Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16425 miejsce

Alior Bank. Historia pewnej promocji

Alior Bank, promując swoje produkty, w tym rachunki oszczędnościowo-rozliczeniowe, obiecywał specjalne premie...

Moja przygoda z Alior Bankiem rozpoczęła się ósmego lutego br. Wtedy to właśnie, korzystając z promocji systemu Grupon, założyłem konto osobiste w wymienionym banku. Po spełnieniu kilku warunków (zasilenie konta kwotą
tysiąca złotych i wykonanie transakcji przy pomocy karty debetowej w wyznaczonym terminie) miałem otrzymać 100 złotych premii. Miała ona wpłynąć na mój rachunek do końca marca 2012 r. Tak się jednak nie stało. Wobec tego trzeciego kwietnia złożyłem pisemną reklamację w oddziale Alior Bank przy al. Grunwaldzkiej w Gdańsku.

Dwa tygodnie później otrzymałem pismo, datowane na 16 kwietnia, w którym wytłuszczonym drukiem napisane było:
Informujemy, że reklamacja została uznana i premia w wysokości 100.00 PLN zostanie wypłacona na Pana rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy w terminie 30 dni od daty przekazania niniejszej wiadomości.

Do tego dołączone były przeprosiny za niedogodności i tak dalej. Pismo podpisała Lucyna Kącik z Zespołu Reklamacji i Skarg. Uspokojony tym profesjonalnym potraktowaniem mnie jako klienta, spokojnie czekałem aż upłynie wyznaczony przez bank termin.

Niestety, ani po tym terminie ani w następnych dniach moje konto nie zostało zasilone nawet o grosz. W związku z tym 18 maja wysłałem drogą elektroniczną krótką wiadomość:
W dniu 3 kwietnia zgłosiłem reklamację w związku z niewypłaceniem nagrody za udział w promocji „Konto osobiste z premią na Grupon”. Szesnastego kwietnia reklamacja została przez Was uznana (pismo LK12/P2256) i otrzymałem zapewnienie, że 100 zł zostanie przelane na mój rachunek w ciągu miesiąca. Niestety, nadal nie widzę na koncie tego przelewu. Co mam w takim razie sądzić o wiarygodności Alior Banku?

Czytaj więcej -->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Centrala Alior Bank, w przeciwieństwie do dyrektora jednego z gdańskich oddziałów, potrafiła wyjść z twarzą z kłopotliwej sytuacji. Otrzymałem właśnie pismo z Departamentu Jakości i Innowacji, w którym Lucyna Kącik pisze m.inn.:
Pragniemy serdecznie przeprosić za przedmiotowe zdarzenie. Przekazujemy, że bank dokłada wszelkich starań aby nie dopuścić do wystąpienia podobnych sytuacji w przyszłości.
Raz jeszcze prosimy o przyjęcie serdecznych przeprosin za wszelkie niedogodności powstałe w wyniku opisanego zdarzenia. W ramach przeprosin prosimy o przyjęcie drobnego upominku.
Do korespondencji załączony był długopis Cerruti 1881 w eleganckim etui z logo Alior Bank.
Przyznaję, że ta forma przeprosin w zupełności mnie satysfakcjonuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tym razem reklamacja okazała się skuteczna. Obiecana premia jest już na moim koncie. Nie zmienia to faktu, że nadal nikt nie wyjaśnił mi przyczyn tak długiego opóźnienia, ani też nie wyraził symbolicznego ubolewania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hasło może i chwytliwe, ale pozbawione głębszego sensu. Kultura albo jest, albo jej nie ma. Tworzą ją zaś nie hasła, lecz konkretni ludzie, w tym wypadku pracownicy Alior Bank.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kalesanty
  • Kalesanty
  • 31.05.2012 22:17

Kolejnym, Pańskim krokiem winno być naliczenie odsetek za zwłokę ! Nie żartuję ! Pamięta Pan hasło reklamowe tego banku ? A brzmi ono następująco: "...wyższa kultura bankowości"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.