Facebook Google+ Twitter

Andre Villas-Boas. Od geniusza taktycznego do przeciętnego trenera?

Andre Villas-Boas - uznawany jest za jednego z najbardziej utalentowanych menedżerów młodego pokolenia. Czy rzeczywiście tak jest?

Śledząc poczynania drużyny FC Porto w sezonie 2010-2011 przecierano oczy ze zdumienia. Portugalski zespół w swej rodzimej lidze nie miał sobie równych wygrywając mecz za meczem, zdobywając 84 punkty, co jest najlepszym wynikiem drużyny od 1997 roku (wtedy zaś liga liczyła 18 drużyn, obecnie 16).

Na początku rozgrywek Ligi Europy, nikt nie był przekonany, co do końcowego triumfu "Smoków", aż do ćwierćfinału gdzie w świetnym stylu pokonali Spartak Moskwa, w obu meczach strzelając po pięć bramek. Kiedy w ramach półfinału na Estadio do Dragao przyjechała drużyna Villareal, nie brano pod uwagę możliwości klęski. Nie mylono się. Portugalczycy zwyciężyli 5:1 i przed rewanżem znajdowali się w wymarzonej sytuacji. Awansowali do finału, gdzie mieli zmierzyć się ze Sportingiem Braga. Byli zdecydowanym faworytem do wygranej. Ostatecznie wygrali 1:0 po golu Radamela Falcao. Kiedy kapitan drużyny, Helton podnosił trofeum do góry, zaczęto zastanawiać się, kto jest odpowiedzialny za odniesiony triumf. Ojcem sukcesu uznany został ówczesny menedżer, Andre Villas-Boas. Jak się później okazało, zwycięstwo w prestiżowym turnieju nie wyszło Portugalczykowi na dobre w kontekście dalszej kariery.

O zaledwie 34-letnim szkoleniowcu usłyszała cała Europa. Rozpływano się nad stylem prowadzonej przez niego drużyny, a na porównania ze słynnym Jose Mourinho, którego przez 6 lat był asystentem w takich drużynach jak FC Porto, Chelsea Londyn, czy Inter Mediolan, nie trzeba było długo czekać. Sam Villas-Boas nie brał do siebie porównań uważając, że bardziej przypomina Bobby’ego Robsona. Kiedy po sezonie 2010-2011 z drużyny Chelsea zwolniony został Włoch, Carlo Ancelotti zaczęto spekulować, kto zostanie jego następcą. Murowanym faworytem mediów był wtedy Holender, Guus Hiddink, mający doskonałe relacje z właścicielem, Romanem Abramowiczem. Ten jednak nie był zainteresowany powrotem do Anglii, zostając selekcjonerem reprezentacji Turcji. Wtedy zdecydowano o wpłaceniu klauzuli wynoszącej 15 milionów funtów za Andre Villasa-Boasa, który kilka dni później pojawił się w Londynie, by podpisać umowę. Podpis pod kontaktem okazał się początkiem końca dla Portugalczyka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

faulem.pl
  • faulem.pl
  • 14.07.2012 14:01

Ja się z tym kompletnie nie zgadzam. Chelsea zrobiła źle i będą tego załować. A Tottenham nie odczuje straty redknappa.

faulem.pl - co łączy bikini i sprzedaż biletów? Zajrzyj.

Komentarz został ukrytyrozwiń
JorkcxcNIU
  • JorkcxcNIU
  • 13.07.2012 19:15

Mam nadzieję że zrobi z tottenham'em w BPL to co Abramowicz z nim.

Komentarz został ukrytyrozwiń
emgie
  • emgie
  • 13.07.2012 18:53

mam nadzieje ze zrobi z tottenhamem to samo co zrobil z nim Juande Ramos.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.