Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Na luzie > Ananas, po prostu ananas

Pozycja materiału w rankingach:

1453 miejsce

Dział: Na luzie

Ocena: 29pkt

Oceń:

Ananas, po prostu ananas


Chodzi oczywiście o dość popularny owoc rodem z egzotycznych krajów. Przyznam się jednak, że wielokrotnie zastanawiałem się, dlaczego mówi się: „niezły z niego ananas”.

Palma jak ananas / Fot. Jacek WistNie znalazłem na to wyjaśnienia a może raczej nie szukałem, więc dlatego nie znalazłem. W rzeczywistości bardziej interesuje mnie ten owoc niż popularne powiedzenie. Skąd się wzięła moja miłość do tego owocu?

Muszę się cofnąć w ohydne czasy PRL-u, gdy po kilogram pomarańczy trzeba było stać godzinami. Dobrze chociaż, że tylko raz w roku, tuż przed świętami. Ja w tamtych czasach opływałem się w soku ananasowym. Nie wiem skąd i nie chcę wiedzieć, moja mama przynosiła puszki ze słodziutkimi ananasami i wspaniałym sokiem własnym. Opychałem się nimi codziennie, aż dosłownie mi zbrzydły. Wiem, trudno sobie to wyobrazić, że tak pyszny owoc może zbrzydnąć, ale to jest prawda.

Nie będę was zanudzał historią ananasów w puszkach, bo to nie o to chodzi. W tamtych czasach oczywiście nie byłem na tyle naiwny, żeby sądzić, że ananasy rosną w Polsce. Byłem dumny z posiadanej wiedzy, że uprawia się je w odległej Afryce. Nikomu tego nie tłumaczyłem, nie chciałem robić przykrości kolegom, którzy smaku ananasów nie znali. Kilka lat później miałem szczęście znaleźć się poza granicami Polski. Wraz z pobytem na Zachodzie powróciły dziecinne wspomnienia o ananasach. Był to jednak kolejny etap edukacji, z pokrojonych ananasów w puszce przerzuciłem się na świeże owoce w kształcie grubej palmy z zielonym pióropuszem. Od tego czasu ananas zawsze kojarzył mi się z miniaturową palmą lub z karbowanym granatem ręcznym.

Pineapple.plantation.web.jpg, zdjęcie należy do domeny publicznej / Fot. http://en.wikipedia.org/wiki/Image:Pineapple.plantation.web.jpgSzczęście mnie nie opuszczało i nadal będąc w młodym wieku wyruszyłem na podbój Afryki. Moje pierwsze pobyty na Czarnym Lądzie nie były zbyt owocne, jeżeli chodzi o owoce. Ananasów nie widziałem, chociaż bardzo się starałem, jednakże doszedłem do wniosku, że na pustyni one nie rosną i zwyczajnie o nich zapomniałem. Zawsze, gdy rozmawiam z przyjaciółmi o moich podróżach i przygodach nie mogę się opędzić od pytania: Jak tam było w tej Afryce? Oczywiście każdy oczekuje niesamowitych historii o kanibalach i strasznych wężach. Zanim zaczynam o tym opowiadać raczę moich słuchaczy opowieścią z odległego Konga. Historia dosyć odległa, ale na trwale zapisana w mojej pamięci.

Pewnego popołudnia wybrałem się na małą przechadzkę w gęstą kongijską dżunglę. Było zbyt gorąco, żeby robić sjestę, więc postanowiłem zapoznać się z najbliższą okolicą. Bacząc na wszelkie znaki na ziemi i na drzewach przedzierałem się przez gęsty, dający ochłodę, tropikalny las. Niespodziewanie zielona ściana ustąpiła i moim oczom ukazała się niewielka polana. Ostre afrykańskie słońce mnie oślepiło i nie zwróciłem uwagi na podłoże. Dopiero po przebyciu kilku metrów zorientowałem się, że stoję na polu. Spojrzałem na moje stopy i nie wierzyłem własnym oczom. Stałem pośrodku pola ananasów!

Ananasornamental1.jpg, licencja: GNU-FDL, źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Image:Ananasornamental1.jpg / Fot. ConradoTak! Ananasy wyrastały z ziemi! W tej chwili zorientowałem się, że przez wiele lat żyłem w nieświadomości. Wiedziałem, że ananasy gdzieś rosną, wiedziałem nawet, że w Afryce, jednakże nigdy mi nie przyszło do głowy, że one wyrastają prosto z ziemi. Właśnie jak miniaturowe palmy! Nie wiem dlaczego, ale do tego momentu myślałem, że ananasy rosną na drzewach!

Dochodząc do tej części mojego opowiadania z reguły patrzę na twarze moich znajomych i widzę, że ich zbulwersowałem. Oni wszyscy myśleli dokładnie jak ja, że ananasy tak jak banany zwisają z gałęzi! A wy?

Zobacz także:

Jacek Wist OFFline profil autora

Autor: Jacek Wist

Napisz do autora

Artykuły (16) Galerie (9) Średnia ocen (4.85)

Miejscowość: Dijon | Kraj: Francja

O mnie: Nie piszę, co mi ślina na język przyniesie, zawsze piszę to, co myślę... Obieżyświat, powinienem urodzić się za czasów Kolumba :) http://jacek-wist.blogspot.com No i jestem po debiucie literackim :) książka pod tytułem: Pierwszy kontrakt jest... więcej

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 13

Sortuj komentarze:

Ananasy nie rosną na drzewa

Ananasy nie rosną na drzewa 01.04.2012 22:06

Ocena: Ocena pozytywna 0 Ocena negatywna 0

Też przeżyłam szok jak się dowiedziałam, że ananasy nie rosną na drzewach! Żeby podnieść się na duchu, że jest więcej takich ludzi jak ja, założyłam grupę na fb : Ananasy nie rosną na drzewach. Trzeba uświadamiać ludzi:D http://www.facebook.com/AnanasyNieRosnaNaDrzewach

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jagienka

Jagienka 06.10.2011 13:49

Ocena: Ocena pozytywna 0 Ocena negatywna 2

A mnie właśnie dziwi jak ktoś może uważać, że one rosną na drzewach. Ale być może to z tego powodu, że od zawsze interesowałam się roślinami i wręcz pochłaniałam wszelkie atlasy botaniczne. Dziś właśnie tłumaczyłam mojemu 5 letniemu dziecku że ananasy rosną na ziemi, jak trawa. Jemu też się zdawało, że rosną na drzewach. :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Stefan Ananaski

Stefan Ananaski 20.01.2011 21:08

Ocena: Ocena pozytywna 83 Ocena negatywna 53

A ja tam wierzę dalej, że rosną na drzewach ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beata Szczurzewska 16.02.2010 07:37

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 48

Mnie także zaskoczyłeś ;) Albo właśnie są różne rodzaje ananasów, jedne rosną na drzewach, a drugie w ziemi :))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Benedykt Kowalski 16.09.2008 18:36

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 47

no ale nawet na filmach wydawało się , ze ...;-) a może to tylko dekoracja.... była;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 16.09.2008 18:20

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 99

Gdy moje dzieci były małe to ananas nie był ukręcany. Kupowałam anansa z bardzo małą zieloną "choinką" na czubie owocu. Obcinałam owoc na czubie jakiś 1-2 cm poniżej zielonej "choinki". Tak obcięty czub wsadzałam do doniczki z mokrą ziemią. ale nie bardzo mokrą. wilgotną. tak aby pierwsze listki "choinki" były przykryte . podlewać co drugi dzień nie za mocno. Wystawić na nasłonecznione miejsce. Po miesięcu anans puszcza korzenie i rośnie. Doniczka powinna się powiększyć. Raz udało nam się doczekać owocu małego, ale jakoś zmarniał potem. Frajda była duża, bo oczywiście nie każda szczepka się przyjmowała.
Myślę , że te niskie , to są ananasy plantażowe. A te pierwsze były na starych drzewach, spadają i tak właśnie łatwo się wbijają w ziemie i przyjmują.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jacek Wist 16.09.2008 13:26

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 54

Wcale się nie dziwię, ja też tak uważałem dopóki się nie przekonałem na własne oczy. To wydaje się takie oczywiste, że powinny rosnąć na drzewach :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Olga Aleksandrowicz 16.09.2008 11:52

Ocena: Ocena pozytywna 103 Ocena negatywna 75

Zdaje się, Jacku, że przyczyniłeś się do ogólnego poprawienia stanu wiedzy części Polaków :) (mi też zawsze wydawało się, że rosną na drzewach ;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Smolińska 15.09.2008 21:25

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 62

+ przyznam sie...nie wiedzialam...:))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jacek Wist 15.09.2008 20:39

Ocena: Ocena pozytywna 84 Ocena negatywna 96

Zapewniam Cię, że historia jest prawdziwa :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.