Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

84100 miejsce

Andrzej Piaseczny dał czadu w Ostrowcu Świętokrzyskim!

Na zakończenie pierwszego wiosennego weekendu w hali sportowo - widowiskowej w Ostrowcu Świętokrzyskim wystąpił z towarzyszeniem zespołu jeden z najbardziej popularnych piosenkarzy, Andrzej Piaseczny. Koncert był bardzo energetyczny.

Andrzej Piaseczny śpiewa Wolność w nas. / Fot. Krzysztof KrzakAndrzej Piaseczny jest z wykształcenia muzykiem (ukończył wychowanie muzyczne w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Kielcach; podczas studiów założył zespół Mafia, z którym niebawem zaczął odnosić sukcesy na festiwalach i przeglądach muzycznych, m.in. we Wrocławiu i Opolu) i to słychać w każdym dźwięku wyśpiewywanym przez artystę. Wydał do tej pory szesnaście płyt długogrających, z których trzy: "Sax & Sex" (nagrana z Robertem Chojnackim), "Spis rzeczy ulubionych" i "na przekór nowym czasom - live" (z udziałem Seweryna Krajewskiego) zyskały status podwójnej Platynowej Płyty. Platynowymi okazały się inne cztery krążki nagrane przez Andrzeja Piasecznego. Jest on też laureatem Bursztynowego Słowika, Super Jedynki i Telekamery. Dowodzi to faktu, iż ma on wielu zwolenników swojego talentu tak wokalno - wykonawczego, jak i literackiego, bowiem Piaseczny jest autorem większości śpiewanych przez siebie tekstów.Andrzej Piaseczny w Ostrowcu Świętokrzyskim. / Fot. Krzysztof Krzak

Okazuje się, że miłośników sztuki wokalnej Andrzeja Piasecznego nie brakuje również w Ostrowcu Świętokrzyskim. I są oni w bardzo różnym wieku, co wyraźnie było w widać w ostrowieckiej hali - ci młodsi (by nie powiedzieć dzieci) bawili się tuż pod sceną, stateczniejsi zajęli miejsca na trybunach. Ale tak było tylko do momentu rozpoczęcia koncertu, bowiem już podczas pierwszej piosence "To co dobre, to co lepsze" wielu starszych słuchaczy zwolniło miejsca siedzące, by wraz z piosenkarzem i jego zespołem wspólnie śpiewać hit za hitem i nieskrępowanie tańczyć w rytm niezwykle melodyjnych, chwytliwych piosenek. A utworów znanych przez większość uczestników koncertu nie brakowało, bowiem recital Andrzeja Piasecznego miał formułę "The Best of...". Usłyszeliśmy więc takie przeboje, jak "Prawie do nieba", "Mocniej?", "Jeszcze bliżej", "Teraz płacz", "Noc za ścianą", "Imię deszczu", "Rysowane Tobie", "Z dwojga ciał" czy "Chodź, przytul, przebacz" i "Śniadanie do łóżka".

Dominika Kurdziel. / Fot. Krzysztof KrzakPiaseczny porwał widownię do wspólnej zabawy kulturą wykonawczą, muzyką, a także umiejętnością nawiązywania kontaktu z publicznością. Wtórowała mu w tym chórzystka, Dominika Kurdziel, bardzo utalentowana wokalistka o charakterystycznie brzmiącym, mocnym głosie, niezwykle muzykalna, co udowodniła śpiewając solo znany przebój zespołu Bemibek "Podaruj mi trochę słońca" - szkoda, że tylko ten jeden. Zauważalna była także swoista symbioza wokalistki z Andrzejem Piasecznym, która jest wynikiem ich wieloletniej już współpracy. Wiele dobrego można również powiedzieć o towarzyszących wokaliście muzykach, z których każdy miał okazję zabłysnąć umiejętnościami w solówkach. Szkoda, że osoba odpowiedzialna za oświetlenie koncertu nie do końca panowała nad "warsztatem" i przez większą część koncertu muzycy ukryci byli w ciemności lub oświetleni światłem bijącym po oczach i uniemożliwiającym wyraźne dostrzeżenie wykonawców.Andrzej Piaseczny z zespołem w Ostrowcu Świętokrzyskim. / Fot. Krzysztof Krzak

Sporym zgrzytem psującym ogólnie pozytywne wrażenie z całego koncertu był fakt, iż ani Andrzej Piaseczny, ani nikt z jego zespołu nie wyszedł do sporej grupy fanów piosenkarza, oczekujących na autografy, także na płytach, które dzięki zakupowi przez te osoby przyniosły artyście sławę, uznanie i bardziej wymierne korzyści. Fani kupili też bilety na koncert, dzięki czemu nie trzeba go było odwoływać, jak ostatnio w Legionowie i Piotrkowie Trybunalskim. Dodatkowo nikt też z managementu artysty nie wyjaśnił powodu zaistniałej sytuacji, nie mówiąc już o przeprosinach. Autografy były tylko dla wybranej grupy "znajomych króliczka", którzy mieli wstęp za kulisy. To szczególnie przykre, bo cała ta mało sympatyczna sytuacja zaistniała na rodzinnych terenach Andrzeja Piasecznego związanego od lat z ziemią świętokrzyską. Chwała Bogu, że ekipa Piasecznego nie uległa panującej w ostatnich czasach modzie na bezwzględne zakazywanie fotografowanie wykonawców koncertu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Bardzo dziękuję, Panie Bartłomieju, za bezcenne uwagi - z niektórych skorzystałem i przeredagowałem tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trochę wyręczę Panią Irenę, skoro juz Pan pyta.

Chociażby niezliczone powtórzenia.

Fragment zajawki "wystąpił jeden z najbardziej popularnych piosenkarzy, Andrzej Piaseczny z zespołem". "Andrzej Piaseczny z zespołem" to nie piosenkarz, lepiej by to brzmiało "wystąpił z zespołem jeden z najpopularniejszych polskich piosenkarzy, Andrzej Piaseczny".

Błędy interpunkcyjne, niepotrzebne/brakujące przecinki itp.

Literówki "menagement" itd.

Normalnie bym tego nie pisał ale chciał Pan wiedzieć :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A jakieś konkretne przykłady tych dyskwalifikujących błędów, Pani Ireno? Chętnie skorzystam z Pani wskazówek i poprawię tekst...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Materiał ciekawy, ale błędy językowe dyskwalifikują tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.