Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

151323 miejsce

Album widmo ujrzał światło dzienne - "Chinese Democracy"

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-05-03 21:03

Minęły prawie dwie dekady, zaszło wiele zmian, trwały konflikty i skandale, zanim światło dzienne ujrzała płyta "Chinese Democracy", legendarnej grupy rockowej Guns N'Roses.

 / Fot. Universal Music PolskaDość długo trzeba było czekać, możliwe, że najdłuższej w całej historii muzyki - wielokrotnie przesuwano termin premiery najnowszego krążka z przeróżnych przyczyn, a cała ta sprawa stała się legendą. Stare powiedzenie mówi, że nie ma ludzi niezastąpionych, przez co nasuwa się pewna konkluzja, a mianowicie - czy Axl Rose i jego nowy, wykrystalizowany skład, swoją najnowszą produkcją trafi w gusta rzeszy zagorzałych fanów starego składu oraz brzmienia?

Cały proces nagrywania płyty pochłonął ponad dziesięć milionów dolarów, prace nad płytą trwały prawie piętnaście lat, a nagrania wszystkich partii instrumentalnych i wokalnych odbywały się w wielu studiach nagraniowych. Axl Rose postawił sobie dość wysoko poprzeczkę, bo jak można sobie wyobrazić nowy krążek Guns'ów bez Izzy'ego Stradlina, a tym bardziej bez istnej legendy zespołu - Slasha, człowieka który stanął twarzą w twarz ze śmiercią kliniczną i przeżył.

Tytułową piosenkę rozpoczyna dość spokojny, a zarazem rozbudowany wstęp, który wprowadza w klimat utworu. W tle słyszymy ludzkie szepty, pulsującą linię basu, wszystko działa kojąco na zmysły do czasu, gdy zaczyna wybrzmiewać wciągający gitarowy riff wraz z tym charakterystycznym, gardłowym i brutalnym okrzykiem, przypominający ten z "Welcome To the Jungle".

Ciekawostką jest fakt, że Chiny zabroniły sprzedaży płyty w swoim kraju z uwagi na treść utworów, w jakiejś mierze krytykujących chiński reżim. Co do wokalu Axla nie ma żadnych zarzutów i bez problemu można usłyszeć, że nawet po tylu latach nie zatracił w sobie ostrego pazura, wręcz przeciwnie bo nadal potrafi mocno wgnieść w ziemię na długi czas.

Przesłuchując dalej płytę zahaczymy o "Schackler's Revenge" - dynamiczny kawałek z drapieżnymi partiami gitarowymi i to właśnie w nim uwagę przykuwają elektroniczne wstawki. Ta prawie dwudekadowa kompilacja zapewni nam również spokojne rockowe ballady, warto z nich wymienić "There Was a Time", "If the World" czy "This I Love". Na całej płycie znajdziemy coś dla siebie, większość utworów może kojarzyć się w jakiejś mierze z kierunkami, jakie pan Rose obrał przy "Appetite for Destruction", a tym bardziej tymi z "Lose Your Illusion".

Zapewne większość fanów wolałaby, aby to wydawnictwo utrzymało się w stricte hard-rockowym kierunku. Jednakże nie wchodzi się do tej samej rzeki dwa razy i tego rzetelnie trzyma się człowiek, mający wyłączność do nazwy Guns N'Roses - Axl Rose. Spoglądając na całokształt jego nowy twór nie powiela żadnych starych schematów, aranżacje są na czasie - co ukazuje jego niezwykłe zdolności kompozytorskie. "Chinese Democracy" jest jednym z najważniejszych wydarzeń na rynku muzycznym i obowiązkową pozycją do przesłuchania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 23.05.2009 17:17

W związku z tym, że to jest jeden z moich pierwszych artykułów dla wiadomości24, prosiłbym o opinie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.