Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

77372 miejsce

Dział: Hyde Park

Ocena: 5pkt

Oceń:

Alkohol za kierownicą


Praktycznie nie ma ostatnio dnia, żeby nie było nowych wiadomości o pijakach za kierownicą samochodów. Wiadomości o tych zatrzymanych, tych powodujący wypadki, a ilu nie zatrzymano?


Wg danych spożycie alkoholu w kraju rośnie. Wódki, wina, tanie "zamienniki" wódek dostępne są prawie wszędzie. Piwo praktycznie wszędzie. W mojej najbliższej okolicy w sklepach spożywczych alkoholu nie kupi się tylko w warzywnych, które zresztą sąsiadują z alkoholowymi. Mam wrażenie, sądząc po ilości, że najlepszy interes detaliczny obecnie to sklep z alkoholem ewentualnie apteka. Pogłębiający się kryzys gospodarczy (czy wychodzimy już z dołka?), spadająca wartość pieniądza, zubożenie społeczeństwa, brak perspektyw i motywacji, duże bezrobocie ma z pewnością wpływ na ilość i jakość spożywanego alkoholu.

Również ceny wyrobów alkoholowych nie są wysokie. Każdego przechodnia stać na to, by wejść do sklepu i kupić wino czy wódkę, o piwie nie wspominając. Za kilkanaście złotych każdy chętny może doprowadzić się do niezłego "stanu wskazującego". Także ceny starszych samochodów używanych są coraz niższe. Nawet za kilkaset złotych można znaleźć samochód "na chodzie". Często takie auto jest, jak to określają fachowcy "sprawne inaczej"- prawdziwy złom na kołach. Dla niektórych pierwszy wóz. Czymś takim trzeba się pokazać, zaszpanować. Często również impreza, zakrapiana dyskoteka, a po niej samochodem do domu. Dlaczego wielu młodych ludzi ginie w wypadkach nad ranem wracając z zabawy? Alkohol, dobry humor, samochód, szybka jazda i wystarczy. Tragedia gotowa.

Zastanawia mnie, dlaczego mimo sporej ilości złapanych kierujących "pod wpływem", ilości wypadków spowodowanych przez nich ustawodawca nie zmienia przepisów na bardziej restrykcyjne. Czy przepisy kodeksu karnego nie są zbyt łagodne w tym przypadku?
Proponowane niegdyś zmiany w tej kwestii utknęły nie wiadomo gdzie, zaginęły? Przypuszczam, że np. w USA zatrzymany po pościgu pijany kierowca nie byłby wypuszczony do domu. Czy też prowadzący po raz kolejny po alkoholu nie znalazł by się od razu w więzieniu? Czy u nas można pijackie wyskoki traktować jako niegroźne społecznie, w USA jako przestępstwo przeciwko społeczeństwu. Nie jestem za wprowadzeniem u nas amerykańskiego systemu karnego, jednak nasi karniści powinni dokładnie mu się przyjrzeć i wykorzystać niektóre wzorce prawne w naszej rzeczywistości.

7 grudnia w programie 1 PR wieczorem nadano reportaż "Sprawcy", o kierowcach odsiadujący wyroki za skutki swojej jazdy z pod wpływem alkoholu. Przypuszczam, że tego typu materiały powinny być obowiązkowo udostępniane na kursach prawa jazdy, na wszelkich szkoleniach i akcjach popierających trzeźwość.

Czy może rozpocząć ogólnokrajową akcję o wprowadzenie ostrzejszych sankcji dla pijaństwa za kierownicą? W jedności siła, zawsze warto próbować. Jestem ciekaw, jaki by miała odzew. Przecież od tego zależy nasze bezpieczeństwo, jak ewentualnie zmienić przepisy by bardziej chroniły użytkowników dróg przed pijanymi jednostkami.

I nie daje mi to spokoju.
Andrzej Stęszewski OFFline profil autora

Autor: Andrzej Stęszewski

Napisz do autora

Artykuły (6) Galerie (0) Średnia ocen (4.20)

Wiek: 50 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska

O mnie: Widzę więc jestem. Zawsze chętny do pomocy, dość wkurzający obserwator.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 60

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 12.12.2009 02:33

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 67

Tak Pani Jolanto, pozostaje mi tylko z szacunkiem pochylić głowę, zrozumiałem, przepraszam, cieszę się z poczucia humoru!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolanta Maria Dzienis 11.12.2009 14:37

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 66

Panie TT, umiar i kultura, w tym jak najbardziej osobista, powinne być na porządku dziennym! Pan to wie, i ja też, i jeszcze kilka osób, ale niestety nie wszyscy... Więc tylko (wiem, wiem, zdania nie rozpoczynamy od "więc"), jak Pan słusznie zauważył, kultywujmy poczucie humoru!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 11.12.2009 13:19

Ocena: Ocena pozytywna 67 Ocena negatywna 57

Pani Jolanto, wniosek jest jeden nakazać pić! Tam gdzie jest kultura wina nie ma gęb skurczonych w złośliwym grymasie, tam jest poczucie humoru!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolanta Maria Dzienis 11.12.2009 13:14

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 56

O kurcze, odwrotnie! To trzeżwi częściej powoduja wypadki, przepraszam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolanta Maria Dzienis 11.12.2009 13:13

Ocena: Ocena pozytywna 73 Ocena negatywna 64

Statystycznie rzecz biorąc, wypadek jeden na trzy powoduje pijany kierowca. Gdy pomyślimy "logicznie", w pokrętny sposób dojdziemy do wniosku, że kolizje powodują częściej ludzie będący pod wpływem alkoholu niż trzeźwi...Pijmy więc Rodacy ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 11.12.2009 12:32

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 50

Urszulo - oczywiscie Włosi piją sporo wina; córka mojej podopiecznej jeżdziła (znakomicie zresztą) na permanentnym rauszu - ale w Rzymskim tłoku nikt nie rozwija szybkości.
Wypadki śmiertelne zdarzaja się częsciej na autostradach, o niedzielnym świcie, kiedy młodzież szybkimi samochodami wraca pijaniutka i naćpana z dyskotek.
Poza tym, oni mają chyba inny system szkolenia, a przewidywanie cudzych, głupich manewrów chyba mają we krwi. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urszula Michałowska 11.12.2009 10:25

Ocena: Ocena pozytywna 64 Ocena negatywna 59

Przebywając we Włoszech widziałam na własne oczy ile wina wypijają do obiadu Włosi. Potem wsiadaja na rowery, skutery, do swoich samochodów i wracają do pracy. Znajomy Włoch mi kiedyś powiedział, że gdyby policja robila regularnie akcje z alkommierzami to Włosi by organizowali z tego powodu schopero.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artur Wojnowski 10.12.2009 07:01

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 66

Pani Jadwigo. Ten człowiek wsiadłby za kierownicę i tak i tak. Nawet gdyby dopuszczalna zawartość wynosiła zero.
Problemem jest ( oprócz wychowania, świadomości - ale to odrębny temat) nie tyle ustalenie konkretnych przedziałów zawartości alkoholu, od którego popełniamy wykroczenie lub przestępstwo, ale odpowiednia penalizacja skutków działań.

Może zamiast czynić z większości przestępców ( 0,2 promila), położyć nacisk na odpowiednie karanie. Z usiłowaniem popełnienia zabójstwa włącznie. Ale już za skutki. Za wypadki.

Ostatni wyrok sprzed paru dni ( 12 lat więzienia za dwie śmierci ), czyli maksymalny, jaki przewiduje kodeks, jest krokiem w dobrą stronę. Może nawet trzeba jeszcze zaostrzyć KK. Za skutki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 10.12.2009 06:35

Ocena: Ocena pozytywna 64 Ocena negatywna 60

http://www.tvn24.pl/-1,1632929,0,1,bmw-scielo-slup--kierowca-polamany,wiadomosc.html

To jeden z przykłądów: to nie jest starszy pan, który do kolacji wypija lamke wina - to jest młody człowiek, który będzie "wisiał" na ZUSie szereg tygodni, lub nawet miesiecy. W przeciwieństwie do palących (zgoda, nikotyna jest szkodliwa) - ludzie po takich wypadkach wypadaja z rynku pracy. A również - bardzo czesto, wyłączają równiez innych.Niektórych na stałe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz Mic 09.12.2009 23:47

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 52

Thadée, jak widzisz w Polsce panują inne zwyczaje odnośnie parkowania. Wierz mi przynajmniej, ja tak uważam, że jeżdżenie obdartym samochodem z każdej strony świadczy o kierowcy i o jego umiejętnościach. I czasem, gdzieś poruszając się w mieście, jak mi się ktoś wypuszcza nadmiernie z podporządkowanej poobijanym wozem, a jadę z kumpelą to zazwyczaj mi mówi, weź go puść, bo ma już <durczok-stół> błotnik :D

Jak przesunąłeś tego w tyle, dla równowagi trzeba było walnąć tego w przodzie, jak na filmie: http://www.youtube.com/watch?v=nnRDMB-ql5o

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.