Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34292 miejsce

Amber Gold - wyciskacz łez, tylko czyich?

Amber Gold, nazwa odmieniana w mediach i dyskusjach przez wszystkie przypadki, u wielu ludzi wywołuje odruch oburzenia czy nawet agresji, a u innych uśmiech politowania bądź współczucia. W czym tkwią przyczyny tak skrajnych emocji?

 / Fot. w24Odpowiedź jest zaskakująco prosta, przyczyny tkwią w stopniu zaangażowania w tę sprawę oraz w edukacji finansowej społeczeństwa, a w zasadzie jej braku.

Chcę uspokoić wszystkich patriotów, że nie będę oczerniał naszej ojczyzny, wychwalając innych, bo problem dotyczy prawie wszystkich państw świata. Systemy edukacyjne nie zajmują się edukacją finansową społeczeństw, bo tak jak do wojen potrzebne jest "mięso armatnie", tak w każdej gospodarce jest potrzebna tania, najlepiej wysoce wykwalifikowana, gdzieś indziej oczywiście, najemna siła robocza. Czyżby następna teoria spiskowa? Niekoniecznie. Raczej wszystko wskazuje na perfidne wygodnictwo ludzi trzymających stery gospodarki i finansów w poszczególnych krajach, którzy bezrobocie wykorzystują do bezlitosnej eksploatacji owej "siły roboczej". Cyniczne? Może, ale do bólu prawdziwe.

Nie jest to, niestety, pustosłowie ignoranta. Najczęstsze zarzuty finansistów wobec "reszty świata" to wytykanie jej nieuctwa, braku fachowej wiedzy w tej dziedzinie i nieznajomości faktów, które sami starają się często ukryć. Oto przykłady:
Czy wiesz, że bank nie pożycza złożonych w nim pieniędzy?
Czy wiesz, że banki generują pieniądze z niczego, a wszystkie pieniądze są rodzajem długu wobec banku?
Czy wiesz, że nienaruszalność lokat jest wygodną zasłoną, za którą bank "tworzy" kredyt?
Czy pomyślałeś kiedykolwiek Szanowny Czytelniku, że bankom jest "na rękę" wpędzanie w zadłużenie narodu?

Takich szokujących pytań mogę postawić dziesiątki, które otworzą Ci oczy i jednocześnie podpowiedzą, dlaczego musieliśmy na początku reformowania państwa najpierw wpompować w banki ogromne pieniądze, a potem już jako zdrowe w większości je sprywatyzować. Co tam emerytury, ochrona zdrowia czy uczciwa prywatyzacja... Banki trzeba było uzdrowić, bo pieniądz popsuty! Reszta może czekać... i czeka już ponad dwadzieścia lat!

Potem zaczęła się prywatyzacja, bez przeprowadzenia "remanentu" w państwie i zaczęło się budowanie kapitalizmu, bez rodzimego kapitału... W czasach komuny byliśmy "właścicielami" hut, kopalń i wszystkich wielkich zakładów pracy, bo wszystko było "nasze". Dziś majątek narodowy jest już szczuplejszy, wiele z tych zakładów i przedsiębiorstw już nie jest nasze, a wszystkie problemy społeczne łatamy na bieżąco z podatków, czyli bieżących dochodów państwa, bo sprzedawać już nie ma co. Wręcz jest odwrotnie, dług publiczny narasta.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Bardzo dobrze się czyta i mam nadzieję, że niektóym Twój artykuł pozwoli świadomiej myśleć o pieniądzu jako towarze, narzędziu, instrumencie i przeklętym zaklęciu.
Co do przedmiotowego "Amber Gold". Czy wystarczy właściwym czynnikom determinacji w stosowaniu prawa, które pozwala na unieważnienie umów i uchwał zawartych i podjętych z wadą prawną (karany Plichta swoją obecnością unieważnia każdy zarząd spółki iej czynności prawne)?
Fajnie, że Twój tekst to "materiał zredagowany...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki Marcin. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze to wypunktowałeś. Dam linka do tego artykułu pod swoim.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Aniu, ten taniec nad zatarciem kary wskazany przez Pana Artura jest bardzo wymowny, a myślenie zaprezentowane w Pani komentarzach świadczy o tym, że nie jest Pani naiwna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Artur Wojnowski
"Jest jednak różnica w traktowaniu składek czy odsetek od kapitału, a traktowaniem samego kapitału".
========================================================

Ma Pan całkowitą rację... Składki czy odsetki, to "składki" i "odsetki" i nie nazywamy ich kapitałem... :))))))
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marku, że jazgot medialny to ja wiem. Ale przecież ktoś musiał zacząć ten jazgot, czy coś się wydarzyło?Może wyjdę na naiwną, bo na finansach się nie znam, ale mnie przychodzą do głowy dwa pomysły: Ktoś chciał zaszkodzić Amber Gold i puścił jakąś plotkę albo sam właściciel narobił szumu, aby na tym zarobić. Wszak każde zerwanie umowy, to wypłata mniejszej kwoty, niż została wpłacona, tak to rozumiem (wpłata 100%, zerwanie umowy - wypłata 70%). Tylko na taką masówkę musiałby mieć niezłą kasę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Marek Chorążewicz

Jest jednak różnica w traktowaniu składek czy odsetek od kapitału, a traktowaniem samego kapitału.

Teoretycznie umowa, która uszczupla kapitał w momencie jej zerwania, jest, według mnie, umową nie do przyjęcia. Przeze mnie oczywiście. Nie mam jednak nic przeciwko temu, żeby ktoś umawiał się inaczej.

Na marginesie mówiąc, "inwestowanie w złoto" może przybierać najrozmaitsze formy, ale za wyjątkiem zakupu fizycznego złota, składowanego w dodatku pod naszą własną kontrolą, wszystkie inne formy, to wyraz naszej wiary w czyjąś zdolność do wydania złota lub ekwiwalentu jego wartości.
A to nie jest pewnik, nawet w przypadku szacownych i renomowanych instytucji. Warto o tym pamiętać.

Mnie w przypadku Amber Gold zastanowiła jeszcze jedna rzecz.
Wyborcza.biz zamieściła artykuł pokazujący historię wyroków Plichty:

http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,12291857,Siedem_wyrokow_szefa_Amber_Gold_i_zagadkowa_poblazliwosc.html

Jak łatwo obliczyć, pięć z tych siedmiu wyroków, jest zatartych.
Pytanie więc, jak gazeta weszła w posiadanie danych ?

Przy okazji można się zastanowić nad samym zatarciem skazania. Jest to swego rodzaju fikcja, bo wymazuje się dane z rejestru skazanych i sąd nie ma, teoretycznie, dostępu do tych danych.
A więc jest to dla sądu i dla delikwenta, który może "zgodnie z prawdą" twierdzić wszem i wobec, że jest nie karany.

Ale przecież te dane sobie leżą też w prokuraturze. I akurat w przypadku Amber Gold słyszymy, że poprzednie sprawy są sprawdzane, akta spraw odgrzebywane z archiwów.
Co więcej, wyborcza te dane najprawdopodobniej otrzymała właśnie z prokuratury.

Z jednej strony patrząc, to dobrze, że sprawdza się możliwe nieprawidłowości, ale z drugiej strony tak zwane "zatarcie skazania" to, jak widać, kompletna fikcja.

I jeszcze można postawić pytanie, czy aby na pewno wszyscy tutaj postępują zgodnie z prawem..?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Aniu, przecież gołym okiem widać, że jazgot medialny dorżnął Amber Gold. Natomiast, kto to rozpętał tę antyreklamę, na razie się nie dowiemy...
Proszę zauważyć rzecz następującą. Firmy ubezpieczeniowe za zerwanie umowy w pierwszym roku zawarcia umowy potrafią zatrzymywać powyżej 90 procent zadeklarowanego wkładu i nikt nie rozdziera szat. Tutaj za zerwanie umowy zabiorą niedoszłym multimilionerom kilkadziesiąt procent i jest czarna rozpacz. Gdzie jest tutaj jakakolwiek równowaga małych podmiotów do gigantów?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam pytanie i może ktoś mi na nie odpowie. Ów bank, parabank funkcjonował sobie jakiś czas. Kto o nim wiedział to wiedział, kto nie, to nie. Co się stało, że nagle zrobiło się głośno, co się stało, że nagle ci wszyscy, którzy ulokowali tam całe swoje oszczędności nagle zaczęli domagać się ich zwrotu, dobijać się do zamkniętych drzwi i rozpaczać, podczas gdy kilka dni wcześniej nawet by im to głowy nie przyszło. Lokata to lokata. Jednym słowem: gdzie jest początek tej całej afery?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie trzeba daleko szukać. Nawet pod mój artykuł podpięli się jacyś reklamodawcy, którzy kredyt 25 tysięcy dają bez żadnych poręczeń. Psy szczekają a karawana idzie dalej... Tak to właśnie działa. Jeszcze trochę i będziemy opisywać jakiś następny "interes stulecia"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.