Jak informuje portal Onet.pl, dwa śmigłowce, prawdopodobnie należące do amerykańskiej armii pojawiły się nad bazą piratów w somalijskim porcie Harardhere.
Według informacji korespondenta CNN, pojawienie się wojskowych maszyn wywołało panikę wśród lokalnej ludności - somalijscy rybacy nie wypłynęli z portu w obawie przed atakiem amerykańskich wojsk. Helikoptery pojawiły się w dzień po ogłoszeniu przez FBI śledztwa w sprawie porwania amerykańskiego okrętu przez piratów.
Jeżeli Amerykanie zdecydują się na zbrojne odbicie zakładników byłaby to pierwsza od 16 lat bezpośrednia interwencja wojsk USA w Somalii. Po raz ostatni siły USA walczyły w Somalii w 1993 podczas przegranej bitwy o Mogadiszu, po której USA zdecydowały się wycofać swoje wojska.