Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Muzyka > Album Becka "Modern Guilt" to fenomenalna degrengolada

Pozycja materiału w rankingach:

39956 miejsce

Dział: Muzyka

Ocena: 0pkt

Oceń:

Album Becka "Modern Guilt" to fenomenalna degrengolada


Beck wrócił z nowym albumem. Jak zwykle gatunkowo namieszał w swoim materiale ile się dało. Co z tego wyszło?

Album Becka "Modern Guilt". / Fot. okładka płytyCzego to te rączki nie tknęły... rap, folk, funk, rock. Wyliczanki nie będę kontynuował, gdyż zajęłoby mi to odrobinę za dużo miejsca i znużyło przeciętnego czytelnika. A niech mądre głowy z czterech świata stron zajmują się szukaniem szufladek, szafeczek i półeczek, my słuchamy muzyki. Rączki, o których parę linijek wyżej wspomniano, należą do pana na cztery litery. Pan wydał teraz płytę, na okładce której widać cztery czarne litery układające się w pięknie dźwięczący wyraz BECK. Tak, oto płyta "Modern Guilt".

Okładka ukazuje również niepozornie wyglądający obrazek - dwie pary ludzkich nóg. Gdy już przedrzemy się przez warstwę folii i obejrzymy książeczkę pasuje przejść do słuchania. A jest czego słuchać. Płytę tę można uznać za hołd oddany muzyce jako takiej, bez względu na jej kolor czy ciężar, trip, indie czy hip na początku zlepku wyrazów. Różnorodność ponad wszystko.

Mądre głowy pewnie wiele lat głowiłyby się nad nazwaniem gatunku, ostatecznie pewnie wypisując Beckowi na czole ohydne „general alternative”. No bo czego tutaj nie ma... Płytę otwiera "basidło" mogące zwiastować wkroczenie do akcji kilku przerośniętych, obwieszonych produktami złotopodobnymi raperów. Jednak nic bardziej mylnego, do akcji wkracza bowiem niemal anieli, w porównaniu z wyżej wspomnianymi, głos. Rozsądna dawka klawiszy, gitara akustyczna (otwierające album "Orphans"). Są tutaj świetne, proste riffy gitarowe ("Gamma Ray", "Youthless"), nie dryfujące na szczęście w stronę pseudo indierockowego prostactwa. "Chemtrails" - wam też przyśnił się duet Becka z Alison Goldfrapp? Niezły wybieg w kierunku łagodnego trip-hopu. Jest jednak na tym albumie też trochę agresji. Choćby kontrastująca z resztą instrumentarium partia bębnów w "Replica", czy "Soul of a Man", w którym Beck zaskakuje słuchacza niezwykle zręcznym połączeniem programowanych bębnów, klawiszy i bezkompromisowo rockowego riffu. Trochę motywów folkowych odnaleźć można natomiast w "Walls".
Najbardziej niezwykłe w tym majstersztyku jest to, że Beck potrafił z tej gatunkowej degrengolady sklecić poukładany, spójny album, łącząc wszystko klamrą swojego głosu i szczyptą elektroniki.

Zobacz także:

Marcel Wandas OFFline profil autora

Autor: Marcel Wandas

Napisz do autora

Artykuły (19) Galerie (0) Średnia ocen (4.51)

Wiek: 62 | Miejscowość: Myślenice/Zakliczyn | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Anna Góralska 10.08.2008 11:34

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 30

Fotka okładki płyty jest niewidoczna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.