Facebook Google+ Twitter

Amber Gold. Majątek parabanku Marcina P. wart 100 milionów zł?

Trudno znać wielkość kwot zgromadzonych przez firmę Amber Gold. Śledczy wciąż to ustalają, podobnie jak wartość jej majątku. Wiadomo, że ponad 6370 osób zgłosiło swoje roszczenia, na łączną sumę 315 mln zł.

Przewodniczący KRS Antoni Górski w czasie konferencji prasowej 18 bm. poinformował, że Prezydium Krajowej Rady Sądownictwa wystąpiło do rzecznika dyscyplinarnego z wnioskiem o podjęcie postępowania wobec prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku Ryszarda Milewskiego. / Fot. PAP/Paweł SupernakFirma Amber Gold oferowała klientom lokaty w złoto, a pieniądze miały procentować nawet w wysokości od 13 do 16,5 procent. Klienci jednak stracili – jak dotychczas – wszystko. Pieniądze, po włożeniu do kasy Marcina P., natychmiast znikały. Szef firmy w areszcie, a ponad 6370 osób złożyło zawiadomienia do policji i Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, że są poszkodowane przez Amber Gold. Ich roszczenia opiewają w sumie na kwotę ponad 315 mln złotych.

Przymusowy zarządca firmy Marcina P. złożył w poniedziałek, 17 września 2012 roku, w Sądzie Rejonowym Gdańsk-Północ sprawozdanie ze swojej działalności. Z nieoficjalnych informacji wynika, że wartość majątku Amber Gold, wynosi około 100 mln zł. Zarządca przymusowy spółki, Józef Dębiński nie chce ujawnić dziennikarzom szacunkowej wartości wymienionego w sądzie majątku. Wyjaśnił, że sprawozdanie jest "dla uczestników postępowania i dla sądu".

Zarządca Józef Dębiński wyszczególnił w sprawozdaniu wszystko to, co wchodzi w skład majątku Amber Gold, czyli 11 nieruchomości, 140 aut oraz 4 autobusy, sprzęt IT, meble, a także kruszce i pieniądze zabezpieczone przez prokuraturę. Śledczy ciągle szukają majątku firmy Marcina P. – czytamy w serwisie http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/majatek-amber-gold-wart-100-milionow,277263.html.

Pytany, czy chodzi o 100 mln zł, odpowiedział: "Potwierdzam i nie potwierdzam". Dodał, że wysokość tej kwoty, która jest zawarta w sprawozdaniu sądowym, jest określona w taki sposób, aby dawać "przypuszczenie, iż może nią dysponować masa upadłościowa". Informacja zarządcy o wartości majątku spółki jest ważna nie tylko dla sądu, ale też dla klientów, którzy ulokowali w Amber Gold swoje pieniądze.

Śledczy gdańscy z Prokuratury Okręgowej zastrzegli 12 września, że dane o liczbie zawiadomień od osób, które twierdzą, że są poszkodowane przez firmę Amber Gold i sumę ich roszczeń, trzeba traktować jako orientacyjne, gdyż "część osób mogła złożyć dublujące się zawiadomienia": np. na policji i w prokuraturze, i na tym etapie nie ma możliwości zweryfikować tych informacji.

Prezes Amber Gold próbował przejąć nieruchomość w centrum Gdańska, na której miało być zbudowane centrum handlowe, o wartości ponad 100 milionów złotych. Do transakcji jednak nie doszło z przyczyn upadku parabanku Marcina P., ale firma jego zdążyła przelać dwa miliony euro (ponad 8 mln zł), na konto sprzedawcy. Prokuratura postanowiła te pieniądze odzyskać.

Właściciel nieruchomości - amerykańsko-brytyjska grupa finansowa - jak wynika z nieoficjalnych ustaleń, wyraziła zgodę zwrócić te pieniądze na żądanie polskiej prokuratury i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Potwierdził tę informację pełnomocnik zarządu firmy zarządzającej nieruchomością, mówiąc: "Współpracujemy z ABW, nic więcej nie mogę ujawnić".

Pod koniec sierpnia agenci ABW znaleźli w nieruchomościach Marcina P. i w firmie 57 kg złota, 1 kg platyny i poniżej kilograma srebra. Później agenci ABW trafili na auta spółki, w tym luksusowe BMW X5. Majątku parabanku Marcina P. szuka również zarządca przymusowy. Zapowiedział on, że dopiero w październiku będzie mógł podać wartość firmy Amber Gold.

Rzecznik Prokuratora Generalnego, Mateusz Martyniuk, podkreśla, że gdańscy prokuratorzy chcą zabezpieczyć jak największą ilość majątku Amber Gold. Działają z myślą o roszczeniach pokrzywdzonych. Pokrzywdzonych jest wielu. Prócz klientów indywidualnych, spółka ma też inne zobowiązania, m.in. wobec Pomorskiego Urzędu Skarbowego. Na jednej z gdańskich nieruchomości Amber Gold - 518-metrowy lokal użytkowy, przy ul. Stągiewnej w Gdańsku - sąd ustanowił hipotekę na rzecz fiskusa. Parabank Marcina P. winien jest 5,64 mln zł z tytułu VAT za lata 2009 - 2011.

Stanisław Cybruch

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

JM
  • JM
  • 19.09.2012 14:07

Za przyzwoleniem "nowoczesnego państwa"dobrze zorganizowana grupa wydoiła z naiwnych obywateli ponad 315 mln PLN.Słup pójdzie na troche do więzienia.Z góry wiedział co go czeka,ale napewno nie za darmo.Nie zarobiłby tego w całym swoim życiu co dostał za tę akcję.Gdyby było inaczej już dawno by się zwinął{ z kasą}.Pewnie wcześniej mieli na niego jakieś haki......?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzisiaj w TVP koronny świadek ciekawie się wypowiedział. Nie boi się tak mafii, choć wydali na niego wyrok śmierci, tylko najbardziej boi się polityków. I coś w tym jest. Tylko pobieżnie analizując, widać jak na dłoni. Jest to najbardziej skorumpowana grupa społeczna pod każdym względem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Zuza Rol.41+
  • Zuza Rol.41+
  • 18.09.2012 20:06

I chyba tak jednak było.
Bo zbyt dużo osób z wysokiej półki kryło się za tym parabankiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cała ta sprawa jest dziwna. Dla mnie to wygląda tak jakby ten para-bank był para-wanem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.