Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

177073 miejsce

Alter - pustka

Alterglobaliści ponoszą druzgocące klęski, gdy mają przedstawić realne wizje organizacji społeczeństw i gospodarki.

Jedną z podstawowych cech dziennikarskiej pracy jest wysłuchiwanie różnych opinii. czasami dramatycznie sprzecznych. Od dłuższego czasu próbuję wsłuchać się w propozycje tzw. alter-globalistów. Tyle tylko, że coraz częściej mam wrażenie, że nie ma czego słuchać.

Co jest największym plusem owej grupy (bardzo zresztą różnorodnej) - sprzeciw wobec złych praktyk stosowanych przez rządy i korporacje oraz umiejętność pracy z ludźmi. Działania charytatywne, nagłaśnianie problemów udają się alterglobalistom całkiem nieźle. Dramat zaczyna się, gdy zaczyna się dyskusja nie o wzniosłych ideach. Bo tak naprawdę nie spotkałem się z ż a d n y m realnym alter-rozwiązaniem.

Czy Bush powinien wycofać amerykańskie wojska z Iraku? - Tak, oczywiście - odpowie alter-globalista. Potrzebę wycofania uzasadni skutecznie (przemoc, prawo do samostanowienia, wojna o ropę itp.). Ale nie poznam realnej alter-odpowiedzi na pytanie - jak zapewnić USA bezpieczeństwo przed terrorystami. Bo można krytykować Busha, ale nikt nie zaprzeczy że lepiej toczyć wojnę z terroryzmem 10 tys. km od USA niż oglądać samoloty wbijające się w wieżowce w amerykańskich miastach. Tak samo wzrusza mnie zaangażowanie w sprawę umorzenia afrykańskich długów. Idea może i dobra (chociaż pożyczki trzeba oddawać zawsze!).

Problem w tym, że te umorzenia nic nie rozwiązują. Większość kacyków w oddłużonych krajach natychmiast weźmie nowe pożyczki i napcha nimi kieszenie swoje, swojej rodziny i pobratymców. Przeciętny mieszkaniec oddłużonego kraju w Afryce nic nie uzyska. Ale to jego i jego dzieci będziemy oglądać, gdy przymierając głodem proszą o wsparcie bogatych społeczeństw. W przypadku Afryki trzeba więc głębszego rozwiązania. Umarzania długów - ale warunkowego, realnie nadzorowanego przez twarde organizacje międzynarodowe. Inaczej Afryka będzie beczką bez dna. Ale tutaj nie widzę realnych alter-propozycji. Kończy się na ideach.

To samo dotyczy pomocy dla głodującej ludności. Serce pęka, a portfel sam się otwiera widząc głodne dzieci w przekazach telewizyjnych. Każdy normalnie myślący człowiek jest gotowy do niesienia pomocy ofiarom głodu. Tylko że znowu - ta pomoc często trafia do kacyków, bandytów mieniących się prezydentami. Zamiast zboża za europejską pomoc kupowana jest broń (w Europie zresztą). Tutaj potrzebne są nowoczesne rozwiązania. Ale więcej słychać o ideach. I tak niestety jest w każdej sprawie, której się ta grupa pojawia. A idee tyle są warte, o ile mogą poprawiać życie ludzi. Tymczasem zamiast pracy nad systemem pomocy Afryce - widzę bitwy z policją.

Do tego mam już ideologiczne wątpliwości co do alter-poglądów. Nadzieją socjalistów i alter-globalistów we Francji była Ségolène Royal, która z kretesem przegrała wybory prezydenckie. Z dużej kampanii przedwyborczej utkwiły mi w głowie 2 elementy. Pierwszy - gdy chwaliła chińskie sądy za tempo pracy. Drugi, gdy straszyła, że wybór jej rywala może spowodować zamieszki. Żeby chwalić chińską sprawiedliwość trzeba być skrajnie naiwnym, ślepym lub głupim (możliwa jest jeszcze opcja połączenia dowolnej liczby tych cech). A co do straszenia zamieszkami... Gdyby usłyszał, że po wyborze pana X (bo Sarkozy to tylko pretekst) bandyci będą protestować, to czym prędzej na owego X oddałbym swój głos. Nie oddałbym go osobie, która straszy "gniewem ludu".

Inny socjalistyczno-alternatywny "raj" to Hiszpania. Z ostatnich dni uderzyły mnie dwie wiadomości. Pierwsza, aby wyrzucić Polskę z Unii za rzekome gnębienie homoseksualistów. Druga, że w Hiszpanii trwa dyskusja nt. czy nie za daleko posunęła sie współpraca z bandyckim reżimem braci Castro na Kubie i czy rząd nie jest zbyt ustępliwy wobec ETA. Reżim braci C. ma na sumieniu tysiące ofiar śmiertelnych. ETA to komunizujący terroryści mordujący niewinnych ludzi. Z nimi można współpracować, byle nie za bardzo. A Polskę trzeba wyrzucić z Unii... Socjalizm TAK (nawet z wypaczeniami), niepoprawni politycznie Polacy - NIE (choćby byli bez winy).

Taki alter-świat mi się nie podoba. Ład spod znaku "alter" zbyt mi śmierdzi socjalizmem i zakłamaniem. Być może kapitalizm to wyzysk, dyktat pieniądza, gra interesów. Ale wolę to niż alter-bitwy z policją i palenie jakichkolwiek flag. Dlatego wolę wredny kapitalizm...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 14.11.2007 13:54

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale jak Ty to sobie wyobrażasz? Przecież państwa to nie jest jakiś abstrakcyjny byt, to nie państwa padają na kolana tylko politycy, którzy tymi państwami rządzą a wiadomo, że kiedy polityk zwietrzy interes to za odpowiednią opłatą każdy jest gotowy szybko "zrewidować" swoje poglądy. Problem wynika stąd, że władza zawsze korumpuje, dlatego rozwiązaniem jest wyeliminowanie czynnika korupcjogennego. Związki zawodowe? Prawa pracownicze?- O to przede wszystkim walczą anarchiści!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Masz racje Asen, ale zważ, że zysk w innej postaci niż tej, którą sam podałeś nie istnieje a jeśli istnieje to jest zjawiskiem raczej marginalnym. Niestety- zysk stał się bóstwem a następstwa tego odczuwamy wszyscy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Otóż to, zgadzam się z przedmówcą, do tego chciałbym dodać, że ruch ten jest tak szeroki zakresowo, że należą do niego również grupy, z którymi zupełnie się nie identyfikuje np. komuniści spod znaku sierpa i młota, a ostatnio nawet wszelkiej maści radykalni narodowcy i neonaziści próbują występować jako część tego ruchu broniąc narodu przed zakusami korporacji (tych żydowsko-masońskich oczywiście) i od takich grup zdecydowanie się odcinam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

tak więc rozumie pan że jest to grupa różnych, czasami skrajnie, organizacji i ludzi po czym dwa wersy później dziwi się pan że nie mają jednej monolitycznej wizji świata "po" ?

naprawdę trochę nie rozumiem...

jeżeli chce pan wiedzieć co po wycofaniu wojsk to może warto spytać gryp antywojennych które się tym zajmują, jeśli mówi pan o anty/alterglobalistach to albo precyzować o której ich części albo w ogóle nie mieszać z parlamentarną lewicą która w najlepszym wypadku pomaga robić tłum na ulicach a przeważnie jest częścią problemu z którym walczymy

ja na przykład jestem anarchistą, nie przeszkadza mi palenie flag, ba, uważam że jeżeli policja wywołuje zamieszki to nie ma co płakać o rannych po ich stornie i jeżeli chce pan znać nasze pomysły to wystarczy zajrzeć w miejsce tak tajnych i skrupulatnie skrywanych planów jak forum.ibw.com.pl czy przeczytać dowolnego "klasyka", a akcentem na tych bardziej współczesnych jak np. Chomsky

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie bądź leniem, poszukaj na googlach, nie będę za autora wykonywał pracy. Poszukaj relacji choćby w Centrum Informacji Anarchistycznej, przed chwilą sprawdziłem i jest pełna relacja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, wykazał się pan nieznajomością tematu jeśli nie powiedzieć ignorancją. Gdyby sięgnął pan gdziekolwiek dalej poza mainstreamowe media mógłby pan zobaczyć, że alternatywy wobec takiego kapitalizmu istnieją i są bardzo realne. Mówiono o tym na alternatywnym forum społecznym odbywającym się równolegle ze szczytem g8, ale jak widze stary schemat się powtarza- najlepiej krytykować to czego się nie zna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niemniej jak na tyle wrzasku, należałoby mieć jakąś koncepcję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.