Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2217 miejsce

"Andropauza": nie ma się z czego śmiać

Trzecim spektaklem prezentowanym w ramach Ostrowieckich Prezentacji Teatralnych była "Andropauza - Męska rzecz, czyli zdecydowana odpowiedź na Klimakterium", czyli na sztukę autorstwa Elżbiety Jodłowskiej, graną w warszawskim Teatrze Capitol.

Pełna obsada spektaklu "Andropauza - męska rzecz". / Fot. Krzysztof KrzakAutorem "Andropauzy..." jest Jan Jakub Należyty, piosenkarz, aktor (pojawia się też w tym przedstawieniu), satyryk, konferansjer - słowem: człowiek orkiestra. Tym razem skomponował, powiedzmy sobie bez ogródek, taką sobie sztuczkę o pięciu panach, w wieku mocno zaawansowanym, którzy spotykają się w nowoczesnym sanatorium i rozmawiają, a czasami śpiewają, bo przygotowują się do udziału w sanatoryjnym festiwalu piosenki. Próby odbywają się pod kierunkiem ordynatora, doktora Zósa (taką pisownię podaje sam bohater), któremu w szlachetnym zamiarze ukulturalnienia kuracjuszy (zwanych przez doktora utracjuszami) przeszkadza jego rodzony brat (w obydwu rolach występuje ten sam aktor, którego nazwisko jednakowoż nie pojawia się na plakatach; prawdopodobnie był to Michał Pietrzak). Co takiego robi ten zły? Łatwo się domyślić: potajemnie rozprowadza viagrę i feromony, mające starszych panów uczynić demonami seksu. Bo, jak jeszcze łatwiej się domyślić, panowie w większości rozmów toczą "debaty" o płci nadobnej i swojej męskości (jakkolwiek by to rozumieć), próbując udowodnić sobie i widzom, że "chcieć to móc", co nie zawsze jest prawdą. Wiele rzeczy w tej sztuce jest przewidywalnych. Ot, choćby to, że jeśli bohater (grany przez Dariusza Gnatowskiego) nie chce podać swojego imienia, to musi mieć on na imię Alfons i nazywać się Majtas.

Szczerze powiedziawszy, mam pewne obiekcje przed nazywaniem "Andropauzy..." sztuką. Bardziej skłonny byłbym nazwać ją spektaklem kabaretowym z raczej niewyszukanym i pozbawionym niuansów dowcipami. Pozbierano w nim znane z życia codziennego powiedzenia, skojarzenia sytuacyjne i słowne, wśród których, to prawda, zdarzają się też takie zaskakująco oryginalne stwierdzenia, jak "nie taka baba straszna, jak się umaluje" czy "miłość do kobiety jest piękniejsza od niej samej". Niestety, nie jest ich za dużo. Trochę szkoda, bo mam wrażenie, że aktorzy tej miary, co Ryszard Kotys, Maciej Damięcki czy Dariusz Gnatowski męczą się, odtwarzając teksty, które niekoniecznie powinny znaleźć się w sztuce teatralnej, nawet jeśli jest ona z założenia komedią. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że każdy z wymienionych "dałby radę" z trudniejszymi zadaniami. Świadczą o tym popisy aktorskie w indywidualnych scenach tych aktorów.Od lewej: Ryszard Kotys, Marek Siudym i Maciej Damięcki. / Fot. Krzysztof Krzak

Akcja "Andropauzy..." wyreżyserowanej przez Dariusza Szadę - Borzyszkowskiego przerywana jest piosenkami z tekstami napisanymi przez Należytego do znanych melodii, takich jak "Granada" (przerobionej na - nomen omen - słowo "żenada"), "Mamma" czy marsz niewolników z opery "Nabucco" Verdiego. Przebojem śpiewanym na bis jest "Prostata". Popisy wokalne znanych aktorów są raczej średnie. Jak cała "Andropauza". Trochę szkoda niewykorzystanej szansy. Może lepiej by było, gdyby sztukę o bolączkach mężczyzn napisała kobieta?

Pisałem w recenzji poprzedniego przedstawienia Ostrowieckich Prezentacji Teatralnych ("Diabli mnie biorą"), że dziwnym zbiegiem okoliczności głównym elementem scenografii sztuk współczesnych jest łóżko. A tu zaskoczenie: scenografki, Małgorzata Żukowska i Małgorzata Filipiak, wykorzystały kolorowe parawany. Choreografię opracowała Julita Kożuszek.


Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

Zawiedziony
  • Zawiedziony
  • 23.04.2012 09:04

Bardzo słaba "sztuka" bazująca na najniższego gatunku "dowcipie". Na domiar złego urągające widzowi warunki oglądania (teatr Palladium - Warszawa). Beznadziejne nagłośnienie. Ja zdecydowanie odradzam. Ale muszę przyznać, że sporo gawiedzi (proszę się nie obrażać) dobrze się bawiło. No cóż może jestem ofiarą przedwczesnej andropauzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Krzysztof
  • Krzysztof
  • 14.11.2011 14:46

Byłem na pierwszej połowie tego przedstawienia 11.11.2011 w Katowicach.
Poziom przedstawienia i żartu na bardzo niskim poziomie.
Nie czułem się na widowni jako widz komfortowo - nie wiem dla jakiego poziomu widowni adresowany był ten występ ?
Kto to tworzy i dla kogo ?
Żal mi aktorów, którzy muszą dorabiać w tego typu przedstawieniach.

Zmarnowany czas, pieniądze i dobry nastrój.

Komentarz został ukrytyrozwiń
miki
  • miki
  • 01.04.2011 18:51

szkoda pieniędzy i siedzenia tam przez 1,5 godz. Nuda- stare dziadki, narzekające- nic do śmiechu.
odradzam

Komentarz został ukrytyrozwiń
mi mi
  • mi mi
  • 25.02.2011 23:46

Słabiutka ta komedyjka, porażka. Nie wydałabym na to drugi raz 80 złotych

Komentarz został ukrytyrozwiń
bogna
  • bogna
  • 17.02.2011 17:23

mi się tam podobało

Komentarz został ukrytyrozwiń
Grażyna Czarniecka
  • Grażyna Czarniecka
  • 11.02.2011 19:42

Stracony czas i pieniądze!ANDROPAUZA NIE DORASTA DO PIĘT "kLIMAKTERIUM" Stanowczo odradzam !!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wioletta Śliż
  • Wioletta Śliż
  • 21.01.2011 16:47

Niestety ( dlatego, że z żalem) przyznaję, iż 80 zł, jako że taka cena biletu była w Bielsku-Białej, było kwota zmarnowaną. Zapewne to po części moja wina, gdyż poszłam w ciemno, jak to na prowincji - mieszkam w Żywcu - na sztukę z dobrym nazwiskiem autora, na dobrych aktorów , ale ... Czułam się głupio wobec kilkunastu osób, z którymi zwyczajowo wybieramy się na przeróżne wydarzenia kulturalne. Wszyscy zgodnie byliśmy rozczarowani, szczególnie że przedstawienie wywołuje do tablicy "Klimakterium .." I w Bielsku był bis, chyba z rozpędu, ale mnie się ręce nie składały do entuzjastycznych oklasków... Szkoda.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marek
  • Marek
  • 05.12.2010 21:28

chcialem wyjsc po pierwszej przerwie, szczerze nie polecam. 90 zlotych wyrzucone w bloto.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Stefanio, każdy sądzi według siebie. Pan Należyty ma swoje TWA na www.andropauza.info, gdzie zamieszczane są jedynie bałwochwalcze pienia, jakież to cudowne i wiekopomne dzieło raczył stworzyć pan JJN! I dlatego myśli, że wszędzie jest TWA. Ciekawe, czy chociaż przeczytał linki, które Mu poleciłem, bo o tym by chociaż jeden nie do końca pozytywny chciał zacytować nawet nie marzę.
Za pozdrowienia jednakże też dziękuję. Przeprosinami jestem mile zaskoczony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wbrew sugestiom Pana J.J. Nalezytego, bynajmniej do TWA pana Krzysztofa się nie zaliczam (vide liczba komentarzy wzajemnych pod naszymi artykułami).
Jednakże wyczuwając intencje Pana, za skierowane i do mnie pozdrowienia dziękuję i bez usczypliwości odwzajemniam.
Troszkę dystansu do własnej osoby zalecam; na luzie łatwiej żyć. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij