Pozycja materiału w rankingach:
W Alpach zima już na progu. Jesienny marsz ścieżkami myśliwych by polować na trofeum koziorożca.
Zobacz także:
Artykuły
(116)
Galerie
(36)
Średnia ocen
(4.26)
Miejscowość: tu i tam | Kraj: Polska i Szwajcaria
O mnie: Serio, lecz z humorem oraz bez tabliczki.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Bielańska 02.11.2010 11:42
Długo nie zaglądałam do miłych moich znajomych ze względu na ogólny wstręt do wgapiania się w monitor komputera. Oczka trzeba było zaoszczędzić po dłuuuugodzinnej pracy przy skanowaniu. Tak naprawdę to komputer miałam ochotę pogryźć lub porządnie skopać ale po woli te ciągoty mi przechodzą. Z przyjemnością obejrzałam wspaniałe widoki Alp z koziorożcem w pięknej roli. 5*.
A łapki ? Zazdrośnikami nie ma co się przejmować.
BARBARA Romer Kukulska 21.10.2010 16:45
Rzeczywiście , widoki tu na każdym kroku urocze i jest co strzelać w kadr.
Czasem da się ustrzelić świstaka.
Mam nadzieję na odwiedziny, tych co się zapowiadają. Czekam.
Łapki mnie zupełnie nie stresują, ani nie "dręczą" nawet na nie w ogóle nie patrzę. ;)))
Jadwiga Kowalczyk 21.10.2010 09:09
Piękne zdjęcia - nie pierwsze zresztą z Alp, po których ma przyjemność, okazje i...siłę chodzić. Upolowanie aparatem fotograficznym dzikiego zwierzaka to duży wyczyn.
Co do czerwonych łapek: no cóż, powiem po chamsku - klika taki i zaciera swoje własne łapki z kretyńskiej uciechy.
Lidia B. Borys 20.10.2010 21:17
Podoba mi się... Bardzo ładne widoki.))
Ewa Łazowska 20.10.2010 19:52
Otóż to - Alicjo. Uśmiałam się serdecznie gdy czytałam Twój komentarz. "Chyba mnie już nikt nie kocha - żaliła się zawiściocha". :) Pozdrawiam!
BB 20.10.2010 18:19
Teraz żałuję jeszcze bardziej, Basiu, że nasze spotkanie nie doszło do skutku. Pozostaje mieć nadzieję, że i góry, i kozice będą tam jeszcze za rok. :) Pozdrawiam serdecznie.
Alicja Pływaczyk 20.10.2010 16:17
Ewo :)
Myślę, że to ktoś, kto może i prawą nogą wyszedł z tego portalu, ale lewą powraca - bardzo męcząca pozycja dla nóg na rozdrożu i żaden to ukłon, tylko padanie zawiściochy w pozycji, jak wskazuje czerwona łapka, bo zawiść osłabia utrzymanie się w pozycji godnej zielonej łapki, a "przeżywanie" własnego wyboru zawieszonego konta nie przyzwala na minusowanie gwiazdkami.
No i to wiecznie dręczące uczucie braku szóstej gwiazdy, kiedy oceniający wyczerpali już limit doceny pięcioma gwiazdkami w skali ocen, określonej w tym serwisie.
link
Zagadką pozostaje, czy pogratulować wytrwałości (w sile potrzeby podbudowywania własnego ego), czy pożałować zabiegów (w sile napięcia zawiści, wypalającego umiejętności twórcze, które zawsze zauważane były wysoką oceną).
Pozostaję z dużym szacunkiem dla refleksyjnej twórczości znakomitego obserwatora codzienności, z pogardą dla bezcelowych zabiegów upiora wirtualnych przestrzeni i z współczuciem dla wypalenia pod napięciem bezsensownie budowanego w sobie poczucia straconego czasu.
Łapki w pąsie (i dąsie) czerwieni nie Basi i nie komentującym przepiękną fotogalerię przynoszą wstyd i upokorzenie.
Robert Grzeszczyk 20.10.2010 15:21
Przypruszone stoki i ścieżki. Musiało być już dość chłodno.
I wioska na wysokości 2000 metrów. Jak oni tam dojeżdżają? Piękne widoki i wspaniały plakat na koniec :)
Alicja Pływaczyk 20.10.2010 14:57
Wspaniały relaks dla oka, pełen uroczych wrażeń (dobrze, że są miejsca, gdzie nie dociera polityka ;) )
Tomasz Hens 20.10.2010 12:11
Ładne widoki. Ostatnie zdjęcie rewelacyjne.
Poznań w porannym słońcu [Zdjęcia]
(odsłon: +411)