Facebook Google+ Twitter

Andrzej Piaseczny dla W24: Szczęście ma wiele imion

O swojej nowej płycie "To co dobre", karierze, prawdziwym szczęściu i rodzinie z Andrzejem Piasecznym rozmawiał Przemysław Maksym.

Przemysław Maksym: "To co najlepsze jest dzisiaj"- tak brzmi przesłanie płynące z Twojej najnowszej płyty. Czy to właśnie teraz jest najlepszy czas w Twoim życiu, karierze?
23 stycznia ukazała się nowa płyta Andrzeja Piasecznego "To co dobre" / Fot. Sony MusicAndrzej Piaseczny: Zawsze się nad tym zastanawiam, czy to co najlepsze już było czy jest dopiero przede mną. Czy największym szczęściem było sprzedanie prawie miliona płyt "Sax and Sex" nagranych razem z Robertem Chojnackim? Czy wtedy, gdy po długiej nieobecności na scenie, otrzymałem Bursztynowego Słowika w Sopocie? A może, gdy ukazała się płyta "Spis rzeczy ulubionych", która pozwoliła mi znów w jakiś sposób wejść na szczyt popularności?
Jaką miarą należy mierzyć szczęście?
Sam zastanawiam się nad definicją prawdziwego sukcesu. Kiedyś myślałem, że zależy on od ilości sprzedanych płyt albo zagranych koncertów. Dziś zastanawiam się nad tym, czy szczęściem nie jest może po prostu największe zadowolenie. Zadowolenie potrafimy osiągać albo uśmierzać w sobie. Wypływa ono z naszego wnętrza. Najważniejsza w każdym życiu jest próba czerpania zadowolenia z tego, kim jesteśmy, co robimy. Nie warto zwracać uwagi tylko na to, czego się nie udało zrobić, wykonać. Często bezsensownie zadajemy sobie pytania, dlaczego nie mamy lepszego samochodu, większego domu czy zdolniejszych dzieci bądź rządu, z którego moglibyśmy czerpać satysfakcję (śmiech). Naprawdę stan szczęścia zależy od naszego nastawienia.
To trochę tak jak ze spojrzeniem na szklankę, która może być do połowy pełna albo od połowy pusta.
Jest trochę prawdy w tym, co mówisz. Choć myślę, że ten przykład ze spojrzeniem na szklankę nie wyjaśnia nam do końca sprawy. Jest bardzo powierzchowny - wskazuje na to, że może być tylko albo dobrze albo źle. Musimy w życiu czerpać radość z równowagi między wydarzeniami dobrymi i złymi. To od nas samych będzie zależało, czy znajdziemy taką równowagę. Tu nie chodzi wcale o coś w stylu amerykańskiego uśmiechu, że gdy nas spotka nawet największy dramat, to mamy udawać zadowolonych. Możemy nie lubić złej pogody na dworze albo źle się czuć, gdy mamy złe chwile w życiu - takie jest nasze prawo. Ale nie możemy za bardzo przywiązywać naszej uwagi do złego i nadawać mu jakichś niezwykłych sensów.
Uważasz się za szczęściarza?
Tak. Ale stan szczęścia nigdy nie jest jednorodny. I zdaję sobie dobrze sprawę z tego, że w moim życiu były dobre i złe momenty. Jest wielu ludzi, którym udaje się przez wiele lat trwać na rynku muzycznym, ale mi udało się na ten najwyższy szczyt sukcesu muzycznego wspiąć co najmniej dwukrotnie. Wiele razy cieszyłem się z nowych płyt czy koncertów. Od długiego czasu mogę czerpać radość ze spotkań z fanami, rozmowy z nimi, ale przede wszystkim śpiewania dla tych, którzy chcą mnie słuchać.
A masz jakąś receptę na szczęście?
Należy pamiętać, że nie ma czegoś takiego jak szczęśliwy albo nieszczęśliwy przypadek - to my mamy wpływ na własną rzeczywistość. Do nas należy wybór. To, że jestem szczęściarzem, oznacza, iż miałem w swoim życiu szczęście dokonywania dobrych wyborów. Nawet jeśli któryś wybór przyniósł ze sobą złe konsekwencje, to starałem się dokonywać następnego, wyciągać z tego poprzedniego wnioski.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

wiem wszystko.
  • wiem wszystko.
  • 01.02.2012 19:06

cudooo !! Przemku gratuluję , uwielbiam czytać twoje artykuły.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za przeczytanie i pozytywny odbiór wywiadu:). Pozdrowienia dla wszystkich fanów Andrzeja Piasecznych. Pamiętajmy, że to co dobre jest dzisiaj:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 31.01.2012 15:00

Skąd pomysł, że to ucieczka? O pewnych rzeczach się mówi w wywiadach, o innych nie. Grażyna Szapołowska (dajmy na to) również nie opowiada na prawo i lewo, z kim sypiała i jakie ma preferencje, a i tak wszyscy to wiedzą. Nie wymagajmy od innych by dostosowywali się do nas.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Paweł Staruch
  • Paweł Staruch
  • 31.01.2012 10:02

Czasami zastanawiam się dlaczego w show biznesie muzycznym w Polsce panuje tak wielki strach przed ujawnieniem swojego ja? Wielu wokalistów, wokalistek jest innej orientacji, a w każdym wywiadzie chrzanią trzy po trzy o rodzinie etc. (przykład Pana Skawińskiego z Kombi)
Co do Pana Piasecznego również takie insynuacje były, które swego czasu Piróg u Wojewódzkiego potwierdził. Wielki szacunek by Pan wzbudził u mnie (u innych myślę też) Jakby Pan przestał uciekać od tego kim jest.
Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Redaktor
  • Redaktor
  • 31.01.2012 09:11

Brawo dla Przemka za ciekawy wywiad.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ae
  • ae
  • 29.01.2012 16:13

możesz mieć Andrzeju absolutną nawet pewność, że Twoi wierni fani zawsze będą przy Tobie i czekają na to co chcesz przekazać swoją twórczością

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z przyjemnością przeczytałam ten rzetelny, niegoniący za sensacją wywiad z Piaskiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
:)
  • :)
  • 28.01.2012 15:56

Bardzo ciekawe pytania , gratuluję Przemku !

Komentarz został ukrytyrozwiń
john
  • john
  • 27.01.2012 22:25

Brawo! awangarda muzyki, geniusz tatr i słońce karpat!... kur... ale z was wazeliniarze: poważnie słuchacie tego badziewia?

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://muzyka.onet.pl/newsy/pop/andrzej-piaseczny-omijamy-rzeczy-ktore-sa-dobre-w-,1,5010185,wiadomosc.html#play

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.