Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7240 miejsce

Amerykańskie szkoły w cieniu "wiosła". Kary cielesne nie zniknęły

Stany Zjednoczone dla większości z nas jawią się jako kraina prawdziwej demokracji, gdzie przestrzegane są prawa człowieka. Mało kto jednak wie, że w 20 stanach za oceanem wciąż legalne są kary cielesne w szkołach. Co najgorsze, nauczyciele nadal korzystają z tego prawa.

Na początek trochę historii oraz faktów. W 1977 r. Sąd Najwyższy USA wydał wyrok, w którym jasno stwierdzono, że stosowanie kar cielesnych w szkołach nie jest zakazane, chyba że inaczej stanowi prawo lokalne. Władze 30 stanów zabroniły bicia uczniów przez nauczycieli (ostatnio zrobiło to Ohio w 2009 r.) ale pozostałych 20 (głównie na południu kraju) nadal dopuszcza się kary cielesne na uczniach, którzy złamali szkolny regulamin. Pomimo tego, od momentu wcześniej wspominanego wyroku Sądu Najwyższego liczba zanotowanych "klapsów" w szkołach spadła z 3,5 miliona przypadków w 1976 r. do mniej niż 500 tysięcy w roku 2003. Warto jednak zaznaczyć, że zapewne nie wszystkie przypadki stosowania kar cielesnych wychodzą poza mury szkoły.

Tak wygląda wiosło stosowane wobec uczniów w USA (http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Paddle.jpg) / Fot. PicFreak, CCJeśli już dochodzi do zastosowania prawomocnej przemocy względem ucznia, prawie za każdym razem dzieje się to za pomocą tzw. "wiosła". Jest to nic innego niż drewniana, płaska deska z uchwytem, o wymiarach zwykle 3 metry długości oraz 3 do 4 cali szerokości. Dokładnie nie wiadomo kiedy dokładnie w Stanach Zjednoczonych zaczęto stosować to narzędzie ale w XIX oraz XX wieku za oceanem wykorzystywano "wiosło" do bicia niewolników. Aby zwiększyć ból podczas zadawania kar cielesnych, niektóre z tych desek mają wgłębienia oraz dziurki. Taka typowa "kara" w szkołach to zazwyczaj trzy uderzenia "wiosłem" w pośladki ucznia. Kary cielesne są wymierzane w specjalnych pomieszczeniach, choć nie jest prawnie ustosunkowane jak ma wyglądać miejsce, gdzie ma zostać wykonana na uczniu "wyrok". W niektórych szkołach kary musi wymierzać osoba innej płci niż bity uczeń, by uniknąć oskarżeń o molestowanie seksualne. Uderzenia "wiosłem" powodują siniaki, które powodują ból przez kilka dni a nawet tygodni.

Jednak co jakiś czas opinia publiczna za oceanem informuje o przypadkach brutalnego pobicia w szkołach w ramach regulaminowej "kary". Ostatnio Ameryka żyła przypadkiem Tylera Anastopoulosa, ucznia przedostatniej klasy szkoły średniej w Wichita Falls w stanie Teksas. Otrzymał trzy uderzenia "wiosłem" ponieważ nie został po lekcjach, tak jak kazali mu nauczyciele. Wymierzone ciosy były tak mocne, że chłopak trafił do szpitala. Rodzina opowiedziała o tym członkom lokalnego parlamentu, którzy poważne rozważają właśnie zakazanie kar cielesnych. Po wyjściu na jaw podobnych przypadków, w wielu stanów wprowadzono podobne zakazy. W 1982 roku, dziewięcioletni uczeń został uderzony z drewnianym "wiosłem", które było pęknięte, co spowodowało u dziecka krwawiącą ranę, która zostawiła bliznę na całe życie. Aby tego uniknąć podobnych przypadków w przyszłości, wiele szkół przyjęło przepisy zabraniające używania "wioseł", które mają rysy i pęknięcia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Będę zupełnie niepoprawny politycznie.

Niektórym naszym wspaniałym dzieciaczkom i nie tylko dzieciaczkom też by się to przydało. Może mielibyśmy mniej aktów wandalizmu, a uczniowie zamiast opowiadać o tym, że mają prawa zaczęli by się uczyć i przestrzegać cywilizowanych zasad.

Ostatnio słyszałem od prowadzącego zajęcia o przypadku, gdy studentka odezwała się do wykładowcy "ty ch...". Wydaje mi się, że musiała być wychowywana bezstresowo i bez kar cielesnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

z jednej strony bezstresowe wychowanie, a z drugiej bicie uczniów w szkołach i dzieci w domach -pomieszanie z poplataniem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.