Facebook Google+ Twitter

Ambasador Republiki Włoskiej w Polsce: 150. rocznica powstania Włoch to wyjątkowy jubileusz

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-03-11 15:18

Z okazji 150. rocznicy zjednoczenia Włoch, z Aldo Mantovanim, Ambasadorem Republiki Włoskiej, rozmawia Monika Nowak.

Monika Nowak: Panie Ambasadorze, w najbliższych dniach przypada święto Zjednoczenia Italii, bardzo uroczyście obchodzone zarówno we Włoszech, jak i poza ich granicami. Nie przypominam sobie jednak, by o nim mówiono wcześniej, przynajmniej w Polsce?
Aldo Mantovani: Ma Pani w zupełności rację. 17 marca 2011 nie jest zwykłą rocznicą, jak wiele innych. Jest to wyjątkowy jubileusz, naprawdę nadzwyczajna i wyjątkowa okazja dla Włoch. Obchodzimy 150. rocznicę narodzin państwa zjednoczonego, 150-lecie historii i tradycji, do czego nawiązuje również oficjalne logo obchodów: trzy flagi trójkolorowe z okazji trzech jubileuszy: 1911, 1961 i 2011. W ciągu całego roku, najważniejsze osobistości i najbardziej prestiżowe instytucje dbać będą o nadanie jak największego znaczenia trzeciemu jubileuszowi zjednoczenia narodu włoskiego. Z tej okazji organizowane będą bezprecedensowe wydarzenia.

W powszechnym mniemaniu, Włochy roku 186, nie były jednak „do końca” zjednoczone. Na liście zabrakło nie tylko Rzymu (stolicą był wówczas Turyn, a od 1865 Florencja), ale również Wenecja, Triest, Trento?
To prawda. De facto proces jednoczenia, Risorgimento, dokonał się dopiero z końcem I wojny światowej, lecz by zrozumieć nadzwyczajność tego wydarzenia trzeba zanurzyć się w historyczno-polityczny klimat Europy tamtych czasów, Polacy zresztą znają go bardzo dobrze. Również u nas, po wielu nieudanych próbach, gorzkich przegranych i dramatycznych rozczarowaniach, narodziny zjednoczonych Włoch „od Alp po Sycylię” nie były wcale rzeczą oczywistą i przesądzoną. Marzenie wszystkich dziewiętnastowiecznych patriotów spełniło się prawie przez zaskoczenie, dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności i determinacji jego głównych bohaterów. Z jednej strony realizm polityczny piemonckich mężów stanu, z drugiej mobilizacja społeczna, „serce” i ideały ochotników, którzy wyruszyli za Garibaldim, przywódcą jednej z bardziej spektakularnych akcji militarnych w naszej historii. Proklamowanie Królestwa Włoch w dniu 17 marca 1861 roku było sukcesem nieoczekiwanym i nadzwyczajnym, punktem wyjścia i odniesienia dla narodzin przyszłych Włoch.

W Polsce klimat tych dni przywodzi na myśl wielki fresk historyczno-społeczny z filmu „Lampart” Lucchino Viscontiego, opartego na sławnej powieści Giuseppe Tomaso di Lampedusy…
Bez wątpienia. Zarówno książka, jak i film, podkreślają sprzeczności miotające społeczeństwem sycylijskim tamtych czasów, z dużą trudnością i nieufnością przystosowującym się do nowej sytuacji. Mając na uwadze wszystkie sprzeczności epoki, Wyprawa Tysiąca stanowi paradygmat całego ruchu włoskiego „Risorgimento”. Garibaldi jest ucieleśnieniem ducha epopei narodowościowej. Uosabia „serce”, ale też ów pragmatyzm polityczny, stanowiące podwaliny zjednoczenia tak zróżnicowanego kraju. Garibaldi, wielki strateg wojskowy i bohater narodowy, jest symbolem i wzorcem dla młodych pokoleń. Ofiarny, gotów na największe poświęcenie, lecz i na kompromisy, aby tylko osiągnąć cel najwyższy, jakim były zjednoczone Włochy„od Alp po Sycylię”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.