Facebook Google+ Twitter

Aleksander Szczygło: Jacek Mąka powinien zostać odwołany

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2009-10-18 14:42

Politycy różnią się w ocenie konsekwencji sprawy wykorzystania nagrań ABW w prywatnym procesie wiceszefa Agencji z "Rzeczpospolitą". Według gazety Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego nagrywała rozmowy reportera śledczego gazety - Cezarego Gmyza - i Bogdana Rymanowskiego z TVN z Wojciechem S. - podejrzewanym o to, że za pieniądze miał oferować pozytywną weryfikację oficerom WSI.

Nagrania mimo, że nie związane bezpośrednio z prowadzoną sprawą nie tylko nie zostały zniszczone ale stenogramy rozmów miały zostać bezprawnie odtajnione i wydane przez prokuraturę pełnomocnikowi wiceszefa ABW Jackowi Mące. Szef BBN Aleksander Szczygło uważa, że Jacek Mąka wykorzystał swoją pozycję i powinien zostać odwołany.

Aleksander Szczygło mówi ABW od kilu miesięcy nic nie robi w sprawie bezpieczeństwa w kopalniach, prywatyzacji stoczni, czy prywatyzacji PZL "Świdnik". Dodaje, że w tym samym czasie podsłuchuje dziennikarzy chroniąc swojego wiceszefa.

Wicepremier Waldemar Pawlak uważa, że dużo większy pożytek mógłby wyniknąć z podsłuchów i przecieków dotyczących rozmów instytucji finansowych z klientami w sprawie umów opcyjnych. Wicepremier zauważył, że straty przedsiębiorców sięgają już 27 miliardów złotych.

Waldemar Pawlak uznał użycie nagrań w prywatnym procesie za naganne, ale nie chciał się wypowiadać na temat dymisji szefostwa ABW. Uważa, że są sprawy większej rangi, na których należy się skupić.

Sekretarz stanu w kancelarii premiera Rafał Grupiński nie widzi powodów do odwoływania Jana Mąki. Rafał Grupiński zwrócił uwagę, że decyzję o udostępnieniu sądowi materiałów z podsłuchów podjął prokurator na wniosek pełnomocnika wiceszefa ABW.

Minister podkreśla, że prokurator mógł równie dobrze uznać, że materiałów nie należy udostępniać, ale to on podjął decyzję, a nie Jan Mąka. Dlatego też, zdaniem Rafała Grupińskiego, nie należy odwoływać wiceszefa ABW.

Prokuratura Apelacyjna w Warszawie potwierdziła, że ABW za zgodą sądu podsłuchiwała dziennikarza Wojciecha S. Jednocześnie prokuratura zapewniła, że wobec dziennikarzy "Rzeczpospolitej" Cezarego Gmyza i TVN Bogdana Rymanowskiego nie stosowano żadnego podsłuchu, a podsłuchiwany był tylko Wojciech S.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.