Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16749 miejsce

Andrzej Bursa - "W życiu trzeba się czołgać".

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-12-06 21:06

Przez lata powtarzano, że Bursa popełnił samobójstwo. On, który tyle o śmierci pisał, nie mógł tak po prostu zwyczajnie umrzeć. W końcu legendy potrzebują się czymś karmić...

Delikatnie rzecz ujmując, „kaskaderzy literatury” nigdy za swego życia nie cieszyli się specjalnym uznaniem. Alienacja społeczna, bunt przeciwko narzucanym normom, poddawanie w wątpliwość wszelkich autorytetów, nieuleczalna choroba , alkoholizm czy obsesyjna fascynacja śmiercią - te cechy nigdy nie ułatwiały życia.

Andrzej Bursa na swoje nieszczęście, wiele z tych cech posiadał. Urodził się 21 marca 1932 roku w Krakowie. Z tym miastem, związany był do końca swych dni. Jego ojciec, Feliks był zagorzałym komunistą, zaś matka, Maria z domu Kopycińska, wychowana została w rygorystycznym duchu katolickim. Ich małżeństwo, podobnie jak rodziców Rafała Wojaczka, nie przetrwało próby czasu. Rozwiedli się wkrótce po wojnie.

Andrzej uczył się raczej kiepsko, za pierwszym podejściem oblał maturę - później egzamin dojrzałości zdał eksternistycznie. Przez zaledwie miesiąc studiował na wydziale filozoficzno-historycznym (sekcja dziennikarstwo) Uniwersytetu Jagiellońskiego, by później przenieść się na bułgarystykę. Skonfliktowany z ojcem, odżegnał się także od przekonań matki, nakazując wykreślenie swego nazwiska z ksiąg parafialnych.

Podczas studiów poznał studentkę krakowskiej ASP, Ludwikę Szemiot – w 1952 roku zawarli związek małżeński. Kilka miesięcy później, na świat przyszedł ich jedyny syn Michał. Przedział czasowy twórczości Andrzeja Bursy to tylko 3 i pół roku. Zainteresowanym polecam dwie ciekawe strony: Andrzej Bursa oraz: Nowakowska.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Uskrzydleni w gwiazdach mają swoje gniazda...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.12.2009 20:35

Ano mają Pani Julio, mają! Chodzenie wyszło z mody:)) W życiu trzeba się czołgać:)) I coraz więcej ludzi opanowuje tą sztukę niemal do perfekcji:))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.12.2009 23:52

problem z chodzeniem to i ja mam od kiedy zreflektowałam się, że takich "na bakier" jak ja jest mało.
smutne, ale prawdziwe.
"w życiu trzeba się czołgać, czołgać!"

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.12.2009 23:43

Panie Adrianie dziękuję! A tak mimochodem, skrzydlaci mają naprawdę problem z chodzeniem...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.12.2009 00:00

Jakże aktualny jest obecnie ten wiersz Andrzeja Bursy : "Nauka chodzenia"....... !!!!! Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.12.2009 23:55

Kolejny wspaniały tekst o naszych legendarnych Twórcach - Poetach. Bardzo, bardzo mi się podoba, a ja po prostu Twórczość Andrzeja Bursy kocham! I jeszcze Magdalena przypomniała wiersz, który w pewien sposób jest mottem i mojego życia. Serdecznie dziękuję i pozdrawiam!!! To był dla mnie najwspanialszy "Mikołajkowy prezent"!!! 5* Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.12.2009 23:19

witam!
bardzo dziękuję za przytoczenie biografii tego Poety, znaczy On dla mnie wiele.
osobiste wspomnienia, odkrywanie siebie i kontestacja rzeczywistości.
dziękuję!
a poniżej wiersz autorstwa Bursy:
"Nauka chodzenia
Tyle miałem trudności
z przezwyciężeniem prawa ciążenia
myślałem że jak wreszcie stanę na nogach
uchylą przede mną czoła
a oni w mordę
nie wiem co jest
usiłuję po bohatersku zachować pionową postawę
i nic nie rozumiem
"głupiś" mówią mi życzliwi (najgorszy gatunek łajdaków)
"w życiu trzeba się czołgać czołgać"
więc kładę się na płask
z tyłkiem anielsko-głupio wypiętym w górę
i próbuję
od sandałka do kamaszka
od buciczka do trzewiczka
uczę się chodzić po świecie"

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.12.2009 22:33

Będzie Pani Aspazjo! Będzie! Jednak sam do końca zadowolony z tego artykułu nie jestem. Wojaczek wyszedł mi chyba lepiej:)
Dzięki za miłe słowo. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Następny....; delikatnie rzecz ujmując; -;przeklęty kaskader; .....doczekałam się!! Marek miał ;nosa ;-postawił na Bursę i nie mylił się.

Świetnie Pan podkreślił nieszczęście Bursy.

Ps.Będzie Ratoń?,Stachura?...i inni ?Może taki cykl wspomnień .....?
Pozdrawiam
Anna

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.