Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

58078 miejsce

Amalia Królowa Fado. Ai, Esta Pena de Min - Jakżeż mi siebie żal

Amalia Rodrigues równie piękna, co nieszczęśliwa. Całe życie była samotna i o tej samotności śpiewała swoje najpiękniejsze pieśni. Budziła podziw i uwielbienie, sama zaś czuła się niezrozumiana. 1 lipca minęła 92. rocznica jej urodzin.

 / Fot. fot. okładka książkiPrzyszła na świat w 1920 roku w jednej z najbiedniejszych dzielnic Lizbony. Na kanwie biografii spisanej przez Vitora Pavao Dos Santos powstał, w reżyserii Bruno de Almeida, pięcioodcinkowy serial o życiu i twórczości tej wspaniałej artystki, której historia życia przypomina bajkę o Kopciuszku. Zmarła wczesnym rankiem 6 października 1999 roku w swoim lizbońskim mieszkaniu, po przegranej walce z rakiem. W swoim życiu wiele razy próbowała popełnić samobójstwo.

Po jej śmierci ustanowiono trzy dni żałoby narodowej. Na jej pogrzebie obecni byli najwięksi dygnitarze: sam Prezydent Republiki, premier, szefowie partii politycznych oraz nieprzebrane rzesze fanów, dla których Amalia Rodrigues była symbolem melancholijnej duszy Portugalii.

Talent muzyczny odziedziczyła po ojcu, muzyku z zamiłowania. Ale głos, prawdziwy skarb, dostała po matce. Aż do czternastego roku życia wychowywała się w domu dziadków mieszkających w Lizbonie. Jej matka urodziła ją czasie podróży do Lizbony i tam z powodu trudnej sytuacji materialnej zostawiła. Amalia pochodziła z biednej i licznej rodziny-tak licznej, że nawet nie zarejestrowano daty jej urodzin. Babka powtarzała jednak, że urodziła się "w sezonie na czereśnie", stąd artystka przyjęła datę 1 lipca za datę swoich urodzin.

Z miłości do kina i tanga


Poznając ciężkie życie wielodzietnej rodziny Amalii można lepiej zrozumieć fado, gatunek jaki uprawiała i jakiemu pozostała wierna przez całe życie. Wtedy tak ubogich rodzin, jak rodzina Rodrigues’ów było w Lizbonie bez liku. Dziewczynki w wieku trzynastu lub szesnastu lat wychodziły za mąż i rodziły dzieci. Babka Amalii miała ich szesnaścioro, matka dziesięcioro.

Amalia śpiewała od najmłodszych lat, ale swój głos odkryła przez zamiłowanie do kina. Pierwszymi pieśniami, z których naprawdę była zadowolona, były tanga z popularnych filmów. To wtedy po raz pierwszy spodobał się jej własny głos.
Historia Amalii jest jak bajka o kopciuszku a jej kariera niczym sen z Hollywood.
Kariera bardzo naiwna, bo nigdy nie otrzymała muzycznego wykształcenia, pomimo że do tekstów sama układała melodie. Sukienki do pierwszych występów kupowała na kredyt. Świat artystów, występów, koncertów, przyjęć i bankietów w domach najwyższych notabli, dygnitarzy i hrabiów okazał się ciut lepszy, od świata lumpenproletariatu, z którego wyszła, ale też droga do niego była o wiele trudniejsza i bardziej bolesna.

Przykładem może być już sam fakt odmówienia pojawienia się na bankiecie ambasadora Portugalii, z obawy przed popełnieniem gafy, co wywołało spore zamieszanie. Jak powiedziała wiele lat później: Poszłam bardzo zakłopotana, nie wiedząc nawet, co zrobić z rękoma, przerażona, że rozleję zupę. Wyszłam przecież ze środowiska, gdzie nie było sztućców.

Piętno pochodzenia będzie dawało znać o sobie przez resztę jej życia. Dumna i znająca moc swego oddziaływania na publiczność Amalia jednak do końca pozostanie nieśmiała, zagubiona, nieufna. Z tego zakłopotania zacznie też palić, by podczas bankietów móc zając czymś ręce. Papierosy nadadzą jej głosowi wyjątkowe głębokie brzmienie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.