Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18485 miejsce

Ale po co mi historia?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-03-29 16:46

"Lekcje historii to prawdziwy koszmar. Na szczęście populacja ma mikroblog - dodaję wpisy, sprawdzam co u znajomych i 45 minut jakoś zlatuje". Hanka, 13 lat. - taki oto tekst można znaleźć na portalu Populacja.pl, należącym do Orange...

"Lekcje historii to prawdziwy koszmar. Na szczęście populacja ma mikroblog - dodaję wpisy, sprawdzam co u znajomych i 45 minut jakoś zlatuje." Hanka, 13 lat. - taki oto tekst można znaleźć na portalu Populacja.pl, należącym do Orange. W tym miejscu zadaję pytanie - czy reklama ta jest właściwa? Czy nie ma innych sposobów, aby przedstawić zalety oferty danej firmy, bez negatywnego wpływu na młode osoby?

CSR - Corporate Social Responsibility są to wysokiej klasy działania mające na celu poprawę otoczenia ekonomicznego firmy. Niewiele organizacji może sobie na to pozwolić, gdyż trzeba mieć duży zasięg i kapitał. Orange spełnia te warunki, lecz prawdopodobnie nie ma pojęcia czym jest w istocie CSR i podobnie jak inne duże firmy stosuje to wyłącznie po to, aby uzyskać efekty PR i poprawić wizerunek. Jestem w stanie zrozumieć motywy "pomarańczy", gdyż nie kryje się z faktem, iż jest to organizacja komercyjna. I nie ma w tym nic złego. Lecz biznes musi być przeprowadzany odpowiedzialnie, zwłaszcza na takim szczeblu.

A co na to wspomniana w reklamie Hanka? Załóżmy, iż nie jest to wyłącznie fikcyjna persona, wymyślona przez copywriterów agencji reklamowej bądź wewnętrznych. Załóżmy, że Hanka istnieje. Ma 13 lat, chodzi do szkoły, jest młoda i ma prawo popełniać błędy. Dorośli też mają prawo je popełniać, lecz karygodna jest sytuacja, w której te błędy mają wpływ na młode osoby. Hanka zatem, zamiast uważać w szkole, będzie "sprawdzać co u znajomych i 45 minut jakoś jej zleci". W ten sposób daleko nie dojdziemy, proszę Państwa. Cele biznesowe - tak, ale nie za taką cenę. Taka ich praca, ktoś powie - tak, ale Hanka tego nie wie. Jest niewinna. Dopiero po latach być może dojdzie do niej, iż powinna się uczyć, również historii, gdy 45 minut będzie dla niej przerwą w pracy w sklepie spożywczym w 12-godzinnym dniu pracy.

Nie dotykam tutaj kwestii roli historii w procesie rozwoju młodych osób, gdyż dla mnie jest to rola oczywista, toteż niech historycy, którzy mają prawo poczuć się znieważeni przez tę reklamę, podejdą do tematu na swój, dokładniejszy sposób. Chciałbym, aby edukacja i odpowiedzialność górowała nad biznesem. Zawsze. Wierzę, że są osoby, które zgadzają się w tym ze mną. Proszę, aby wywierali wpływ na otoczenie w celu ustalenia kompromisu. Niniejszy artykuł niech nie będzie odebrany jako bardzo krytyczny, lecz jedynie motywujący, nie tylko firmę Orange, lecz również inne do zwiększenia świadomości swoich działań.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Zawsze wtedy się pytam gdzie jest pan od historii. Dlaczego nie widzi tego że dziewczę nie słucha na lekcji. I najważniejsze dlaczego tak prowadzi tą lekcje że znudzona dziewczyna szuka kogoś w sieci?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.