Facebook Google+ Twitter

Andrzej Piaseczny i Seweryn Krajewski w Łodzi. Relacja z koncertu

Wczoraj, w Klubie Wytwórnia w Łodzi wystąpili Andrzej Piaseczny i Seweryn Krajewski.

Andrzej Piaseczny / Fot. Adam SęczkowskiObaj artyści kilka miesięcy temu nagrali wspólnie płytę pt. "Spis Rzeczy Ulubionych". Seweryn Krajewski skomponował melodie do utworów, a Andrzej Piaseczny zajął się tekstami oraz wykonaniem.

Koncert rozpoczął się z kilkunastominutowym opóźnieniem, ale publiczność zgromadzona w łódzkim klubie cierpliwie czekała na pojawienie się na scenie swoich ulubieńców. Organizatorzy tuż przed koncertem zakazali rejestrowania koncertu, a zdjęcia (prośba, aby były bez użycia flesza) można było wykonywać podczas pierwszych dwóch utworów.

Pierwszy na scenę wyszedł Andrzej Piaseczny, który przywitał gości. Przedstawił efekt wspólnej pracy jego oraz Seweryna Krajewskiego mówiąc: Melodie do wszystkich piosenek na płycie skomponował Seweryn Krajewski i jest to rekomendacja sama w sobie i mógłbym nie wypowiadać już więcej słów, ale chcę tylko dodać, że wszystkie piosenki Seweryna są jak jeden wielki pocałunek.

W pierwszych minutach koncertu usłyszeć można było m.in. Przebój Roku na Festiwalu w Opolu pt. "Chodź, przytul, przebacz", "Rysowane Tobie" czy przebój z poprzedniej płyty pt. "Szczęście jest blisko". Tuż przed wejściem na scenę Seweryna Krajewskiego, Andrzej Piaseczny zapowiedział piosenkę pt. “Gdybym nie zdążył”, która (jak zdradził) będzie promowała krążek. Dodał również, że jest to ulubiona piosenka Seweryna Krajewskiego.

Muzyczny geniusz wszech czasów - Seweryn Krajewski został przywitany głośnymi brawami. Wykonał utwór "Uciekaj moje serce".  / Fot. PAPPubliczność nie tylko wysłuchała, ale i zaśpiewała razem z artystą m.in. przebój "Anna Maria" (zaobserwowałem, że podczas wykonania tego utworu kilka kobiet uroniło łzę wzruszenia) i "Remedium czyli wsiąść do pociągu".

Artyści przepięknie wykonali przebój z filmu "Uprowadzenie Agaty" pt. "Nie jesteś sama" oraz "Trzecia miłość żagle". Po piosenkach sprzed kilku lat duet Krajewski - Piaseczny zaśpiewali piosenkę pt. “Cichej spokojnej nocy”, jedyny utwór wspólnie wykonany na płycie "Spis Rzeczy Ulubionych".

Publiczność, z początku nieśmiało, potem coraz odważniej, wstawała ze swoich miejsc i tańcząc, kołysząc się, śpiewając bawiła się przy przepięknych melodiach i wzruszających tekstach. Gdy Andrzej Piaseczny zapowiedział koniec koncertu i pożegnał publiczność wiadome było, że widownia nie pozwoli mu opuścić sceny bez bisów. Usłyszeliśmy jeszcze m.in. "Nie spoczniemy", "Niebo z moich stron" czy ponownie "Chodź, przytul, przebacz".

Organizatorzy wydarzenia zapowiadali, że koncert w Łodzi przeniesie publiczność w piękną, muzyczną podróż. Dziękuję, że mogłem w niej uczestniczyć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Art notice
  • Art notice
  • 04.06.2011 15:29

Seweryn - jesteś wielkim artystą i z atkimi ludźmi pracuj. Ten zarośnięty wyjący gość ewentualnie niech Twoje buty cz....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja tam zgadzam się z Jarosławem olać tych zniewieściałych artystów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jarku o wszystkim niestety decyduje menager. U mnie mogliśmy fotografować przy 3 utworach ale z fleszem. Tak samo ja miałem wywiad to myślę, że Piasek by się zgodził na więcej minut, ale to menager tak zdecydował. Najgorszy dla mnie był wywiad z wokalistą Zakopower bo tylko 5 minut i niestety mało pytań, mało odpowiedzi. Muszę zrobić transkrypcję i nawet wysłać do autoryzacji. Niestety nie zawsze się ma jak się chce, ale jeśli jest okazja to próbować warto

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest to wliczone w cenę. Poza tym to ich wybór. Media też mają wybór.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O ile potrafię zrozumieć prośbę organizatorów o fotografowanie bez użycia flesza, o tyle niejasny jest dla mnie zakaz fotografowania poza wyznaczonym przez organizatorów (wykonawców) czasie. Kojarzy mi się to z cenzurą. Ktoś, kto tak traktuje media (czyli w rezultacie słuchaczy, widzów, czytelników), nie zasługuje na to, aby media go pokazywały i tu się koło powinno zamknąć, bo jak media go nie pokażą, to jego "sława" szybko przygaśnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To Adamie dziennikarze mieli gorzej niż u nas na dniach Częstochowy. Ale 5 za relację

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.