Facebook Google+ Twitter

Alarm przeciwpowodziowy w Elblągu i okolicach

Miasto Elbląg leży na depresyjnych terenach w odległych wiekach zalanych niemal w całości wodą. Jedynie niewielkie wysepki wystawały z rozległych wód bałtyckich i nadwiślańskich. Z czasem wody zaczęły opadać a ląd zajmował coraz większe obszary, na których osiadli ludzie. Tak powstało słynne Truso – osada, matka Elbląga.

Fotografia ilustracyjna-rzeka Elbląg / Fot. Janusz Jurzyk, CC 3.0Miasto Elbląg w woj. warmińsko-mazurskim (jedno z najstarszych w Polsce – z pocz. XIII wieku), położone nad rzeką o tej samej nazwie, połączoną z Zalewem Wiślanym – od rana 6 stycznia 2012 roku pozostaje w stanie zagrożenia powodziowego. Zagrożenie powoduje silny wiatr północny i północno-zachodni, który wpędza rzeką do miasta wody Zalewu Wiślanego. To zjawisko nazywają miejscowi tzw. "cofką".

Najniżej położone tereny, m.in. miejskiego camping przy ul. Panieńskiej (obok mostu na drodze wiodącej w kierunku krajowej "siódemki"), który w związku z sąsiedztwem rzeki zawsze jest w takich sytuacjach najbardziej w mieście zagrożony strażacy zabezpieczyli workami z piaskiem. Do obiektu administracyjno-biurowego policjanci dostarczyli zapory przeciwpowodziowe, które izolują obiekt na wypadek, gdyby poziom wody nadal się podnosił. Sytuację na bieżąco monitoruje Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego oraz właściciele narażonych zalaniem obiektów.

Na miejsce aktualnie prowadzonych inwestycji przy budowie kładek przez rzekę Elbląg, przybył wczoraj przedstawiciel firmy budowlanej "Warbud". Skontrolował stan zabezpieczeń sprzętu firmy, zarówno stojącego w wodzie jak i na lądzie, a strażaków i przedstawiciela zarządzania kryzysowego poinformował o gotowości jego firmy na wypadek potrzeby, przyjścia z pomocą ratunkową ludzi i ciężkiego sprzętu.

Wczoraj w godzinach popołudniowych stan ostrzegawczy na rzece Elbląg został o kilka centymetrów przekroczony, toteż w Miejskim Centrum Zarządzania Kryzysowego rozpoczęto odpowiednie procedury i działania, konieczne dla bezpieczeństwa społeczeństwa i miasta. Postawiono w stan gotowości odpowiednie służby i przygotowano rękawy przeciwpowodziowe, worki i piasek.

Po północy z 6 na 7 stycznia wiatr nieco zelżał i zmienił kierunek na zachodni. Wieczorem woda zaczęła opadać – jej poziom przez 3 godziny zmalał o 2 cm. Niemniej jednak do stanu alarmowego brakuje zaledwie kilkanaście centymetrów. Most pontonowy w nieodległym od miasta Nowakowie wczoraj w południe, był mocno wybrzuszony, ale ciągle jeszcze czynny.

Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego nadal utrzymuje – dziś, w sobotę do godz. 11.00 - stan pogotowia w związku z zagrożeniem wzrostu poziomu wody na Żuławach i Zalewie Wiślanym do stanów ostrzegawczych. Wciąż w gotowości są także mieszkańcy zagrożonych powodzią miejscowości, leżących w granicach miasta i gminy Elbląg. Szczególnie na bieżąco obserwują z niepokojem poziom wody, ludzie zamieszkali na Wyspie Nowakowskiej, których w minionych latach wielokrotnie dotknęły okropne katastrofy powodziowe, związane z tzw. "cofką" wód napływających z Bałtyku i Zalewu Wiślanego do rzeki Elbląg. "Cofka" powstaje, gdy silne wiatry północne wdmuchują wody z obu wspomnianych zlewni, do rzeki. Ma to miejsce kilka razy do roku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.