Facebook Google+ Twitter

Alfabet warszawianek - hobby. Co robią mieszkanki stolicy w wolnym czasie?

Co właściwie w czasie wolnym robią mieszkanki stolicy? Czy są w stanie znaleźć wolną chwilę na hobby? Czy praca, dom, dzieci i codzienność wypełniają im cały kalendarz?

Patrycja - lat 35, kupiec w znanej polskiej firmie odzieżowej. Mężatka z trzyletnim stażem. Córka Julka, 2-latka.

"Zaraz po studiach (handel zagraniczny na SGH) wyjechałam do Londynu podszkolić język. Wróciłam po roku wiedząc, kino / Fot. fot. Ewa Tinaże najbardziej chcę podróżować. Dostałam pracę w dobrej zagranicznej firmie. Same podróże. W tygodniu spędzałam w domu jeden dzień. Pracowałam non stop więc nie miałam czasu na hobby. Właściwie moim hobby była praca. Przy okazji wyjazdów chodziłam na hotelowy basen i siłownię. Po sześciu latach czułam się jakbym miała czterdziestkę. Podróże służbowe nie pozwalały mi zobaczyć tak naprawdę żadnego z krajów, które odwiedzałam. Z Nowego Jorku, Dubaju, Paryża, Wiednia czy Buenos Aires znałam dobrze lotniska, drogę do hotelu, hotelowy bar i pokój. Postanowiłam zastopować. Niestety kryzys nie pozwalał na akceptację pracowników tego typu. Pani psycholog na ocenie okresowej powiedziała mi, że cierpię na syndrom wypalenia zawodowego. Miesiąc później już nie pracowałam. Dostałam dość duże pieniądze na odchodne i mogłam sobie poukładać świat. Zaczęłam do telefonu do przyjaciółki z liceum. Potem do dwóch ze studiów. Agata, przyjaciółka z liceum, zaprosiła mnie na ślub. Tam poznałam męża. Był fotografem na weselu. Podobał mi się no i zapisałam się na... kurs fotografii, który prowadził. To w sumie takie mało hobbystyczne ale nie powiedziałam mu tego do dziś. Poszłam na kurs flamenco, ćwiczyłam jogę i planowałam przyszłe podróże. Wyszłam za mąż i urodziłam Julkę, a kilka tygodni temu dostałam pracę. Z mężem ustaliliśmy, że muszę mieć dla siebie 2 popołudnia w tygodniu wolne na hobby.

Podróże? Uwielbiam programy Martyny Wojciechowskiej, teraz z uwagi na córeczkę zostaje mi tylko oglądanie. Myślę, że jak
wszystko się unormuje, wyruszymy w świat. Może całą rodziną a może tylko we dwie? Gdzie pierwszy wyjazd? Do Czarnogóry. Kiedy? Może już w przyszłym roku".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 11.12.2012 13:26

@Rafał Gdak, bardzo mi przykro, że taki wniosek wysnułam z faktu dodania przez redakcję drugiego członu tytułu. Jeśli jest fałszywy, to odszczekuję zarzut i przepraszam redakcję W24.

Natomiast w pytaniu z g. 17:51 nie widzę niczego niewłaściwego. Ale może się mylę.
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zlitujcie się, Państwo, z tymi czerwonymi łapkami :)) Są najwyraźniej osoby, którym ich stawianie sprawia przyjemność.. [może innych nie mają? ;)]
Nie ma sensu wędrowanie tropem "kogo też mogła dotknąć moja uwaga?", ponieważ oceniane negatywnie bywają również komentarze absolutnie neutralne. Jeśli niektórym wydałam się zwolenniczką PO, a sami są za PiS-em, to negatywnie ocenią mój komentarz nt. najbardziej podobającej mi się fotki, bądź pogody za oknem. Oczywiście nie każdy tak ma, na szczęście, ale .. bywa:)
Pozdrawiam, życząc udanego dnia:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

PS. Daję sobie czerwoną łapkę od razu. Nie wiem czy zniosę ten ból, ale trudno :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Grażyno, powiem szczerze, że po lekturze Pani komentarza, kolokwialnie mówiąc, szczęka mi opadła. Oto redakcja serwisu nie ma co robić, tylko hasa z tekstu na tekst i soli na prawo i lewo łapkami. Ba, za szczególny cel obrała sobie komentarze krytyczne... Wybaczy Pani, ale śmieszne to :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.12.2012 09:14

He, he, he, wobec wyjaśnienia złożonego tu przez Autorkę wnioskuję, ze łapki są sprawą głównie Szanownej Redakcji.
Bo kogóż innego by obchodziła moja uwaga?
Biedny, nie powinien - w domyśle: nie może - włączać się do dyskusji, dlatego takim sposobem manifestuje swoje zdanie.
Pozdrawiam desperata!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dodatek redakcji to drugi człon tytułu...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.12.2012 17:51

Jak to w końcu jest: hobby warszawianek czy Polek?
Bo to nie jest to samo.
Owszem, warszawianka jest Polką, jednak nie każda Poka jest warszawianką.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2018 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.