Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13440 miejsce

Aleksandra Sas-Wisłocka - debiut poetycki

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-07-13 11:14

Debiutancki tomik wierszy Aleksandry Sas-Wisłockiej „Przynosiłeś mi fiołki”

Aleksandra Sas Wisłocka / Fot. Karol SzmagalskiWarto promować tych ludzi, o których w ogólnym obiegu niewiele wiemy lub uzyskujemy wiedzę o ich zacięciu poetyckim zupełnie przypadkowo. Niedawno w miejscowej prasie przeczytałem o Aleksandrze Sas-Wisłockiej. I tu zupełne zaskoczenie. Przecież od wielu lat znałem jej nieżyjącego męża Franciszka. Ba współpracowaliśmy, byliśmy przyjaciółmi. Aleksandra była w przeszłości jednym z moich współpracowników. Nie wiedziałem jednak, że pisze wiersze. Podczas jednego ze spotkań przekazała mi je. O ich ocenę poprosiłem swego belfra i przyjaciela, Zygmunta Dmochowskiego–wybitnego znawcę tematu, znanego poetę.

Oto jego opinia: "Podczas kontaktów z czytelnikami, na pytanie, czy pisać wiersze, odpowiadam jednoznacznie - należy pisać. Uważam, że pisanie wierszy stanowi swoisty katharsis - oczyszczenie duszy człowieczej ze złogów, które w kontakcie z życiem odkładają się w niej jak kamień w czajniku. Wiersze Kujawianki, Aleksandry Sas-Wisłockiej stanowią właśnie takie katharsis, bowiem zderzyła się z okrucieństwem śmierci najbliższej jej osoby. Mają one podłoże sensualistyczne, są przesycone bólem po stracie ukochanego męża. Miłość i śmierć stanowią ich siłę sprawczą. Miłość jawi się w nich burzą piaskową, składającą się z ulewy ziaren krzemu (drobnych szczegółów), które poczucie krzywdy zwielokrotniają. Nasilenie rozpaczy i bezsilności eksploduje głównie w wierszach z roku 2006. W późniejszych, nuta bezradności, zagubienia i bólu ustępuje powoli miejsca Asnykowej refleksji, iż "przeżytych kształtów żaden cud nie wróci do istnienia". Sprawdza się też uczucie autora wierszy do zmarłej żony (Broniewski), że "miłość to znaczy - dotknąć, zobaczyć, a ciebie nie ma, nie ma. Wiersz "Zwątpienie" wskazuje na powolne godzenie się poetki z okrutnym losem. Powoli też monotematyczny laitmotiw traumy ustępuje miejsca szerszemu spektrum zainteresowań. Pojawiają się wiersze natury egzystencjalnej, zwłaszcza poświęcone opisom zjawisk natury, z podobieństwami osobistymi do tej oczywistości stanów własnej umęczonej duszy. Duszy, zda się, zbrukanej przez wspomniane złogi życia, których moloch niszczy dawne, platońskie wyobrażenie piękna i harmonii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Wiersz jest jednym z nowych utworów poetki, który znajdzie się w przygotowywanym, kolejnym już, tomiku.

Aleksandra Sas Wisłocka

„Rapsodia miasta”

Jest takie miejsce
na ziemi,
gdzie się rodzimy.
Jest też i takie,
gdzie istniejemy
z losu przyczyny.
Rapsodia miłością
pisana,
rapsodia miasta,
które jest moim
domem.
Kościoła wieża
słońcem oblana,
rapsodia dźwięcząca
dzwonem.
I w tej rapsodii
dźwięczącej,
historia miasta
spisana.
Błysk gwiazdy
na niebie
wschodzącej,
od dawnych dziejów
zarania.
I wszystkie wschody
słońca
i noce z ogromem
czułości,
rapsodia dzwonem
dźwięcząca
w sercach pełnych
miłości
I aby melodia
trwała,
dźwięczała piotrkowskim
dzwonem,
na miasto spływała
chwała
i zawsze Piotrków
był domem.

Czekamy na nowy tomik
Karol Szmagalski

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.