Facebook Google+ Twitter

Amerykanin nie został zjedzony przez anakondę. Wezwał pomoc, gdy wąż zaczął go połykać

Paul Rosolie nie został zjedzony żywcem przez anakondę podczas programu "Eaten alive". Amerykanin wycofał się z eksperymentu po tym, jak gad zaczął miażdżyć mu rękę.

https://flic.kr/p/rKVen / Fot. Jeff Kubina/CC BY-SA 2.0Twórcy programu "Eaten alive" w Discovery Channel zamierzali dopuścić do połknięcia Paula Rosoliego przez anakondę. Śmiałek został ubrany w specjalny kombinezon. Amerykanin wycofał się jednak z eksperymentu po tym jak wąż okręcił się wokół niego i zaczął go połykać.

Kombinezon wyposażony był w kamerę, aparaturę tlenową i system komunikacji, by Rosolie mógł przetrwać spotkanie z anakondą - podaje .businessinsider.com.

Intencją Paula Rosoliego było zwrócenie uwagi na niszczenie amazońskich lasów deszczowych. Jego zdaniem ludzie poświęcają temu problemowi zbyt mało uwagi. Eksperyment był tym bardziej niebezpieczny, że anakonda dusi swoją ofiarę przed jej połknięciem. Nie lada trudem było upolowanie anakondy, która mogłaby wziąć udział w programie. Zajęło to 2 miesiące. Schwytany wąż miał 6 metrów długości.

Czytaj także: Sonda New Horizons zbliża się do Plutona. Orbiter został wybudzony ze stanu hibernacji


Początkowo gad nie był zainteresowany Rosoliem. Śmiałek zaczął prowokować zwierzę. W końcu się udało. "Czułem szczękę anakondy na moim kasku i mogłem usłyszeć bulgotanie i świszczący oddech" - mówił Amerykanin. Wąż zaczął miażdżyć jego ramię. Wówczas Rosolie zawołał pomoc i przerwał eksperyment.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.