Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Sport > Piłka nożna > Anarchia w polskiej piłce trwa w najlepsze

Dział: Piłka nożna

Ocena: 0pkt

Oceń:

Anarchia w polskiej piłce trwa w najlepsze

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • 2007-02-10 16:07
  • Odsłon: 1119
  • Komentarzy: 1

Andrzej Rusko w roli kuratora Polskiego Związku Piłki Nożnej starał się działać w myśl popularnej telewizyjnej reklamy, czyli z impetem w głąb.

Michał Listkiewicz na pewno nie wystartuje w kolejnych wyborach. Fot. Dziennik ZachodniCodziennie z jego sztabu napływały wieści o kolejnych zdecydowanych ruchach, a to odwołaniu szefa Wydziału Dyscypliny, a to dostarczeniu projektu statutu do sądu, a to ujawnieniu klubom tajnej dotychczas umowy z Canal+. W momencie, gdy minister sportu Tomasz Lipiec wykonał roszadę i szefa Spółki Ekstraklasa zastąpił Marcinem Wojcieszkiem burzę z błyskawicami zastąpiła mgła, która szczelnie opatuliła przyszłość polskiej piłki. Coraz więcej wskazuje jednak na to, że w najbliższej przyszłości nowego statutu nie będzie, zjazdu nie będzie, nowego prezesa nie będzie, krótko mówiąc - znów niczym w znanym fragmencie programu pewnego samorządowca - "niczego nie będzie".

Statut do poprawki

Szybka rejestracja nowego statutu PZPN była kluczem do podjęcia kolejnych działań. Co więcej, właśnie na podstawie projektu tego dokumentu podejmowano działania zmierzające do zwołania nowego zjazdu związku, co sprawiało wrażenie, że chociaż prawo nie działa wstecz, to może działać... wprzód. Tymczasem Krajowy Rejestr Sądowy odesłał projekt ze względu na uchybienia formalne. Był nieprawidłowy wypełniony - tłumaczyli pracownicy KRS.

Kurator Wojcieszak co prawda poinformował, że wniosek został już uzupełniony i ponownie trafił już do sądu, ale oznacza to, że procedura rozpoczyna się od początku. KRS znów ma dwa tygodnie na wydanie pierwszej decyzji - może dokonać rejestracji statutu, odmówić jej lub ponownie poprosić o uzupełnienie wniosku.
– Opóźnienie istotnie jest, ale na razie nie ma powodów do niepokoju – uważa jednak Wojcieszak. – Do zjazdu planowanego na 11 marca (bardziej prawdopodobny jest 25 marca, po meczu Polska - Azerbejdżan) pozostał ponad miesiąc, czasu jest więc sporo. Jeśli jednak sąd znów znajdzie uchybienia we wniosku zjazd będzie nierealny.

"Prezesi" w kropce

Były kurator ustalił też zasady kandydowania na stanowisko prezesa PZPN. Według nich termin zgłaszania upłynął wczoraj. Warunkiem było zdobycie poparcia co najmniej 15 członków PZPN. Do wyboru były kluby I i II ligi oraz wojewódzkie związki piłki nożnej. Każda z tych organizacji dysponuje jednym głosem, więc do wyborów mogą stanąć maksymalnie trzy osoby. Tymczasem warunek ten spełnił tylko Grzegorz Lato, choć kandydowanie zapowiadają również europoseł Ryszard Czarnecki, były rzecznik Mariana Dziurowicza, Tomasz Jagodziński, trener Henryk Kasperczak, zawieszony wiceprezes Jerzy Engel oraz byli piłkarze Roman Kosecki i Włodzimierz Lubański. Na pewno o reelekcję nie będzie się ubiegał Listkiewicz.
– W wyborach będą mogli wziąć udział także delegaci na zjazd, którzy zostaną zgłoszeni z sali. Jeśli jednak ta kwestia będzie budzić wątpliwości i kontrowersje wśród delegatów, to poddam ją pod rozstrzygnięcie Walnego Zgromadzenia – zadeklarował Wojcieszak.

I jeszcze audyt

Najnowszym ruchem kuratora jest audyt PZPN, który potrwa od 10 do 14 dni.
– Ponieważ zleciłem go osobiście można uznać, że jest to audyt na zlecenie samego związku. Nad kompleksowym zbadaniem funkcjonowania PZPN pracuje sztab złożony z 10 osób. To profesjonalna firma, która współpracuje także z FIFA. Chcę, aby audyt został przeprowadzony kompleksowo, a dwa najważniejsze punkty dotyczą zbadania gospodarki finansowej związku w aspekcie rozliczeń podatkowych za ostatnie trzy lata oraz zbadania poprawności zawierania umów, na mocy których związek dokonywał sprzedaży praw medialnych, marketingowych i reklamowych – tłumaczy Wojcieszak.

Zawieszeni działacze PZPN uważają, że to kolejny etap szukania na nich "haków", twierdzą, że związek został już dokładnie prześwietlony.
– Ale po raz pierwszy audyt ma zrobić firma zupełnie obiektywna. Organ skarbowy kontrolował związek tylko pod kątem rozliczeń podatkowych. Prokuratura badała, czy zostało popełnione przestępstwo. Teraz kompleksowo zbadana zostanie całość funkcjonowania związku. To jest audyt nie przeciwko związkowi, ale dla niego - odparował zarzuty nowy kurator.

Minister mięknie

W powszechnym odczuciu minister Lipiec zmienił nieco styl walki z władzami PZPN. Jego twarda postawa została nieco zmiękczona groźbami FIFA dotyczącymi zawieszenia polskiej reprezentacji, a popartymi demonstracyjnym poparciem dla Michała Listkiewicza. Wycofanie biało-czerwonych z eliminacji EURO oznaczałoby drastyczny spadek poparcia społecznego dla działań ministra. Przejawem nowej taktyki Lipca były dwa spotkania z pięcioma przedstawicielami zawieszonego zarządu: Eugeniuszem Kolatorem, Eugeniuszem Nowakiem, Zbigniewem Koźmińskim, Janem Bednarkiem i Mirosławem Malinowskim. – Szukamy kompromisu, ale zaznaczam, że negocjacji nie podlega kwestia doprowadzenia do Nadzwyczajnego Walnego Zjazdu PZPN przez Marcina Wojcieszaka – krótko powiedział minister.

– Zarysowany został pewien horyzont możliwych rozwiązań, które mogłyby doprowadzić do polubownego rozwiązania kryzysu. Ustaliliśmy jednak, że o szczegółach nie będziemy rozmawiać – stwierdził natomiast Kolator.

Rafał Musioł
PT

Zobacz także:


Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Karol M 11.02.2007 13:36

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 38

Konon na prezesa

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.