Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Muzyka > Album "To co dobre" Andrzeja Piasecznego już w sklepach

Pozycja materiału w rankingach:

17461 miejsce

Dział: Muzyka

Ocena: 16pkt

Oceń:

Album "To co dobre" Andrzeja Piasecznego już w sklepach


23 stycznia 2012 roku ukazał się na rynku płytowym nowy album Andrzeja Piasecznego zatytułowany "To co dobre". To już siódma solowa płyta w dorobku byłego solisty zespołu "Mafia".

Okładka płyty Andrzeja Piasecznego "To co dobre" / Fot. Materiały promocyjnePromocji tego albumu wydanego przez wytwórnię Sony Music Entertainment towarzyszy historia jego powstawania. W oficjalnym opisie czytamy m.in. "Oto w poszukiwaniu źródeł dźwięku, brzmienia naturalnego i analogowego, Piaseczny zawędrował najpierw do Anglii, a potem do Stanów Zjednoczonych. Konkretnie - do studia Waterfront w Hudson, w stanie Nowy Jork. Tam trafił pod opiekę kompozytora i producenta Henry'ego Hirscha, znanego przede wszystkim ze współpracy z Lennym Kravitzem, ale również Mickiem Jaggerem czy Madonną". Jest też mowa o niepowtarzalności i wyjątkowości brzmienia głosu Andrzeja Piasecznego, wokalisty niewątpliwie obdarzonego ogromną muzykalnością i talentem interpretacyjnym, którego głos na tej płycie brzmi "światowo i garażowo jednocześnie".

Rozumiem prawa reklamy i marketingu, ale - bez przesady! Płyta "To co dobre" nie zaskakuje, moim zdaniem, niczym szczególnie oryginalnym. Piaseczny brzmi na niej tak jak zawsze, a zwłaszcza jak na poprzedniej swojej płycie "Spis rzeczy ulubionych", tym bardziej, że i na tym krążku mamy do czynienia z kompozycjami Seweryna Krajewskiego. Owszem, piosenki są rytmiczne, nadają się do bujania podczas koncertu, łatwo wpadają w ucho, ale równie łatwo z niego wypadają. Podczas pierwszego przesłuchiwania (niezbyt uważnego, przyznaję) najnowszej produkcji Andrzeja Piasecznego miałem problemy z odróżnieniem kolejnych "numerów". Niewiele lepiej było podczas kolejnych odtworzeń ścieżki dźwiękowej, choć wtedy już niektóre piosenki, spośród dziesięciu na niej zamieszczonych (na przykład "Okruchy z jesieni", "Z dwojga ciał", "Wiatr w skrzydła") przykuły na nieco dłużej moją uwagę. Nie ma jednak na tej płycie takiego hitu, jak "Chodź, przytul, przebacz" ze wspomnianego wyżej "Spisu".

Czytaj dalej --->
Krzysztof Krzak ONline profil autora

Autor: Krzysztof Krzak

Napisz do autora

Artykuły (394) Galerie (126) Średnia ocen (3.97)

Wiek: 51 | Miejscowość: Ostrowiec Świętokrzyski | Kraj: Polska

O mnie: Jestem, więc piszę. Piszę, więc jestem.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

Lesław Adamczyk 28.01.2012 17:28

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 2

5*Warto kupić.

Komentarz został ukrytyrozwiń
olka

olka 28.01.2012 01:03

Ocena: Ocena pozytywna 3 Ocena negatywna 4

A ja słucham nowej płyty i jestem szczęśliwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń
john

john 27.01.2012 15:26

Ocena: Ocena pozytywna 3 Ocena negatywna 4

gniot ze stajni Majorsów

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jola

Jola 27.01.2012 15:15

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 2

Faktycznie płyta jest raczej nudna i monotonna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.