Facebook Google+ Twitter

"Alex" - historia kata i ofiary

Kim jest tytułowa Alex i dlaczego zostaje porwana? Podczas czytania thrillera Pierre'a Lemaitre'a należy przygotować się na wiele niespodzianek oraz mocne, brutalne opisy.

okładka / Fot. wydawnictwo MuzaMotyw porwań w literaturze i filmie jest stary jak świat. W samym zeszłym roku recenzowałam aż 3 takie książki -"Kolekcjoner" Johna Fowlesa, "Kobieta w klatce" Jussiego Adlera-Olsena oraz "Tarantula" Thierry'ego Jonqueta. A mimo to Pierrowi Lemaitre'owi udało się wymyślić oryginalną historię, która zaskakuje czytelnika na każdym kroku.

Główną bohaterką jest 30-letnia, atrakcyjna i intrygująca Alex, która zostaje porwana w centrum Paryża i skatowana przez nieznanego sprawcę. Psychopata zamyka ją w opuszczonym magazynie w ciasnej klatce (nazywanej dziewicą - tortura wymyślona za Ludwika XI, chyba dla biskupa Verdun. Spędził w niej ponad dziesięć lat. To bierna, bardzo skuteczna forma tortury. Stawy sztywnieją, mięśnie zanikają). Następnie przywiesza klatę do sufitu, dwa metry nad ziemią. I doprowadza kobietę na skraj człowieczeństwa. Naga i bezbronna, pozbawiona łazienki i środków czystości, musi walczyć nie tylko z bólem, lękiem i upokorzeniem, ale także z żądnymi krwi szczurami. Oprawca liczy na jej śmierć. Jednak nie wie jednego, Alex jest bardzo inteligentna i przebiegła...

Sprawę prowadzi inspektor policji Camille Verhoever, dla którego porwania to bardzo drażliwy temat. Mimo to podejmuje się tego zadania i za wszelką cenę chce odnaleźć dziewczynę. Pomagają mu Louis Mariani, jego były zastępca oraz Armand, spec od wyszukiwania informacji.

Warto wspomnieć, że powieść podzielona została na 3 części - uwięzienia Alex, jej ucieczki oraz dochodzenia do prawdy organów ścigania. I po każdej z nich następuje przełom, który jeszcze bardziej mąci w głowie czytelnikowi. W dodatku, ta ostatnia część przypomina typowy kryminał z drobiazgowym śledztwem i niesie ze sobą najwięcej niespodzianek.

Pierre Lemaitre posługuje się starannym, lekkim językiem. Ma także ciekawe porównania, np. ich milczenie wisi w powietrzu niczym rakieta świetlna nad detonatorem. Albo: patrząc na nią, ma się wrażenie, że jej rysy jakoś się przemieściły, że twarz, usiłując zachować podobieństwo do twarzy, urąga wszelkim kanonom symetrii. Przypomina napiętą maskę z oczami węża w zapadniętych oczodołach, gęstą siatką drobniutkich zmarszczek zbiegających się wokół ust, tych z kolei zdumiewająco wydatnych, czoło ma tak naciągnięte, że brwi sprawiają wrażenie siłą wygiętych w łuk, natomiast policzki cofnęły się i zwisają po bokach jak kosmyki włosów. Pofarbowane na kruczą czerń włosy tworzą ogromną lwią grzywę. Pani Zanetti wygląda jak wiedźma. Co więcej, wprowadza czas teraźniejszy i przeszły, by podkreślić, co dzieje się teraz, a co wydarzyło się wcześniej. Jest to bardzo dobry zabieg. W dodatku losy Alex przeplatają się ze śledztwem prowadzonym przez Camille'a.

Dużym plusem są świetnie zarysowane portrety psychologiczne postaci. Poznajemy 50-letniego Camille'a Verhoevera, który z powodu swojego wzrostu (ma zaledwie 145 cm!) ma niemałe kompleksy. Za wszystko wini matkę Maud Verhoever, słynną malarkę, która paliła jak smok w czasie ciąży. Jak wielki to dla niego problem najlepiej pokazują zdania: - Inspektor Verhoeven - przedstawia się Camille - pokazać legitymację, czy wierzy mi pan na słowo? albo: Może poszukam jakiegoś małego krzesełka dla szefa? Ale to nie jedyne jego zmartwienie, jest nim także strata ukochanej żony, która także została porwana, a jemu nie udało się jej uratować. Od tamtej pory jest sam i nie może się z tym pogodzić. Tytułowa Alex jest początkowo zagadką, wielką niewiadomą, ale z czasem poznajemy także jej tajemnice. Przeszła w życiu niejedno i to wpłynęło na jej przyszłość. Można pokusić się o stwierdzenie, że jest trochę podobna do Camille'a. Autor wprowadza także dwóch policjantów, stanowiących swoje przeciwieństwo - Louisa Marianiego, który jest tak zamożny, że mógłby nie pracować w policji oraz Armanda, który jest zafiksowany na punkcie oszczędzania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Bardzo lubię takie niespodziewane zwroty akcji, które wprowadzają niemały zamęt. I może wkrótce przeczytam inne książki Lemaitre'a :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fakt, świetna książka. Czyta się przysłowiowym jednym tchem, a ilość zmian perspektywy jest oszałamiająca :-) Też rozglądam się za innym tytułem autora :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.