Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17328 miejsce

Ali Zakharia: - W islamie nie ma miejsca na terroryzm

Ali Zakharia (25 lat) przyjechał z Pakistanu do Irlandii ponad rok temu. Zawsze ciekawiło mnie, jak się mu żyje na emigracji. Kiedy w końcu zapytałem go czy nie zechciałby udzielić mi wywiadu, zgodził się bez wahania. Początkowo miała to być krótka rozmowa. Chciałem uniknąć drażliwych tematów. Jednak zanim się zorientowałem, półgodzinny wywiad przerodził się w trzygodzinną dyskusję na temat rasizmu, terroryzmu i Polaków na emigracji.

Ali Zakharia. / Fot. Małgorzata ŚwiderskaJak się czujesz?
- Dobrze.

Pytam, bo ostatnio mówiłeś mi o kilku przykładach rasistowskich zachowań, których byłeś ofiarą?
- Wiesz dobrze, że nie jest to miłe uczucie, kiedy ktoś każdego dnia komentuje twoje pochodzenie czy religię, którą wyznajesz. I robi to w mocno nieprzyjemny sposób.

Co twoim zdaniem jest przyczyną tego typu zachowania?
- Przede wszystkim moim zdaniem ta cała agresywność, ta niedojrzałość wynika z prostej przyczyny. Z niedostatecznego wyedukowania.

Czyli to edukacja czy raczej jej brak, jest główną przyczyną zachowań rasistowskich? Ja z kolei zawsze myślałem, że to szeroko pojęta frustracja sprawia, że ludzie zachowują się w ten, a nie inny sposób. A jeżeli chodzi o Irlandię, biorąc pod uwagę poziom życia, gospodarkę, stopień frustracji, w moim odczuciu, powinien być stosunkowo niewielki.
- Mówiąc ogólnie, czasami ludzie po prostu nie chcą się dzielić. Mimo tego, że Irlandia jest teraz krajem o dużym potencjale ekonomicznym, luzie którzy tu mieszkają, mentalnie żyją jeszcze w czasach sprzed ekonomicznego sukcesu. Ale wracając do rasistowskich zachowań. Jakiś czas temu oglądałem jakiś talk-show, gdzie głównym tematem dyskusji były ataki na obcokrajowców, na tle rasowym. W tym programie w pewnym momencie zabrał głos przedstawiciel Gardai (irlandzka policja - przyp. aut.). Powiedział, że doskonale zdaje sobie sprawę, że w Irlandii jest dużo przestępstw na tle rasowym, ale nie słyszał ani jednego zażalenia czy to ze strony społeczności azjatyckich czy ludzi z Europy środkowo-wschodniej. Ani jednego.

Tylko wiesz, brak skarg ze strony ofiar jest zazwyczaj podyktowany strachem.
- Oczywiście. To jest jeden z tych banałów, który czyni nasze życie bardziej atrakcyjniejszym.

Czyli, co do tego się zgadzamy. Mnie jednak bardziej interesuje społeczność azjatycka. Czy odczuwasz, że bycie muzułmaninem wyróżnia cię w jakiś sposób?
- Co masz na myśli?

Mieliśmy zamachy w Londynie, Nowym Jorku, Madrycie, mamy też wojnę w Iraku. Czy nie sądzisz, że tu w Europie społeczność muzułmańska może być postrzegana właśnie tylko poprzez pryzmat tych wydarzeń? Poprzez pryzmat stereotypów związanych z tymi wydarzeniami?
- W każdej społeczności, w każdym miejscu znajdziesz dobrych i złych ludzi. Dla mnie samego jest zagadką fakt, że jeżeli ktokolwiek inny zrobi coś złego ludzie mówią: ten i ten zrobił to i to, prawda? Koniec. Jeżeli natomiast ktoś o pochodzeniu takim jak moje, identycznym kolorze skóry, wyznającym tę sama religię co ja popełni jakieś przestępstwo pierwsze co słyszysz to, że ten człowiek jest muzułmaninem. I w tym momencie wrzuca się całą społeczność muzułmańską do jednego worka.

Czy nie sądzisz, że błędem społeczności muzułmańskiej jest to, że nie starała się neutralizować tych szkodliwych stereotypów?
- To prawda. Tylko, że wszystkie wydarzenia, o których powiedziałeś następowały po sobie tak szybko, że muzułmanie nie dostali szansy wypowiedzenia się, nie dopuszczono ich do głosu. Nawet, kiedy zaczęto mówić, że ataki powinno łączyć się tylko i wyłącznie z religijnymi ekstremistami, okazało się być dużo za późno. Postaram się to wyjaśnić w bardziej obrazowy sposób. Jedną z głównych mądrości islamu jest to, że życie, mało tego twoje ciało, jest darem od Boga. Musisz się nim w pewien sposób opiekować. Jeżeli robisz sobie choćby najmniejszą krzywdę, to znaczy, że grzeszysz. I to grzeszysz bardzo. Co dopiero atak samobójczy. W jaki sposób samobójca może być wynagrodzony po śmierci?

Skoro rozmawiamy o ekstremiźmie chciałbym poruszyć jeszcze jeden temat. Słowo "dżihad" robi w Europie niezwykłą, "karierę". Co tak naprawdę oznacza ten termin?
- Dżihad tłumacząc z języka arabskiego znaczy po prostu wojna.

To wszystko? Żadnej „świętej wojny”?
- W Koranie ani razu nie wspomina się o żadnej „świętej wojnie”. Nie ma tam ani słowa o czymś takim, jak „święta wojna”. Pamiętam jak czytałem kiedyś wywiad, w którym jeden z przedstawicieli mniejszości pakistańskiej, nie pamiętam dokładnie kto, powiedział znamienną rzecz. Otóż ten człowiek stwierdził, że w islamie nie ma miejsca na terroryzm. Tak samo jak nie wolno jeść wieprzowiny i pić alkoholu. Po prostu nie możesz zabić drugiego człowieka. Jeżeli ktoś zabije innego, jest zwykłym przestępcą.

Twoja rodzina mieszka w Los Angeles. Powiedz mi, jak wyglądała tam sytuacja po zamachach z 11 września? Czy twoi rodzice spotkali się z jakimiś przejawami agresji po tym wydarzeniu?
- Tak. Z tego, co mi wiadomo było kilka nieciekawych incydentów. Ale były to sporadyczne przypadki. Moja rodzina żyje w Stanach już od lat 20. zeszłego stulecia. Zwyczajni Amerykanie, którzy znają moją rodzinę, oni wiedzą, że sytuacja po zamachach na World Trade Center to nie była wina moich rodziców. Z tego, co wiem nie obwiniano wszystkich muzułmanów żyjących w USA.

Ali Zakharia i Daniel Świderski. / Fot. Małgorzata ŚwiderskaCzy mógłbyś mi powiedzieć dlaczego zdecydowałeś się na przyjazd do Irlandii?
- Przypadek.

Dlaczego nie wybrałeś USA? Masz tam przecież rodzinę. Mógłbyś tam liczyć na wsparcie, pomoc. Dlaczego akurat Irlandia?
- Wiesz, jak mówią: człowiek uczy się całe życie. W moim przypadku zawsze było tak, że robiłem to, co inni ludzie mówili, co jest dla mnie dobre. Tym razem postanowiłem zrobić coś na własną rękę. Poza tym życie w Pakistanie ma jedną wadę. Nie możesz pracować i nie możesz studiować w tym samym czasie.

I nie możesz być bezrobotnym?
- I nie możesz być bezrobotnym. Poza tym chciałem się sprawdzić. Na początku miała to być Nowa Zelandia. Wszystko było w miarę dograne. Wtedy ktoś mi powiedział czy byłeś w Irlandii? Ja mówię, że nie. No i ten ktoś mówi, że jeżeli mam gdzieś jechać to tylko tam. No i tak wylądowałem w Dublinie. Wszystkie formalności poszły super sprawnie. Szybko dostałem wizę, pozwolenie na pracę. Do momentu, kiedy nie poszedłem na pierwszą rozmowę o pracę, gdzie dowiedziałem się, że niestety praktycznie żadnej pracy dla mnie nie ma.

Dlaczego?
- Powiedziano mi, że nie jestem z UE, a pierwszeństwo mają obywatele Unii. Dlatego po tych doświadczeniach mam dziwne wrażenie, że dla ludzi spoza UE nie ma tutaj przyszłości. Takie mam odczucia.

Czy w takim razie czujesz, że jesteś postrzegany poprzez pryzmat różnych stereotypów?
- Czasami. Ale tak, jak powiedziałem to zależy od człowieka, którego poznaje. Dla niektórych to jest po prostu najłatwiejsze wyjście wrzucić wszystkich ludzi do jednego worka, przykleić naklejkę i w ten sposób oceniać.

Poznałeś w Irlandii dużo Polaków?
- Kilku.

Mógłbyś być bardziej precyzyjny.
- Zazwyczaj nie byli to sympatyczni ludzie.

To znaczy?
- Może powiem inaczej. Pierwszym Polakiem, jakiego poznałem w Irlandii był chłopak gdzieś w naszym wieku, który pracował w Euro-Sparze jako ochroniarz. Wracaliśmy tym samym autobusem razem z pracy. Kiedy dowiedziałem się, że jest z Polski spytałem się go, co sprawia, że Polacy mają taką, a nie inną postawę – dystansują się od otoczenia. Powiedział mi, że podstawowym powodem są problemy z komunikacją i znajomością języka. Może to ty powinieneś powiedzieć mi, czemu Polacy mieszkający w Irlandii zachowują się tak, a nie inaczej?

Ciężko powiedzieć. Nie miałem okazji jeszcze poznać żadnego.
- Jasne.

Myślę, że tym pozytywnym akcentem zakończymy naszą rozmowę.
- Taśma się skończyła?

Taśma nigdy się nie kończy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

  • H S
  • 15.08.2008 09:50

Daniel, dzięki za poruszenie tego tematu. Daje do myślenia. Komentarze też...
Szablony są niebezpieczne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze to ująłeś. Zgadzam się, że niedosyt może być. Ale uwierz mi starałem się jak mogłem, żeby z jednej strony nie wystawić laurki, a z drugiej nikogo nie obrazić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Daniel, jeśli chciałeś przybliżyć nam społeczność muzułmańską, to sorki, ale jakoś czuję pewien niedosyt. Jestem zdania, że Islam jako ruch może być takim samym zagrożeniem, jak chrześcijaństwo, protestantyzm, prawosławie itp. jeśli wystąpią w ortodoksyjnych, skrajnych odmianach. Normalni ludzie nie zabijają, bez względu na to, w co wierzą.
Większość muzułmanów, to jak stwierdziłeś, zwykli ludzie, którzy jednak często, zwietrzywszy wolność z dala od domu naginają własne zasady pijąc alkohol, paląc - słowem zamartwiając swe ciała. I cała otoczka ich religijności gdzieś zanika...
Zgodziłbym się tez z Sallamem, że niekiedy bywają niesympatyczni, a od siebie dodałbym "leniwi". Ale to samo również można powiedzieć o niektórych Polakach...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli, co salladyn? Należałoby ich zepchnąć do getta? Nie wiem, może podrzucisz jakiś fajny pomysł. Postanowiłem porozmawiać z tym człowiekiem dlatego, że co rusz się spotykam z opiniami podobnymi do twoich, a które można zamknąć w stwierdzeniu "zagrożenie dla kultury europejskiej" i chciałem raz, że usłyszeć, co on, jako przedstawiciel danej społeczności ma do powiedzenia a dwa, podjąć próbę zrozumienia tejże społeczności. Poza tym, ja też Z DOśWIADCZENIA mogę powiedzieć, że jak do tej pory poznałem kilku Pakistańczyków i każdy z nich miał zupełnie odmienne podejście do Islamu, życia na zachodzie i innych religii. Ani razu nie spotkałem się z postawą, której mógłbym się obawiać. Poza tym używasz w swoim komentarzu stwierdzenia: "nie wszyscy", czyli sam zauważasz, że nie można kategoryzować. I o tym nie powinno się zapominać a nie popadać w jakieś dziwne ekstremizmy. Poza tym, skoro jesteś w Londynie może powinieneś podjąć próbę zweryfikowania swojego poglądu a nie opierać się na opiniach znajomych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

czyni nasze życie bardziej atrakcyjniejszym. - niech ktoś to poprawi ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chociaż dodam tylko, że z Fallaci w wielu innych kwestiach się nie zgadzam ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Islam jest zagrożeniem dla kultury europejskiej. Oczywiście małe umysły lubią upraszczać niektóre rzeczy. Zgadzam się, że nie wszyscy wyznawcy islamu zieją nienawiścią do "niemuzułmanów", ale wierzcie mi, że ci ludzie nie chcą się asymilować z Europejczykami. Owszem są elity, które chcą czerpać z naszej kultury, i wzbogacać ją swoją własną. Jednak miażdżąca większość to imigranci z takich krajów jak Iran, Arabia Saudyjska etc. a ta ludność za nic ma europejską kulturę. Co najgorsze wywalczają sobie kolejne przywileje. Wyobraźcie sobie, że kobiety noszące chusty a nawet burki (sic!) mogą wchodzić do basenów w okryciu głowy! Oczywiście jeśli ktoś chciałby wskoczyć w kurtce to jemu tego robić nie wolno. A to tylko jeden z przykładów. Muzułmanie nie kupują (oczywiście znowu nie wszyscy) w normalnych sklepach, ale w takich, które są HALAL. I nie dotyczy to tylko żywności, ale np. firm ubezpieczeniowych czy nawet banków. Oprócz tego większość jest zwyczajnie niesympatyczna. Hindusi są zupełnie inni, tak samo Zydzi. Można się z nimi zaprzyjaźnić, wejść w bliższe kontakty etc. A mówię to z doświadczenia bo sam teraz jestem w Londynie i mam wielu znajomych w Wlk. Brytanii. Oczywiście zaraz posypią się komentarze, że przesadzam z tym zagrożeniem, ale może nazwisko Oriany Fallaci do was przemówi, która była niezwykle krytycznie nastawiona do islamu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.08.2008 17:54

A tego co robią islamscy terroryści z imieniem Allacha na ustach należy po prostu nie zauważać. Tak wygodniej, muzułmaninowi także. Ślepy naiwny. Jak w każdej religii. Albo po religijnemu cyniczny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.