Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11092 miejsce

Amber Gold. Piramida zaniedbań ws. piramidy finansowej

Od kilku tygodni serwisy informacyjne stacji radiowych i telewizyjnych najczęściej i najwięcej mówią o spółce Amber Gold. Dziś w tej sprawie jest kulminacja - w Sejmie i gdańskim sądzie. Sąd postanowił o trzymiesięcznym areszcie dla Marcina P.

Prokurator generalny Andrzej Seremet / Fot. PAP/Leszek SzymańskiWiadomością dnia jest dzisiejsze postanowienie Sądu Rejonowego w Gdańsku, o zatrzymaniu szefa Amber Gold, Marcina P. na 3 miesiące w areszcie. Z wnioskiem o areszt wystąpiła Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Adwokat Marcina P. zapowiedział, że po otrzymaniu uzasadnienia, w okresie siedmiu dni złoży odwołanie od decyzji Sądu Rejonowego o aresztowaniu jego klienta.

Sędzia prowadzący ogłosił, że Marcin P. będzie w areszcie przez 3 miesiące, czyli do 29 listopada br. Uzasadnienie decyzji sądu było niejawne. Po odczytaniu uzasadnienia wyszedł do dziennikarzy wiceprezes sądu Rafał Terlecki. Powiedział, że sąd wziął pod uwagę "dotychczasową działalność oskarżonego, wysokie uprawdopodobnienie samego przestępstwa, w tym również oszustw dotyczących nie tylko działalności finansowej".

Prezes sądu podkreślił, że "jest wysoce prawdopodobne, że już w toku dotychczasowej działalności, podejrzany składał fałszywe dokumenty w innych postępowaniach sądowych". Jak zaznaczył, jest poważna obawa, że Marcin P. przebywając na wolności, "mógłby utrudniać śledztwo".

Marcin P. otrzymał od gdańskiej prokuratury zarzut ciężkiego kalibru - oszustwo wielu osób na wielką skalę. Przyjmuje się na obecnym etapie śledztwa, że może chodzić o kilka tysięcy oszukanych, na łączna kwotę powyżej 180 milionów złotych. Jeden z wierzycieli przekazał do "bezpiecznego", złotego banku Amber Gold, kwotę ponad 3,2 mln zł.

W trakcie badania śledczych są obecnie dwie spółki finansowe: gdańska Amber Gold i warszawska Finroyal. Mówi się nieoficjalnie, że były to piramidy finansowe, o piramidalnych wielkościach oszustwa instytucji państwowych, a przede wszystkim ludzi starszych, słabo lub wcale niezorientowanych o istocie działania tych firm, którzy powierzali im swoje różne oszczędności, często całego życia.

W ocenie "Dziennika Gazety Prawnej", na którą powołuje się Rmf24.pl, piramidy finansowe - Amber Gold i Finroyal - mogły służyć, jako wygodne "pralnie pieniędzy". Mogło tak być, bowiem nie były objęte nadzorem i "kontrolą generalnego inspektora informacji finansowej". Zdaniem dziennika - od dwóch lat Ministerstwo Finansów zaniedbywało lub nie potrafiło wydać koniecznego "rozporządzenia do ustawy o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy".

Dziś wiadomo, że przez dwie piramidy finansowe przepłynęło ponad 280 mln złotych, w tym w Finroyal - około 100 mln zł. Obydwie działały bez przeszkód, choć od kilku lat były na "czarnej liście" ostrzeżeń Komisji Nadzoru Finansowego.

Według serwisu RMF24 - te firmy przez cały czas działały zupełnie poza kontrolą generalnego inspektora informacji finansowej, który "ma obowiązek rejestrować, śledzić i analizować wszystkie transakcje finansowe". Jak mówi jeden ze śledczych, który bada tę sprawę - wygląda na to, że obie firmy mogły być idealną, czyli "zgodną z prawem, pralnią brudnych pieniędzy". "Każdą kwotę można było przez nią przepuścić i zalegalizować".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.