Facebook Google+ Twitter

Alarm ekologiczny na Śląsku. Najgorzej jest w Rybniku!

  • Ewa Bo
  • Data dodania: 2012-11-17 19:55

W Rybniku wielokrotnie zostały przekroczone dopuszczalne normy stężenia niebezpiecznego pyłu zawieszonego.

Pył zawieszony jest mieszaniną drobnych cząstek stałych i ciekłych. Znajdują się w nim tlenki siarki, azotu i amoniak. Może on także zawierać substancje toksyczne takie jak metale ciężkie i wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne.

Dopuszczalna norma pyłu zawieszonego to 50 mg na metr sześcienny.

RMF donosi, iż w Rybniku przekroczenie wynosi prawie 700 procent. W innych miastach województwa śląskiego również sytuacja wygląda nieciekawie. I tak w Sosnowcu, Gliwicach, Zabrzu, Wodzisławiu i Tychach przekroczenie dopuszczalnych norm wynosi przeszło 200 procent, w Żywcu i Katowicach ponad 100 procent, a w Częstochowie i Bielsko-Białej odnotowano ponad 60 procent.

Osoby chore, starsze i dzieci powinny pozostać w domu.

Do przekroczenia norm przyczynia się spalanie odpadów w piecach, w których nie ma ekologicznych zabezpieczeń.

Na działanie niebezpiecznego pyłu najbardziej narażone są osoby mające problemy z układem oddechowym, cierpiące na niewydolność krążenia oraz pracujące fizycznie na zewnątrz.

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

W Katowicach powietrze jest tak gęste, że można je pokroić... a kominów jest więcej niż ludzi. To stereotypy, na które się święcie oburzamy...:(( Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

W krotce już nie będzie gdzie uciekać , jak w górach niema czystego powietrza Bystra , Żywcu itd. A w Rybniku muszę mieszkać i naprawdę nieraz niema czym oddychać , normalnie strach żyć , jedni mówią z doza żartu na coś w końcu trzeba umrzeć. Jedni zamarzają inni zatrują się itd. ! Nawet święty Boże nie pomorze.!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.11.2012 10:46

Słusznie zauważył pan Artur.
Tak zawsze było, a nawet było dużo, dużo gorzej.
Późną jesienią mgły płożą się, nie pozwalając dymom z kominów unieść się i rozproszyć.
Nawet w leczniczej pod kątem płuc Bystrej Śląskiej nie ma czym oddychać. W okresie grzewczym leczący się tam astmatycy, gruźlicy i in. chorzy "inhalują" drogi oddechowe takimi gazami, jak: CO, CO2, SO2, wysoce rakotwórczymi dioksynami i wielu innymi trującymi produktami spalania. Mieszkańcy Bystrej w swoich piecach palą materiał najtańszy, gdyż wiadomo - "krawiec tak kraje, jak mu materii staje" i na ogrzewanie domów elektrycznością, gazem ziemnym lub olejem nie ma co liczyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Problem jest i nie jest dobrze. Jakimś ratunkiem byłyby opady deszczu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od lat jest zawsze ten sam problem w okresie grzewczym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.