
Czym były szef Fedu (czyli centralnego banku USA) zasłużył sobie na taką pozycję? – Jako jedyna osoba na świecie potrafi spojrzeć na gospodarki globalnie i precyzyjnie przewidzieć, jak wydarzenia w jednym kraju wpłyną na giełdy na drugim końcu globu – podkreśla prof. Mariusz Czekała, specjalista od rynku kapitałowego z wrocławskiej Wyższej Szkoły Bankowej. – Dlatego parkiety na całym świecie zamierały, gdy zabierał głos jeszcze jako szef banku centralnego USA – dodaje.
Gdy już przemawiał, wszyscy analitycy głowili się, co właściwie Alan Greenspan miał na myśli. Zdarzało się, że na podstawie tych samych wypowiedzi jedni prognozowali wzrosty, a inni spadki. Problem z interpretacją jego słów mieli nie tylko oni. Ponoć wieloletnia przyjaciółka Greenspana dopiero za trzecim podejściem zrozumiała, że ten właśnie się jej oświadcza.

Na głęboką wodę

Trafnymi prognozami Alan Greenspan wykazał się już na samym początku kariery zawodowej. Gdy miał 27 lat, założył spółkę doradztwa gospodarczego. Po bardzo krótkim czasie przewidział spadek produkcji stali aż o 20 procent. Gdy kilkadziesiąt lat później zasiadł na fotelu prezesa Fed, od razu uderzył go jeden z największych w historii nowojorskiej giełdy krachów. Ceny akcji runęły o ponad jedną piątą i pojawiło się poważne zagrożenie niewypłacalności instytucji finansowych. Greenspan wydał wtedy oświadczenie, w którym, choć znów nie wprost, zapewnił, że bank centralny nie dopuści do żadnego kryzysu. Później prowadził bardzo odpowiedzialną politykę banku centralnego.
– Właśnie dzięki takiej postawie zyskał ogromne zaufanie. Można go zaliczyć do wąskiego grona decydentów, którym Amerykanie zawdzięczają 20 lat fantastycznego rozwoju gospodarczego – podkreśla Alfred Adamiec.

Brak przeciwwagi

Czy którykolwiek z ekonomistów na świecie mógłby swoimi słowami wzbudzać tak ogromne zainteresowanie inwestorów? – Raczej nie. Żaden analityk ani nawet prezes banku centralnego nie wypracował sobie takiego autorytetu – uważa prof. Mariusz Czekała. Dodaje, że uwagę mógłby przyciągnąć Bill Gates. Według Alfreda Adamca zamieszanie, choć zdecydowanie mniejsze, mógłby także wywołać amerykański miliarder Warren Buffet, który potężnego majątku dorobił się właśnie na parkiecie. Obaj zaznaczają jednak, że Europa do dzisiaj nie wykreowała postaci, której opinia mogłaby być przeciwwagą dla Alana Greenspana.
– Ogromną porażkę poniósł w tej całej sytuacji także Ben Bernanke, obecny szef Rezerwy Federalnej – zauważa Richard Mbewe. – Okazało się bowiem, że większe znaczenie dla rynku mają wypowiedzi jego poprzednika niż jego samego. Dodaje, że na polskim gruncie można by pokusić się o porównanie Leszka Balcerowicza do obecnego prezesa Narodowego Banku Polskiego Sławomira Skrzypka. – Były szef NBP wciąż będzie miał o wiele więcej do powiedzenia i będzie cieszył się większym autorytetem – podkreśla Richard Mbewe.

W światowym krwiobiegu

Gdy polskie indeksy giełdowe runęły w ciągu kilku dni o prawie 10 procent, polska gospodarka nie drgnęła wcześniej nawet o milimetr. O czym to świadczy? – Oznacza to, że nasz rynek znalazł się już w pełni w zglobalizowanym świecie. Doskonale widać to właśnie w przypadku rynków finansowych – mówi Richard Mbewe.
– Gracze nie powinni oglądać się już tylko na własne podwórko, ale uważnie patrzeć chociażby na Chińczyków.
A czy nie świadczy to o słabości naszego parkietu? – Wręcz przeciwnie. Przykładowo w 2000 roku jedynym rynkiem, który początkowo nie odczuł pęknięcia bańki internetowej, była Mongolia – przypomina Alfred Adamiec.
Według ekonomistów bardzo trudno teraz przewidzieć, jak w najbliższych dniach będzie zachowywała się polska giełda. Bo choć ostatnich kilka dni przyniosło niewielkie wzrosty, wcale nie musi to oznaczać końca spadków. – To trochę tak, jak w przypadku jazdy samochodem – mówi Alfred Adamiec. – Myślę, że duża hossa jest cały czas przed nami, chociaż zanim mocno przyspieszymy, trzeba najpierw zredukować bieg. •

Alan Greenspan

Urodził się 6 marca 1926 roku. Syn maklera i sprzedawczyni mebli. W wieku 24 lat został magistrem ekonomii. Podczas studiów miał krótki epizod związany z grą na saksofonie. Jednak szybko zrezygnował z gry w zespole i na dobre poświęcił się biznesowi. Doktorem ekonomii został w 1977 roku. Bardzo długo był związany z amerykańską pisarką i filozof Ayn Rand. Po raz pierwszy ożenił się w 1952 roku, by rozwieść się rok później. Po raz drugi ożenił się dopiero w 1997 roku z dziennikarką Andreą Mitchell.

Łukasz Pałka - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.