Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15433 miejsce

Alpinizm - pasja czy uzależnienie?

"Przyjaciela nie opuszcza się nawet wtedy, gdy jest już bryłą lodu" - Wawrzyniec Żuławski

 / Fot. internetJacek Hugo-Bader – Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak. Wydawn. Znak, Kraków 2014

O autorze:
Jacek Aleksander Hugo-Bader urodził się 9 marca 1957 roku w Sochaczewie. Jest dziennikarzem i reportażystą.
Ukończył studia pedagogiczne. Pracował jako nauczyciel, pedagog szkolny, socjoterapeutka a także wykonywał różne prace fizyczne.
Był szefem kolportażu MKK „Solidarność” wydającej podziemne pismo „Wola” i drukującej „Tygodnik Mazowsze”.
Opublikował książki: „Biała gorączka”; „W rajskiej dolinie wśród zielska”; „Dzienniki kołymskie”; „Długi film o miłości”; „Skucha”.
Zrealizował cztery filmy dokumentalne.
Otrzymał liczne nagrody.

O książce:
W 2012 roku pięciu polskich himalaistów postanawia w trakcie zimy zdobyć Broad Peak (Szeroki Szczyt). To dwunasta najwyższa góra świata.
5 marca 2013 – polska ekipa pod kierownictwem Krzysztofa Wielickiego zdobywa szczyt, konkretnie byli to: Maciej Berbeka, Adam Bielecki, Tomasz Kowalski i Artur Małek. Najstarszy z uczestników Maciej Berbeka i najmłodszy Tomasz Kowalski zginęli podczas zejścia, ich ciała tam pozostały.
Wkrótce potem młodszy brat Macieja Jacek Berbeka organizuje wyprawę poszukiwawczą.
Autor w mailu prosi go o dołączenie do ekipy. Planuje nakręcić film i napisać książkę o wyprawie. Książkę w której chce sobie i innym wytłumaczyć dlaczego ludzie się wspinają, na czym polega amok pchający ich w jeszcze niezdobyte góry, narażając swoje i cudze zdrowie oraz życie.
„Wejście na taką górę, to nie tylko wysiłek fizyczny, ale bardzo poważna rozgrywka taktyczna”.
Książka składa się z trzech obszernych rozdziałów: Karawana, Baza, Wycof – każdy z nich ma kilkanaście krótszych części.
Zawiera także wiele kolorowych zdjęć – klatek z filmu, jaki miał powstać. Przedstawiają one zarówno góry jak i obozowiska oraz ludzi – uczestników wyprawy.
Na początku reportażu podane są „Osoby dramatu”, czyli członkowie pierwszej i drugiej wyprawy oraz osoby z którymi autor rozmawiał – członkowie rodziny i osoby ze środowiska wspinaczy.
Książkę kończy „Kalendarium wydarzeń” poczynając od stycznia 2013 roku do 27 lipca oraz mapka z zaznaczonymi trasami obu wypraw.
Autor przedstawia czytelnikom sylwetki himalaistów żyjących i tych, którzy zostali w górach na zawsze.
Rozmawia z żyjącymi wspinaczami, ich rodzinami oraz kolegami ze środowiska.
Pokazuje alpinizm i wspinaczy z różnych punktów widzenia - swojego, ich samych, rodzin oraz komentatorów internetowych określając te wpisy słowem jazgot.
Hugo-Bader bardzo umiejętnie stopniuje napięcie dzięki czemu książka czytelnika wciąga, wyjaśniając przy okazji wiele spraw, szczególnie osobom nie mającym pojęcia o wspinaczce. Przeplata relację z wyprawy życiorysami wspinaczy, przekazuje nam historię himalaizmu i opowiada jak polscy alpiniści zarabiali na wyprawy w PRL-u.
Cytuje zapis rozmów jakie prowadził szef pierwszej wyprawy z kolegami idącymi na szczyt.
Podkreśla karkołomność wypraw i determinację himalaistów. A także próbuje wytłumaczyć dlaczego są od tego uzależnieni.
W Himalajach i Karakorum straciło życie pięćdziesięciu Polaków.
To jest pasja z której wielu ludziom trudno zrezygnować mimo starzenia się.
„Długi film o miłości” to książka o pasji, miłości, uzależnieniu od sukcesu, ucieczce od nudnego przeciętnego życia i starości, o ambicji – często chorej, chęci zaistnienia w mediach i niekiedy o braku odpowiedzialności.
Także o środowisku wspinaczy „…w polskim środowisku alpinistyczno –himalajsko - wspinaczkowym wszyscy kochają się jak wykastrowane, głodne psy zamknięte na mrozie w ciasnej klatce w schronisku”.
I o tym co często zachodzi w ich organizmach: „… stopniowe stępienie wrażliwości na ryzyko, z którego rodzi się poczucie nieśmiertelności”.
Dzięki autorowi dowiadujemy się jakie są objawy i skutki choroby górskiej, co to jest „linia śmierci”, jak wspinacze się odżywiają, w co są ubrani i wyposażeni. Z jakiej pomocy korzystają i ile to wszystko kosztuje.
Dlaczego wciąż idą w te góry? Bo są.
Polecam.


Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

tez tak miałam ale naprawdę warto!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam z tą książka problem. „Podchodzę do niej jak do jeża”, wyszukuję pretekstów, żeby jej nie czytać… Zaczęłam, odłożyłam… Po powyższej recenzji na pewno dam jej szansę i od jutra przystąpię do intensywnego czytania!

Tekst napisany w bardzo ciekawy sposób…

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.