Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

182775 miejsce

Andrzej Sołtysik, rzeczniki TVN: To scenariusz kontrataku

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-10-05 09:49

Komentarze i opinie niezależnych ekspertów wskazują na to, że partia rządząca po ujawnieniu tych kompromitujących nagrań została urażona i teraz chce przejść do ofensywy – twierdzi Andrzej Sołtysik, rzecznik prasowy TVN.

fot. MWMEDIADziennik Zachodni: Jakie będą dalsze losy Milana Suboticia, sekretarza programowego TVN, którego "Gazeta Polska" oskarżyła o związki z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi?
Andrzej Sołtysik: Trudno powiedzieć. Tekst w "Gazecie Polskiej" jest moim zdaniem słabo udokumentowany i przypomina zbiór pomówień w stylu tabloidalnym. Nie ma tam żadnych dowodów. Z drugiej strony jest oświadczenie Suboticia, że nigdy nie był agentem WSI. Mam nadzieję, że ta sprawa wyjaśni się, jeśli wysłuchany zostanie nasz apel: jeśli są jakieś "kwity" na Milana Suboticia, to niech je ktoś ujawni.

Czy pana zdaniem to element ataków na TVN?
— Nawet gołym okiem widać, że jest realizowany jakiś scenariusz kontrataku ze strony partii rządzącej.

A o co chodzi Prawu i Sprawiedliwości - tylko o ujawnienie taśm z pokoju Renaty Beger?
— Komentarze i opinie niezależnych ekspertów wskazują na to, że partia rządząca po ujawnieniu tych kompromitujących nagrań została urażona i teraz chce przejść do ofensywy, bo wychodzi z założenia, że władza jest po to, aby się jej trzymać. My ze swojej strony możemy powiedzieć tylko tyle, że na pewno nie walczymy z Prawem i Sprawiedliwością, a nagrany ukrytą kamerą program jest elementem publicystyki i pokazuje patologie na naszej scenie politycznej. Taką samą prowokację zastosowalibyśmy wobec każdej innej partii, która sprawuje władzę w naszym kraju.

Czy teraz jednak, gdy wybuchała z tego powodu gigantyczna afera, TVN nie żałuje, że upublicznił te materiały?
— Absolutnie nie. Gdybyśmy ulegli atmosferze zagrożenia, przejęli się pogróżkami, to lepiej żebyśmy w życiu zajęli się czymś innym. Myślę, że nasi chłopcy – Andrzej Morozowski i Tomasz Sekielski wykonali kawał dobrej roboty i są w tej chwili kandydatami numer jeden do nagrody Grand Press za 2006 rok. Jesteśmy z nich naprawdę dumni.

Witold Pustułka – Dziennik Zachodni

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

"Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Sołtysik, bedzie bolalo - to dopiero poczatek ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.