Facebook Google+ Twitter

Aleksander Sołżenicyn żegnany przez prezydenta Rosji

Autor wielu powieści o komunistycznym systemie zniewolenia i terroru Aleksander Sołżenicyn zmarł w niedzielę w wieku 89 lat. Dziś został pochowany o 12.00 czasu moskiewskiego na Monastyrze Dońskim w obecności prezydenta i premiera Rosji.

 / Fot. PAP/ EPA DMITRY KOSTYUKOV/POOLAleksander Isajewicz Sołżenicyn (ros. Александр Исаевич Солженицын) urodził się 11 grudnia 1918 r. w Kisłowodzku na północnym przedgórzu Kaukazu. Zmarł. 3 sierpnia. Przyczyną zgonu, jak podaje agencja ITAR-TASS, powołując się na syna pisarza, był zawał serca. Na uroczystości pogrzebowej byli Władimi Putin i prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.

Młodość - od orderów do zsyłki do Kazachstanu


Z wykształcenia był matematykiem, który ukończył w 1941r. Państwowy Uniwersytet w Rostowie. Uczęszczał też jako słuchacz do Moskiewskiego Instytutu Filozofii, Literatury i Historii.

Po ukończeniu studiów przez kilka miesięcy nauczał matematyki do momentu wcielenia do szkoły artylerii. Za waleczną postawę na froncie pruskim w drugiej wojnie światowej, gdzie ocalił oddział żołnierzy z obławy, otrzymał Order Wojny Ojczyźnianej drugiego stopnia, Order Czerwonej Gwiazdy oraz awansował na stopień kapitana artylerii. Mimo to został aresztowany w 1945 gdy NKWD przechwyciło jego korespondencję do przyjaciela, w której krytycznie wyrażał się o polityce wojennej ZSRR oraz roli Stalina. Spędził 8 lat w wychowawczych obozach pracy by wreszcie zostać skierowanym na „wieczne osiedlenie” do wioski Kok-Terek w Kazachstanie. W obozie zaczął tworzyć pierwsze zalążki utworów literackich. Przechowywał je jedyną dostępną metodą – zapamiętując całe utwory. Wtedy nie wierzył że jego książki zostaną opublikowane za życia, jak wspomina w swojej biografii.

Parę miesięcy po opuszczeniu obozu wykryto u niego raka żołądka. Pomimo operacji rak miał przerzuty a rokowania lekarzy pozostawiały Sołżenicynowi zaledwie trzy miesiące życia. Szczęśliwym trafem przerzuty ustały, co Sołżenicyn uznał za zamysł boży. Za tym szczęściem przyszło kolejne, gdy w 1956 został zrehabilitowany i zajął się poważnie działalnością literacką.

Twórczość - od akceptacji Chruszczowa do wpisania na listę utworów zakazanych


W 1962r. został opublikowany "Jeden dzień Iwana Denisowicza". Opowiadanie to było rozprowadzane w
niezależnym obiegu w postaci ręcznych odpisów i wkrótce przyniosło mu sławę. Było to jedyne opowiadanie wydane w ZSRR Historia publikacji Jednego dnia ukazuje realia panujące w Związku Radzieckim. Wydanie opowiadania było możliwe tylko ze względu na „odwilż” okresu Chruszczowa. Po licznych korektach i zmianie tytułu (pierwotny tytuł: Jeden dzień jednego więźnia) udało się uzyskać zgodę od samego Chruszczowa. Opowiadanie zostało nominowane do Nagrody Leninowskiej której jednak nie otrzymało. Uznanie które zdobył pozwoliło mu na dołączenie do Związku Pisarzy Radzieckich i uzyskanie dostępu do wielu archiwów, które wykorzystał w później opublikowanym "Archipelagu Gułag".

Z czasem u Sołżenicyna zaczęła pogłębiać się niechęć do ZSRR, zwłaszcza gdy 1964 r. doszedł do władzy Breżniew, kończąc politykę „odwilży”. W następnym roku KGB skonfiskowało większość archiwum pisarza i z czasem jego prace zostały objęte nieoficjalnym zakazem publikacji, a on sam poddawany był szykaną. Po dwóch latach skierował do IV zjazdu pisarzy radzieckich list otwarty z żądaniem likwidacji cenzury. Ocalone lub odtworzone utwory przekazał na zachód. Wśród nich był między innymi "Krąg Pierwszy" - utwór na którym prace rozpoczął już w obozie pracy.

Pomimo szykany w ZSRR, Zachód docenił Sołżenicyna przyznając mu w 1970 roku Nagrodę Nobla za całokształt twórczości. „Za moralną siłę, z jaką spełnia obowiązki wobec niezastąpionych tradycji literatury rosyjskiej” - podano w uzasadnieniu. Sołżenicyn długo nie mógł zdecydować się na odebranie nagrody obawiając się zakazu powrotu do kraju.

Po ukazaniu w Paryżu pierwszej części epopei "Czerwone koło" i "Archipelagu Gułag", które krytykowały komunizm, władze zorganizowały akcję „spontanicznych” protestów przeciw pisarzowi. Wezwano go na przesłuchanie a gdy się nie stawił, na krótko go aresztowano. Wydany dekret Prezydium Rady Najwyższej ZSRR pozbawił go obywatelstwa i nakazał natychmiastowe wydalenie z ZSRR.

Na emigracji ochrzczono go "samotnikiem z Vermont"


Po wydaleniu zamieszkał w Zurychu, a po odebraniu nagrody Nobla w 1975 r. przeniósł się do USA, Cavendish w stanu Vermont. Pracował tam nad wieloletnią epopeją "Czerwone kolo", która miała składać się z 20 części - od 1914 aż do 1945. Ostatecznie powieść została nie ukończona.

Sołżenicyn, który był mocno przywiązany do rosyjskiego patriotyzmu, stronił od emigracji rosyjskiej. Prasa zachodnia okrzyknęła go mianem „samotnika z Vermont”. Jego tendencje panslawistyczne nastawiły go negatywnie do kultury i mentalności Zachodu.

Powrót do kraju, powrót do łask i stworzenie słowa "wykształciuch"


Wraz z obcięciem władzy przez Gorbaczowa przyszła kolejna odwilż w czasie której bez przeszkód można była drukować utwory Sołżenicyna. Jednak sam pisarz odnosił się do zmian nieufnie i pomimo przywrócenia mu obywatelstwa w 1989 r. wrócił do kraju dopiero 1994 roku. Po powrocie odbył szereg podroży po Rosji by wreszcie osiąść w Moskwie. Włączył się w życie publiczne dając serie odczytów. Jego zdecydowane podkłady i moralizowanie spowodowało szybki spadek jego popularności. Niemniej w 1997 roku został członkiem Rosyjskiej Akademii Nauk, a 12 czerwca 2007 podczas obchodów Dnia Rosji odebrał z rąk Władymira Putina odznaczenie państwowe.

Jego obecny stosunek do władzy był zdecydowanie lepszy niż we wcześniejszych latach, ale jego poglądy panslawistyczne pozostały niezmienne co widać w wywiadzie dla Forbsa z 1994 r. "Gdy spojrzymy daleko w przyszłość, w XXI wieku można odkryć czas, gdy USA wraz z Europą będą bardzo potrzebować Rosji jako sojusznika".

Był dwukrotnie żonaty miał trzech synów. Jest znany przede wszystkim jako autor "Archipelagu Gułag" - trzy tomowej relacji historycznej składającej się z ustnych wyznań 227 świadków i listów więźniów. Jest ono dowodem zbrodniczej działalności systemu komunistycznego. Pisarz, wykorzystując swoje doświadczenia opisuje rozwój więziennictwa rosyjskiego, który doprowadził do powstania „archipelagu” obozów koncentracyjnych. Książka ukazuje stopniowe obdzieranie człowieka z jego godności. Na zachodzie książka wywołała ogromne poruszenie i rozwiała iluzję na temat komunizmu. Chociaż został wydana po otrzymaniu nagrody Nobla, to mogła być znana w formie nieoficjalnego odpisu komitetowi noblowskiemu.

Jako ciekawostkę można dodać że to Sołżenicyn wykuł pojęcie wykształciuch, przetłumaczone z rosyjskiego obrazowanszczina (образованщина) przez Romana Zimanda. Był jednym z najlepszych jeśli nie najbardziej popularnych pisarzy rosyjskich.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.