Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5163 miejsce

Ambitne inwestycje PKP za 1,3 mld zł. Nowe pociągi i tory po renowacji już w 2015 roku?

Polska kolej wjeżdża w nowoczesność. Za dwa lata będzie nie do poznania; wejdzie w nową erę. Tory przejdą gruntowną renowację. Pociągi wyraźnie przyspieszą na dalszych, a nawet lokalnych trasach. Na torach pojawią się składy Pendolino.

 / Fot. Wikipedia, Autor: RastrojoWładze PKP InterCity kupiły właśnie 20 szybkich pociągów Pendolino, produkcji międzynarodowego koncernu o profilu energetycznym i transportowym Alstom, za 400 mln zł. Dwa dni temu w Częstochowie, szefowie PKP Polskich Linii Kolejowych (PLK), podpisali wielki kontrakt kolejowy wartości 760 mln zł. W początkach kwietnia br. podpiszą kolejny kontrakt - na 550 mln złotych.

Te dwie ambitne umowy są wynikiem realnego patrzenia ministra transportu Sławomira Nowaka i jego zastępcy od kolei, Andrzeja Massela, w bliższą i dalszą przyszłość. Bo wizja "polskiego TGV" i innych wielkich projektów kolejowych, mogłaby się okazać za jakiś czas marzeniem nie do spełnienia, gdyż trudno byłoby zdążyć z wydaniem unijnych funduszy z siedmioletniej puli 2013-2020 – podaje wyborcza.biz.


Renowacja torów i tras

Pomyślano realistycznie i perspektywicznie, i postanowiono doprowadzić do należytego stanu stare, sypiące się tory i trasy. Na remonty torów i tras – jak wiadomo – nie są wymagane czasochłonne decyzje środowiskowe, ani pozwolenia na budowę, czy modernizację, itp. A korzyści z tych decyzji? Korzyści są bardzo praktyczne i chwalebne dla podróżnych, np. z Częstochowy do Krakowa jeździ się dziś odcinkami zaledwie jak rowerem, tylko 40-50 km/h, a będzie się jeździć 120 km/h.

Najwięcej na zmianie przyjętej strategii remontowo-inwestycyjnej skorzysta Dolny Śląsk i region częstochowski. Spośród dziewięciu projektów remontowych z unijnych środków, aż cztery dotyczą bezpośrednio tego drugiego regionu. Efekty dla przyszłych pasażerów będą wymierne: z Częstochowy dojedziemy do Warszawy w 115 minut, do Krakowa w 105, a do Kielc w 85 minut.

Umowy na remonty podpisane

W miniony poniedziałek szefowie kolei podpisali z wykonawcami remontów dwie umowy. Jedna warta 366 mln zł, w tym 256 mln dotacji unijnej, dotyczy modernizacji odcinka PKP: Zawiercie - Dąbrowa Górnicza - Ząbkowice, którym Elfy i Flirty Kolei Śląskich kursują z Częstochowy do Katowic. Dotyczy także odgałęzienia od Ząbkowic do Jaworzna-Szczakowej, które jest wykorzystywane przez pociągi z Łodzi do Krakowa.

Druga podobna umowa wartości 269 mln zł, w tym z Unii Europejskiej 188 mln zł, obejmuje fragment trasy, określanej mianem tzw. protezy koniecpolskiej, biegnącej między Częstochową a Fosowskimi (połączenie przez Lubliniec do Opola).

Będzie to – według pełnomocnika ds. programowania inwestycji w PKP PLK, Piotra Malepszaka - najszybsze połączenie Warszawy z Wrocławiem, ważny odcinek trasy, który jest "zaniedbywany kolejowo od dziesięcioleci".

Właśnie w pierwotnych założeniach, na Dolny Śląsk miała prowadzić z Warszawy, pierwsza polska linia typu francuskiego TGV, z pociągami pędzącymi z szybkością 300 km/h. "Jej koszt to 20 mld zł, tymczasem cały remont "protezy koniecpolskiej", czyli odcinka, na który podpisujemy teraz umowę oraz pozostałych, wydamy tylko 650 mln. I też możemy mówić o skoku jakościowym" - podkreśla z dumą ekspert Piotr Malepszak.

Składy Pendolino pojadą 200-120 km/h

Już dziś wiadomo, że na Centralnej Magistrali Kolejowej (CMK), czyli na trasie Śląsk – Trójmiasto, składy włoskiego Pendolino (wahadełko) pojadą 200 km/h, dalej będą jechać wolniej, bo 120 km/h, ale od Opola znów przyspieszą do 160 km/h. To, że nowoczesne "Pendolino wykorzysta swoje możliwości tylko na części trasy, jest zupełnie normalne". Tak samo jest we Włoszech i w Szwajcarii" - twierdzi Piotr Malepszak.

Za parę tygodni kierownictwo PKP PLK podpisze kolejną unijną umowę - na remont trasy tzw. "wiedeńskiej", z Częstochowy do Koluszek. A niedawno podpisano kontrakt na rewitalizację trasy Kalety - Lubliniec – Kluczbork, która jest fragmentem połączenia Katowic z Poznaniem.

Po remontach przyspieszą pociągi lokalne

Mirosław Bożek, zastępca dyrektora PKP PLK zapewnia: "Wszystkie inwestycje mają być gotowe w 2015 roku, ale liczymy, że Pendolino będzie mogło jeździć już od grudnia 2014 roku.

Dzięki przygotowywanym remontom, przyspieszą też pociągi lokalne, np. z Radomska do Częstochowy. I – jak podkreśla Mirosław Bożek - znajdzie się lekarstwo na bolączkę, jaką jest w Częstochowie mała liczba połączeń dalekobieżnych; wystarczy wspomnieć o braku pociągu z Częstochowy do Warszawy przed godz. 10 rano. Dotychczas w Częstochowie znikały połączenia z większymi miastami jedno po drugim, głównie z powodu bardzo kiepskich torów w okolicy.

Z tych przyczyn pociągi z Lublina do Wrocławia jeżdżą teraz przez Katowice, a z Łodzi do Krakowa - przez Włoszczowę Północną. "Po remoncie przewoźnikom znów będzie się opłacało kursować przez Częstochowę" - mówi Piotr Malepszak.

Czasy jazdy Pendolino po remoncie torów - według wyliczeń PKP PLK:

- z Warszawy Centralnej do Częstochowy - 1 godz. 55 min.
- z Warszawy Centralnej do Opola - 2 godz. 50 min.
- z Warszawy Centralnej do Wrocławia - 3 godz. 30 min. (dziś pociąg najszybszy pokonuje tę trasę, przez Poznań, w 5 godz. 11 min.).

Połączenia z Częstochowy po remoncie okolicznych linii - według wyliczeń PKP PLK:

- do Warszawy: 1 godz. 55 min. Pendolino przez CMK, lub 2 godz. 25 min. przez Koluszki (dziś 3 godz. przez Koluszki, a w przeciwną stronę o 25 min. dłużej)
- do Krakowa: 1 godz. 45 min. (dziś od 2 godz. do 2 godz. 59 min.)
- do Wrocławia: 1 godz. 35 min. Pendolino (dziś TLK 4 godz. 20 min.)
- do Lublińca: 35 min. (dziś 1 godz.) * Koniecpol: 45 min. (dziś 1 godz. 9 min.)
- do Kielc: TLK 1 godz. 25 min. (dziś do Kielc nie ma TLK, a Regio - 2 godz. 23 min.).

Jak wyjaśnia Piotr Malepszak, są to czasy przejazdów realne, z uwzględnieniem taboru, jaki może na danej trasie, za rok-dwa, kursować. Na przykład do Krakowa można by jeszcze skrócić kilka minut, ale przewoźnicy na pewno nie wyślą na ten odcinek (z Łodzi przez Częstochowę) składów rozwijających prędkość 150 km/h, skoro na całym dystansie 290 km - prędkość taka będzie osiągalna tylko na 30 km.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Czy przy okazji ktoś pomyślał o bezpieczeństwie ? Lepiej żeby nie powtórzyły się Szczekociny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.