Facebook Google+ Twitter

All My Life – mieszanka hard rockowa

Trio, które w czasach muzycznej komercji proponuje klasyczny hard rock. Niesamowici, szczerzy ludzie, którzy nie bez powodu nazwali się All My Life – na scenie i płycie pokazują, że muzyka to dla nich życie.

Jeśli ktoś sądzi, że klasyczny hard rock w Polsce umarł, jest w błędzie. Ten rodzaj muzyki ma się bardzo dobrze. Dzieje się tak za sprawą grupy All My Life, która składa sie z trzech niesamowitych charakterów.

Zespół powstał stosunkowo niedawno, bo w 2006 roku, lecz historia jego członków jest dłuższa. Trzon All My Life tworzą, grający na basie i śpiewający Jarek Szczudłowski oraz perkusista Robert Kubajek. To oni, jak podaje ich strona internetowa, spotkali się wiosną 1991 roku i zaczęli wspólne próby. Stacili trochę czasu na poszukiwanie gitarzysty. Nie znaleźli nikogo, kto spełniałby ich oczekiwania. Ich drogi rozeszły się.

Jarek i Robert spotykają się ponownie w 2004 roku w zespole TrzyCzwarte. Gdy odszedł gitarzysta, Łukasz Owadowski, który zabrał ze sobą nazwę, postanowili, że będą grali pod szyldem All My Life. Po ponownych perturbacjach z obsadą gitarzysty, już po nagraniu debiutanckiej płyty („All My Life”, na gitarze gościnnie Marek Sysoł z grupy Butelka) w 2007 roku oficjalnie „wioślarzem” został Kuba Kurowski.

Grupa ma na swoim koncie masę koncertów. Grali wspólnie z TSA, Perfect czy Budką Suflera. Trasa koncertowa jeszcze trwa – wystarczy wejść na stronę zespołu i znaleźć potrzebne informacje.

All My Life to mieszanka klasycznego hard rocka z elementami muzyki progresywnej. Jednak pierwiastek tego drugiego jest w ilościach śladowych. W nagraniach grupy dominuje żywiołowe połączenie basu, perkusji i gitary. Jarek i Robert, wyraźnie starsi od Kuby, mogą pochwalić się większym dorobkiem zawodowym. Wystarczy wspomnieć tylko, że basista współpracował z Anną Marią Jopek, a perkusista udzielał się między innymi w zespołach Hetman i Róże Europy. Jednak młody gitarzysta nie odstaje umiejętnościami od swoich kolegów. Wiadomości24.pl mogły się o tym przekonać podczas koncertu, który odbył się 11.04.2008 w konińskim klubie Oskard.

Sam koncert opierał się na kompozycjach wspomnianej załogi TrzyCzwarte i materiale z debiutu All My Life. Szkoda tylko, że na tak energetyczny koncert przyszła zaledwie garstka widzów. Jednak ci, co poświęcili swój piątkowy wieczór, nie byli zawiedzeni. Czułem się tak, jakbym przeniósł się w czasie na koncert Budgie w ich najlepszym okresie. Ogień buchał ze sceny – Kuba wycinał szalone solówki, Jarek, gdyby mógł, zacząłby biegać po scenie, a Robert popisał się niesamowitym solem na perkusji. Muzycy zaprezentowali również własną wersję utworu The Doors – „Break On Through”.

Zachęcamy wszystkich do zapoznania się z grupą All My Life. Wszyscy wielbiciele bluesa, rocka i hard rocka na pewno wciągną dźwięki proponowane przez tych trzech wesołych panów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

co ma włosy jak atramnet:-D

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja wolę moją mamę :D hehe

Komentarz został ukrytyrozwiń

no tak, ale ja tam wolę coś nowego jednak.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie no, wtórność jak wtórność... Są kapele, które grają 30 lat to samo - jak Motorhead, są takie, co co chwilkę zmieniają muzyczne tory... All My Life mam wrażenie, że gra muzykę, która leży im na duszy, a chyba tak być powinno. Trzeba czuć to, co chce się przekazać. Nawet jeśli ubiera się to w szaty które już dawno noszą ślady łat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

widman, Doorsów też słucham, więc spokojnie;]
ale na koncert raczej się juz nie wybiorę;]
natomiast ja mówie o wtórności:D niemniej przekonałeś mnie, bo skoro "siłą rzeczy" to wiesz, nie ma dyskusji;D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hm, no grają akurat taka muzykę, która niby już przeminęła, ale ja w tym siedzę - siłą rzeczy nie mogę się powstrzymać... A co do 'nowych' rzeczy - Klaro, oddaję Ci głos:) Ty robisz to o wiele lepiej ;P

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

/zapomniałam/

Komentarz został ukrytyrozwiń

cóż za mięszanka stylów;]
czy przypadkiem nie aby, że "to już było"?:)

a tak btw. frekwencji, zpaomniałam dodać, że na koncercie Serja było tylu ludzi, co w 1 sektorze na Rihannie. nie ma sprawiedliwości na tym świecie:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.