Facebook Google+ Twitter

Amy Winehouse, kiepski żart i narodowa histeria

Angielski piosenkarz James Blunt wywołał niedawno ogromne niezadowolenie Polaków swoim żartem o „polskim hotelu”. Reakcja naszych internautów była jednak umiarkowana, jeśli porównamy ją do tego, co kilka dni potem wydarzyło się w Serbii.

Amy Winehouse / Fot. Paul O'Mara, licencja Creative Commons 2.0Zaczęło się od belgradzkiego koncertu Amy Winehouse, który przeszedł już do historii jako największy blamaż w karierze piosenkarki. Zdjęcia Amy pod wpływem alkoholu i narkotyków potykającej się na scenie o własne nogi i nieudolnie mruczącej do mikrofonu obiegły cały świat.

Trafiły między innymi do znanej amerykańskiej komiczki Chelsea Handler, która w swoim programie emitowanym na stacji E! zdecydowała się na serię żartów z piosenkarki. I prawdopodobnie nie byłoby w tym nic ciekawego, gdyby rykoszetem nie oberwało się gospodarzom koncertu, Serbom. Zaczął Chris Franjola wątpliwością, jak koncert Winehouse może być uważany za katastrofę w kraju, w którym miały miejsce czystki etniczne i ludobójstwo. Później była ironia na temat serbskiego ministra obrony Dragana Šutanovca, który na swoim profilu na Facebooku nazwał koncert „wstydem i rozczarowaniem” i na temat tego, czy Serbowie mogą w ogóle chodzić na koncerty i czy korzystają z portali społecznościowych.



Autorka programu nawet w najgorszych snach nie przewidywała reakcji wzburzonych Serbów. Zaczęło się od prasy, także tej poważnej, w bardzo dowolny sposób przenoszącej słowa, które w nim padły. Reagował szereg osób z życia publicznego: od popularnego prowadzącego Ivana Ivanovicia, który stwierdził, że „ktoś powinien przypomnieć Chelesa, że jej rząd zbombardował porodówkę w Belgradzie” po wspomnianego ministra obrony, który odpowiedział ponownie drogą Facebooka: „Idziemy dalej, jeśli nie wiedzą kto to Tesla, Pupin i Milanković nauczy ich Novak Djoković”.

Vox populi osądził komiczkę jeszcze ostrzej. Grupa serbskich emigrantów wysłała Chelsea Hendler tort w kształcie penisa, a internauci wyciągnęli na światło dzienne jej rzekomy domowy film porno (który w istocie był tylko żartobliwym komentarzem na temat podobnych filmów amerykańskich gwiazdek pojawiających się co jakiś czas w internecie). Tajemniczy serbski biznesmen mieszkający w Niemczech postanowił wytoczyć prowadzącej proces o zniesławienie narodu serbskiego i zażądał wielomilionowego odszkodowania, które zamierza przekazać na cele charytatywne. Interweniował nawet ambasador Serbii w Waszyngtonie, Vladimir Petrović, domagając się wyjaśnień od telewizji NBC.

Pojawiły się oczywiście głosy rozsądku. Jak napisał w swoim felietonie w tygodniku „Vreme” dziennikarz Teofil Pančić, Serbowie sami ośmieszają się podobnymi reakcjami i na własne życzenie robią z siebie przedmiot żartów. Znana blogerka „Alicja w krainie czarów”, odwołując się do słynnej książki Tadeusz Konwickiego „Kompleks polski” przekonuje, że histeria Serbów wynika z ich grzechów, których w większości, nawet jeśli publicznie tego nie przyznają, są doskonale świadomi.

„Burza w szklance wody” wciąż trwa i biorąc pod uwagę nadejście wyjątkowo nudnego dla mediów sezonu urlopowego, pewnie nieprędko się skończy. I chociaż amerykańskie żarty zwykle mają niewiele wspólnego z rzeczywistością to może przesadzona reakcja serbskich mediów i społeczeństwa wynika z tego, że tym razem Chelsea Handler i jej goście uderzyli w czułe punkty.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.