Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5231 miejsce

Amor omnibus idem - /Miłość dla wszystkich jednaka/.

Niedziela Palmowa i uroczysta Msza Święta w Kościele Polskim Św. Elżbiety na Skarbku w Brukseli.,,POLONIA TO MY’’ powiedział Muzyk po występie w Niedzielę Palmową w Brukseli.

Występ w Niedziele Palmowa i uroczysta Msza Święta w Kościele polskim Św. Elżbiety na Skarbku w Brukseli. / Fot. MS AADP Virtualia ART Amor omnibus idem -
/Miłość dla wszystkich jednaka/.

Y.P. ALEX ‘wzruszenie czy ‘zaskoczenie. Msza Święta przed, w trakcie i po prawie 2 godzinach śpiewania z Chórem Agnieszka – vocal i członkami Grupy Moto Polacy?

A.N. Potem przyszła Niedziela Palmowa i uroczysta Msza Święta w Kościele Polskim Św. Elżbiety na Skarbku w Brukseli. Ja, Agnieszka Kołodziej i Yvette Popławska mieliśmy być wcześniej w celu organizacji i próby. Z trudem znaleźliśmy parking, Yvett jest przyzwyczajona parkować przed drzwiami swojego domu, a w tak wielkim i chaotycznym mieście jakim jest Bruksela jest to jednak niemożliwe. Już z daleka zauważyłem przed Kościołem znajome twarze przyjaciół z poprzedniego wieczoru, Grupa Moto Polacy czekali już tam na mnie. W oczach lekkie zmęczenie, ale znów radość ze spotkania.
W Kościele było jeszcze pusto, polskie napisy, polscy Święci, polskie elementy... przy ołtarzu głównym Czarna Madonna - Orzeł biały... ponownie w sercu zrobiło się ciepło i rodzinnie.
Wszedłem przywitać się z Proboszczem Księdzem Stanisławem Dziurą, ubrany już w szaty liturgiczne przygotowywał się do uroczystości. Uścisk dłoni, spojrzenie w oczy, miłe przywitanie. Okazało się że jesteśmy krajanami - Ziemia Rzeszowska, więc kilka słów, wspomnień i wszystko jasne.  / Fot. MS AADP Virtualia ART
Kościół zaczął napełniać się Polakami, katolikami. Wierni w każdym wieku, młodzież, rodziny, dzieci. Trzy generacje polaków - emigrantów, takich jak ja, dla których prawdopodobnie dni świąteczne są najbardziej uciążliwe do zniesienia. Z daleka od Ojczyzny, od wspomnień, tradycji, z daleka od zapachu rodzinnego domu. Jakież to prawdziwe, pomyślałem, iż na całym świecie, Kościół jest tym przystankiem, gdzie w liturgii i w tradycji można znów się odnaleźć.

Y.P. Czy pamiętasz setki ludzi wpatrzonych w Ołtarz, kiedy spoglądaliśmy w dół Kościoła?

A.N. - Tak, zacząłem śpiewać „Barkę”, po Kościele przeszedł dreszcz emocji i wyciszenia, ksiądz Dziura dostojnym głosem, rozpoczyna liturgię. Ten głos niósł się po całej ogromnej świątyni wypełnionej po brzegi setkami ludzi. Celebracja piękna, dostojna, nienaganna liturgicznie, Ksiądz Dziura choć skurczony i widać ząb czasu na twarzy, jednak wciąż z podniesioną głową. jak Chrystus wchodzący dziś do Jerozolimy wśród śpiewu Hosanna i Alleluja!
Potem przyszła kolej na piosenkę „Polskie kwiaty” i tu już nie było dreszczy tylko łzy, prawdziwe polskie łzy, nuty tęsknoty, wzruszenia, może nawet bólu. Jakże te piosenki inaczej brzmią z daleka od domu, z daleka od Ojczyzny.
Na słowo „matka”, „dom”, „Polska” rozrywa ci serce na kawałki. Każdy sam na sam ze swoimi myślami, wspomnieniami, twarze bliskich osób przesuwają się w pamięci, drżą ręce kiedy ksiądz Dziura wręcza każdemu osobiście, małą gałązkę nadziei. Ten rytuał trwa bardzo długo, bo jakże ważne jest wziąć osobiście, z rąk kapłana ten mały symbol nadziei! Każdy ma w życiu swój tryumfalny wjazd do Jerozolimy, pomyślałem…
Jak dzisiaj Chrystus w Liturgii, każdy ma też swoją Golgotę i swój Krzyż, a może dla nas emigrantów ta rozłąka jest Krzyżem z którego nigdy nie zejdziemy. Mimo wszystko każdy z nas musi mieć tez nadzieję, że nic i nikt nie może złamać w nas Życia, jak tę mała gałązkę nadziei.

Y.P. ,,Chwilo trwaj’’ ‘pomyślałeś o czym tak emocjonalnym i w której chwili?.

A.N. -Moi przyjaciele Moto Polacy wyszli za mną aż na chór świątyni, skąd przy akompaniamencie gitary śpiewałem.
Więc czemu nie, pomyślałem - każdy śpiewać może i poprosiłem ich o wsparcie. Zaskoczeniem była nagła zmiana sytuacji!
To już nie były dreszcze ani łzy, to było absolutne apogeum uniesień emocjonalnych w tą Niedzielę Palmową,
„Wszystko co żyje niech chwali Go, Alleluja!” te ich drżące głosy, ze wzruszenia, te ich spracowane ręce klaszczące w rytm muzyki, te ich oczy pełne radości. Śpiewaliśmy razem a wraz z nami cały kościół.  / Fot. MS AADP Virtualia ART
Bezcenne chwile wzruszenia, radości serca i uniesień ludzkich charakterów. Piękne i wzruszające chwile.

Y.P. Czy widziałeś z góry z Agnieszka i Moto Polakami co wydarzało się na dole? Zeszłam aby nadal relacjonować, szłam wśród setek ludzi, mile spojrzenia, zapytania kto to taki Yvettko? Dziękujemy, że przywiozłaś nam Gościa z Rzymu, jeszcze nigdy się to nie wydarzyło etc. – łzy same toczyły historie naszej Polonii na obczyźnie.

 / Fot. MS AADP Virtualia ART A.N. Ludzie oglądali się za siebie, głowy wznosili na górę na chór, dzieci ku nam podnosiły Palmy, małe zamieszanie i zaciekawienie naszych Rodaków. A to była porostu autentyczna chwała Pana! To była autentyczna Polska, gdzie słowa Bȯg –Honor - Ojczyzna są jedynym wytycznym w życiu. Chciałem aby ta piosenka nigdy się nie skończyła, chciałem tak trwać pod sklepieniem polskiej Świątyni z przyjaciółmi, którzy w parę chwil stali się moimi braćmi, chciałem tak trwać w tym radosnym Alleluja!. Takich chwil jest nam wszystkim coraz bardziej potrzeba. Celebracja była pięknym polskim wydarzeniem w Brukseli, gdzie ja, przybyły z Rzymu, emigrant jak wszyscy uczestnicy, przeżyłem coś naprawdę pięknego i wyjątkowego. Kolejne piosenki, wzruszenia, łzy, później wiele zdjęć, rozmów, pięknych słów wszystko w cieniu polskiego kościoła, w radości z tak fantastycznie wzniosłego spotkania.
Dostałem piękną dużą kolorową Palmę od polonijnej dziewczynki, cóż piękniejszego mogło mnie spotkać podczas pobytu w Belgii.
I w tym momencie zrozumiałem jeszcze głębiej, że to co robię jest słuszne i ma sens, chcę śpiewać dla Polaków na emigracji i spotykać się z nimi gdziekolwiek są i żyją w przeświadczeniu że w muzyce jest Polska, że w muzyce jest nasza historia, że w muzyce są zamknięte uczucia i wspomnienia każdego z nas i trzeba je czasami wyzwolić. Dziękuję wszystkim którzy się przyczynili do tego spotkania, do organizacji tych wspaniałych dwóch dni z polonią w Brukseli. Szczególne podziękowania oczywiście dla Yvette Popławskiej, Beacie i Michałowi z Mniam Mniam, Agnieszce Kołodziej mojej koleżance, która mieszkała kiedyś kolo Rzymu, Ekipie Radia SIGMAfm.pl z Londynu, Polski i Belgii, Ekipie PepeTV z Niemiec, Maga Foto.
A ja tylko śpiewam i kocham bez końca.
Dziękuję!

Y.P. Tak to prawda, cale dwa dni było pasmem i uwieńczeniem słów piosenki ,,Lećmy wysoko’’, gdzie początek Video Clipu zapoczątkowało swoja karierę w Belgii. W Kościele ponad 700 osób wg obliczeń ludzi. Podpisywanie płyt po występie. Podziękowanie od Księdza Stanisława Dziury co było najpiękniejszą chwilą dla Muzyka. Gratulacje, pozdrowienia od Polonii oraz obcokrajowców.
Pożegnanie ze słowami ,,Do zobaczenia’’ za miesiąc.

Rozmawiała z Alex’em z Rzymu inspiratorka zaprószeń do Belgii Yvette Poplawska.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.