Pozycja materiału w rankingach:
Sprawa nietrzeźwych kierowców wraca jak bumerang, zwłaszcza po jakimś incydencie, po świętach, gdzie kilka bądź kilkadziesiąt osób traci życie z tego powodu.
Zobacz także:
Artykuły
(59)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.23)
Wiek: 60 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Internet uważam za doskonałe narzędzie do wykorzystania w wielu dziedzinach życia człowieka, a rozwój cybernetyki za sposób uwolnienia ogromnej części tego czasu, który przeznaczamy na pracę zarobkową. Fascynuje mnie wdrażanie mechanizmów... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Krzysztof Bień 29.12.2011 16:39
Gdyby naród nie pił, to przychód by spadł a wtedy ci nie pijący płacili by większe podatki, a po co. Bo gdy ludek się napije to jakoś lżej się robi na myśl o tym jak rząd nas w konia robi. A więc za zdrowie rządu, no to cyk.
Grzegorz Wink 28.12.2011 01:21
W Czechach nie mają problemu z pijanymi kierowcami. Za prowadzenie po alkoholu jest mandat o równowartości 5000 zł, auto takiego kierowcy ląduje na parkingu policyjnym, z którego trzeba je wykupić, a sam kierujący po natychmiastowym odebraniu mu prawa jazdy ląduje w areszcie jak pospolity przestępca. Do Polaków też takie kary by dotarły.
A co do stosunku do picia to 400m ode mnie młody człowiek zabił się po prostu skręcając na skrzyżowaniu bo po alkoholu nie opanował auta. W sklepie kobiety to tak skomentowały:
"jaki ten Bóg niesprawiedliwy - nie wiadomo czemu zabrał młodego dobrego człowieka do siebie, a przecież mógł jeszcze tyle pożyć".
Ewa Łazowska 27.12.2011 21:55
Wszelkie apele do narodu można, za przeproszeniem, o kant d... potłuc - Panie Marku. Naród pił, pije i pić będzie bez względu na okoliczności i za kierownicę po pijaku będzie siadał. Gdy wracałam z wigilii od przyjaciół, widziałam na własne oczy na ul. Zgierskiej jak jakiś facet prowadził samochód od krawężnika do krawężnika. Dobrze, że "mój" kierowca w porę się zorientował, że mamy w tym momencie do czynienia z potencjalnym mordercą.
Marek Chorążewicz 27.12.2011 21:47
Arkadiuszu, człowiek uczy się do końca życia. Nie słyszałem dotychczas o "łyk-endach"...
Rozbawiłeś mnie do łez, pomimo że temat bardzo ponury.
Pozdrawiam serdecznie
Arkadiusz Gębka 27.12.2011 21:27
A bez opłatka?
52 "łyk-endy" w roku?
A urodziny i imieniny międzyweekendowe?
A bez okazji?
Zgroza...
10 najdziwniejszych ofert, czyli jak zarobić na Euro 2012
(odsłon: +391)