407
170
Pozycja materiału w rankingach:
"Ta książka jest o życiu w nieludzkim czasie. O życiu za wszelką cenę ludzkim i zgodnym z Ewangelią. A to znaczy: żyć z szacunkiem dla każdego człowieka, niezależnie czy wróg, czy przyjaciel. A równocześnie być wolnym. Nawet w najbardziej groźnych sytuacjach. I o tym jest ta książka. Dla jednych interesująca i ważna, dla innych nudna. Jednak dla wszystkich - świadectwo". (Ks. Mieczysław Maliński)
Autobiografia księdza Mieczysława Malińskiego "Ale miałem ciekawe życie" rozpoczyna się krótkim wstępem wydawcy. WAM zaznaczyło, że ograniczyło swoją ingerencję w tekst książki wyłącznie do redakcji technicznej: "Nie czujemy się bowiem powołani do zajmowania stanowiska sędziów rozstrzygających w trudnych sprawach najnowszej historii Polski". Sortuj komentarze:
może to naiwna wiara w nawrócenie Judasza i duchową przemianę Barabasza, ale świat jest pełen cudownych zdarzeń, więc wszystko w rękach ludzi. Ksiądz wierzył, że uda mu się przemówić do serc i sumień SB - ków. To nie wydaje się aż tak bardzo pozbawione szans... szczególnie dzisiaj, kiedy już wiemy o agentach Solidarności z tamtej strony barykady.
Zazdroszczę Panu pewności i przekonania o swojej racji. Rzeczywistość wcale nie jest taka czarno - biała i oczywista. Napisano przecież: Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem... A chrześcijaninowi nawet nie przystoi, bo on odpowiada chlebem na każdy kamień.
A może on jednak zazdrościł zdolności swojemu przyjacielowi Wojtyle? Wojtyła nie był notowany w UB,jako TW a Maliński był. I to jest duża rożnica. Ksiądz,to tylko człowiek i także nie jest bez grzechu. W każdym bądź razie nie jest już wiarygodny i stracił autorytet. Dziwisz np. nie był notowany,na nikogo nie donosił.
Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.
Konkursy
DO Roku
Poradniki
Zmiany