Facebook Google+ Twitter

Andrij Griszczenko zostanie w Arce Gdynia?

  • Źródło: Nasze Miasto
  • Data dodania: 2006-10-02 16:57

Piłkarz Andrij Griszczenko odnalazł się w zespole Arki w najbardziej potrzebnym zespołowi momencie. 32-letni "Grisza" w meczowej kadrze pojawił się w tym sezonie po raz pierwszy. Na boisku spędził 21 minut i zdobył gola na wagę remisu.

Kto wie, czy nie była to też bramka na wagę przedłużenia kontraktu w Gdyni, który kończy się Griszczence w grudniu.

Czy straciłeś już nadzieje na pokazanie się w tym sezonie na boiskach ekstraklasy?
– Każdy piłkarz chce grać, to chyba normalne. Jednak w kadrze Arki jest ponad 20 zawodników, a miejsc na boisku tylko 11. Trenowałem więc, zdobyłem trzy gole w zespole rezerw i... czekałem na swoją szansę. Wyjazd na mecz z Cracovią taką szansą właśnie był. Wiedziałem, że nie zagram od początku, ale gdzieś była nadzieja, że może znajdzie się dla mnie miejsce chociaż na kilkunastominutowy występ.

Kibicom musiał pozostać w pamięci twój strzał "przewrotką", a później efektowny gol.
– Lepiej żeby pozostał w pamięci trenera Stawowego. Trochę oczywiście żartuje, ale jestem szczęśliwy, że zapisałem się tą wyrównującą bramką w pamięci kibiców. Przewrotką strzelałem z konieczności, bo początkowo myślałem, że dostanę piłkę na głowę. Natomiast przy bramce bardzo dobrze podał mi "Olo". Przyjąłem piłkę, poprawiłem sobie i uderzyłem tam gdzie było wolne miejsce. Wpadło...

To może być gol na wagę przedłużenia kończącego ci się w grudniu kontraktu.
– Sądzę, że za wcześnie na takie rozważania. Na pewno chciałbym w Gdyni zostać dłużej. Do końca rundy jesiennej pozostało jeszcze trochę spotkań i to co najbardziej interesuje mnie teraz, to szansa występu w kolejnych meczach. Może wówczas rzeczywiście zapracuję na przedłużenie kontraktu.

(jaw)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.