Pozycja materiału w rankingach:
Założę się, że przeciętny Amerykanin nie wie kto jest prezydentem Polski, czy premierem, ale za to z pewnością kojarzy te babkę od teletubisi. Sugerowała ona, że fioletowy bohater bajki dla małych dzieci jest gejem...
Nawet chyba Biedroń zjadł wszystkie paznokcie z tymi u stóp włącznie. I stało się. Nie wódka, nie kiełbasa nie bigos, ani nawet nie Doda reklamuje nas na świecie. Co jak co, ale gratuluje sukcesu pani rzecznik, która staje się Chuckiem Norrisem polskiej polityki. W sumie 3. miejsce w "prestiżowym" konkursie "Idiota roku" wyrabia markę. Wyprzedził ją facet, który zaproponował swojej dziewczynie penetrację ust grzechotnikiem. Nie wiem i nie chce wiedzieć, jak to się skończyło... dla grzechotnika.Zobacz także:
Artykuły
(29)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.73)
Wiek: 26 | Miejscowość: Strzebielino | Kraj: Polska
O mnie: Jestem absolwentem Dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Interesuje się polityką, nie gardzę dobrą literaturą. Moją cichą pasją są komputery oraz muzyka.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 21.01.2008 14:05
Czy jedna dyskredytująca wypowiedź pani rzecznik dyskredytuje wszystkie inne? Myślę, że nie.
Warto obejrzeć na you tube: http://www.youtube.com/watch?v=U7XC-c70VyI
Paweł Białk 17.01.2008 07:46
No faktycznie :)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jerry_Falwell
Flawell to archetyp?
Tylko Flawell rzekł o fioletowym bohaterze jako osoba prywatna a nie Rzecznik Praw Dziecka.
Paweł Białk 16.01.2008 19:04
Proszę o to linki.
http://www.tvn24.pl/12690,1535261,wiadomosc.html
http://www.tvn24.pl/126 1,1534148,wiadomosc.html
A "śmieszne" w tej sytuacji jest to, że na stanowisko pani rzecznik należy patrzeć przez jej stanowisko :)
Katarzyna Lisowska 16.01.2008 17:21
Zdaje się, że dzięki Teletubisiom pani Rzecznik do końca kadencji będzie wdzięcznym obiektem dowcipów wszelakich.
Jednak, na zdrowy rozum - nie wiem, co jest takiego zabawnego w stwierdzeniu, że oglądanie horrorów przez kobietę w ciąży nie słuzy zbyt dobrze rozwijającemu się dziecku? To raczej prawda oczywista, że płód narażony na duże dawki adrenaliny przeżywa stres. Co w tym takiego śmiesznego? Czy może chodzi o to, że żyjemy w wolnym kraju i każdy ma prawo sam decydować o tym, co jest "dobre" dla jego dziecka?
Szymon Życiński 16.01.2008 15:57
Daj linka do wczesniejszych wypowiedzi i do tego idioty roku. Ciekawe kto byl drugi ...
10 najdziwniejszych ofert, czyli jak zarobić na Euro 2012
(odsłon: +391)