Facebook Google+ Twitter

Alicja w krainie bankowości

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2012-04-05 08:38

Każdy może się czasem poczuć niczym mała Alicja zaproszona na obłąkaną herbatkę – jesteśmy otoczeni przez kapeluszników stawiających przed nami trudne zadania i przez marcowe zające, które tylko czyhają na najmniejszy błąd w naszym działaniu. Gdzieś tam w oddali unosi się widmo złowrogiej królowej kier, a niezależny kot z Cheshire to pojawia się przy biurku, to znika gdzieś w korytarzu.

Każdy może się czasem poczuć niczym mała Alicja zaproszona na obłąkaną herbatkę – jesteśmy otoczeni przez kapeluszników stawiających przed nami trudne zadania i przez marcowe zające, które tylko czyhają na najmniejszy błąd w naszym działaniu. Gdzieś tam w oddali unosi się widmo złowrogiej królowej kier, a niezależny kot z Cheshire to pojawia się przy biurku, to znika gdzieś w korytarzu.

Wreszcie zegar wybija godzinę 16.00 i rozpoczynamy dziwaczną gonitwę, w której nie ma żadnych reguł poza jeżdżeniem w kółko. Po 30-minutowym przepychaniu się, nadużywaniu klaksonu oraz iście nieparlamentarnych słów gonitwa dobiega końca i stajemy przed drzwiami własnego domu. Ale w przeciwieństwie do bohaterki książki, dopiero teraz mamy szansę wbiec do króliczej nory i znaleźć się w otoczeniu „półek z dziwnymi przedmiotami”. Czy są to modele żaglowców z XIV w., czy gry komputerowe, czy może równo wyznaczone grządki w naszym ogródku, wszystko to stanowi naszą prywatną krainę czarów, po pobycie w której zapominamy o problemach dnia codziennego i stresie z nimi związanym.

Być może w tej chwili część czytelników kręci z niedowierzaniem nosem, jak to Alicje mają w zwyczaju, i zastanawia się, kto mógłby promować tę lekko już przejrzałą, dwudziestowieczną ideę „posiadania jakiegoś hobby”, wymyśloną przez złośliwe związki zawodowe, którym w głowach było jedynie odciąganie ludzi od pracy. Otóż takie podejście, nie tylko mógłby, ale i powinien promować każdy. Badania pokazują, że ludzie oddający się swojej pasji rzadziej cierpią z powodu problemów związanych ze stresem, a warto pamiętać, iż ten bywa równie skutecznym zabójcą co niełaskawa królowa kier.

Wszystkim nieprzekonanym do stawiania swojego zdrowia ponad swoją pracą pragnę donieść, że posiadanie hobby wymiernie poprawia również wyniki zawodowe. To właśnie nasze pozazawodowe zainteresowania pozwolą nam uniknąć szybkiego wypalenia, wyrobią silny charakter i zacięcie, niezwykle przydatne w pokonywaniu kolejnych szczebli kariery. Należy jednak zadbać, aby nasze hobby chociaż w minimalnym stopniu różniło się od pracy. Po 8 godzinach wytężania mózgu warto być może powędkować, zamiast zasiadać do krzyżówek. Oczywiście znane są przykłady, gdy czyjeś hobby zaczyna przynosić dochody i zamienia się pracę, jednak zdecydowanie niekorzystny byłby efekt odwrotny, w którym to nasza praca staje się naszą jedyną pasją. Z drugiej strony należy pamiętać, że nie tylko zestresowany pracownik może czerpać korzyści z hobby. W przypadku ludzi, którym na co dzień brakuje stymulujących bodźców do działania, nowa pasja dostarczy pozytywnej dawki adrenaliny, która jest potrzebna, by nie stracić zainteresowania życiem.
(Grzegorz Zuber)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.