Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

66535 miejsce

Andrzej Bursa - "W życiu trzeba się czołgać".

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-12-06 21:06

Przez lata powtarzano, że Bursa popełnił samobójstwo. On, który tyle o śmierci pisał, nie mógł tak po prostu zwyczajnie umrzeć. W końcu legendy potrzebują się czymś karmić...

Delikatnie rzecz ujmując, „kaskaderzy literatury” nigdy za swego życia nie cieszyli się specjalnym uznaniem. Alienacja społeczna, bunt przeciwko narzucanym normom, poddawanie w wątpliwość wszelkich autorytetów, nieuleczalna choroba , alkoholizm czy obsesyjna fascynacja śmiercią - te cechy nigdy nie ułatwiały życia.

Andrzej Bursa na swoje nieszczęście, wiele z tych cech posiadał. Urodził się 21 marca 1932 roku w Krakowie. Z tym miastem, związany był do końca swych dni. Jego ojciec, Feliks był zagorzałym komunistą, zaś matka, Maria z domu Kopycińska, wychowana została w rygorystycznym duchu katolickim. Ich małżeństwo, podobnie jak rodziców Rafała Wojaczka, nie przetrwało próby czasu. Rozwiedli się wkrótce po wojnie.

Andrzej uczył się raczej kiepsko, za pierwszym podejściem oblał maturę - później egzamin dojrzałości zdał eksternistycznie. Przez zaledwie miesiąc studiował na wydziale filozoficzno-historycznym (sekcja dziennikarstwo) Uniwersytetu Jagiellońskiego, by później przenieść się na bułgarystykę. Skonfliktowany z ojcem, odżegnał się także od przekonań matki, nakazując wykreślenie swego nazwiska z ksiąg parafialnych.

Podczas studiów poznał studentkę krakowskiej ASP, Ludwikę Szemiot – w 1952 roku zawarli związek małżeński. Kilka miesięcy później, na świat przyszedł ich jedyny syn Michał. Przedział czasowy twórczości Andrzeja Bursy to tylko 3 i pół roku. Zainteresowanym polecam dwie ciekawe strony: Andrzej Bursa oraz: Nowakowska.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Uskrzydleni w gwiazdach mają swoje gniazda...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.12.2009 20:35

Ano mają Pani Julio, mają! Chodzenie wyszło z mody:)) W życiu trzeba się czołgać:)) I coraz więcej ludzi opanowuje tą sztukę niemal do perfekcji:))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.12.2009 23:52

problem z chodzeniem to i ja mam od kiedy zreflektowałam się, że takich "na bakier" jak ja jest mało.
smutne, ale prawdziwe.
"w życiu trzeba się czołgać, czołgać!"

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.12.2009 23:43

Panie Adrianie dziękuję! A tak mimochodem, skrzydlaci mają naprawdę problem z chodzeniem...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.12.2009 00:00

Jakże aktualny jest obecnie ten wiersz Andrzeja Bursy : "Nauka chodzenia"....... !!!!! Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.12.2009 23:55

Kolejny wspaniały tekst o naszych legendarnych Twórcach - Poetach. Bardzo, bardzo mi się podoba, a ja po prostu Twórczość Andrzeja Bursy kocham! I jeszcze Magdalena przypomniała wiersz, który w pewien sposób jest mottem i mojego życia. Serdecznie dziękuję i pozdrawiam!!! To był dla mnie najwspanialszy "Mikołajkowy prezent"!!! 5* Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.12.2009 23:19

witam!
bardzo dziękuję za przytoczenie biografii tego Poety, znaczy On dla mnie wiele.
osobiste wspomnienia, odkrywanie siebie i kontestacja rzeczywistości.
dziękuję!
a poniżej wiersz autorstwa Bursy:
"Nauka chodzenia
Tyle miałem trudności
z przezwyciężeniem prawa ciążenia
myślałem że jak wreszcie stanę na nogach
uchylą przede mną czoła
a oni w mordę
nie wiem co jest
usiłuję po bohatersku zachować pionową postawę
i nic nie rozumiem
"głupiś" mówią mi życzliwi (najgorszy gatunek łajdaków)
"w życiu trzeba się czołgać czołgać"
więc kładę się na płask
z tyłkiem anielsko-głupio wypiętym w górę
i próbuję
od sandałka do kamaszka
od buciczka do trzewiczka
uczę się chodzić po świecie"

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.12.2009 22:33

Będzie Pani Aspazjo! Będzie! Jednak sam do końca zadowolony z tego artykułu nie jestem. Wojaczek wyszedł mi chyba lepiej:)
Dzięki za miłe słowo. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Następny....; delikatnie rzecz ujmując; -;przeklęty kaskader; .....doczekałam się!! Marek miał ;nosa ;-postawił na Bursę i nie mylił się.

Świetnie Pan podkreślił nieszczęście Bursy.

Ps.Będzie Ratoń?,Stachura?...i inni ?Może taki cykl wspomnień .....?
Pozdrawiam
Anna

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.