Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > Anetka - więzień własnego ciała

Pozycja materiału w rankingach:

32338 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 20pkt

Oceń:

Anetka - więzień własnego ciała


Rozumiem, gdy do mnie mówisz, lecz nie mogę odpowiedzieć. Chcę Ci pokazać tyle emocji, lecz nie potrafię. Wysłuchaj mojego niemego krzyku o pomoc...

 / Fot. Agnieszka Drążek

Dlaczego nikt nie pomógł?


Pani Jadwiga uważa, że opiekunowie chorych dzieci są za mało informowani jak z nimi postępować. Najwięcej można dowiedzieć się od innych rodziców. Wymiana doświadczeń. - Myślę, że nie jest to wina szpitali, a bardziej opieki społecznej. U nas opieka społeczna wiedziała, że jest dziecko z taką przypadłością. Pani przyjechała, ale kiedy byliśmy w szpitalu. Nie uzyskałam żadnej pomocy ani informacji od opieki społecznej. I to było najgorsze - mówi pani Jadwiga - Kiedy jesteśmy w domu, to powinni przyjechać i podpowiedzieć rodzicom jakie świadczenia się należą. Pierwszy raz o pomoc do opieki społecznej pani Jadwiga zwróciła się na początku choroby Anetki, kiedy jej tata stracił pracę. Nigdy jednak nie uzyskała żadnej pomocy ani informacji. Opieka społeczna się nie interesuje, przyjeżdża tylko na kontrolę. Rodzina dziewczynki nie otrzymała też pomocy ze strony psychologa czy księdza. Największe wsparcie dali inni rodzice na oddziałach w szpitalu.

Jesteśmy szczęśliwą rodziną


Czy Anetka może żyć krócej? - Trudno powiedzieć. Wcześniej lekarze byli zdziwieni, że ona jeszcze żyje - opowiada pani Jadwiga - Ja myślę, że będzie żyć długo, bo jest wśród ludzi, którzy ją kochają. Mama dziewczynek ma nadzieję, że w przyszłości młodsza córka będzie chciała się opiekować siostrą. - Cieszę się z każdego dnia spędzonego z Anetką, i gdy z jej stanem zdrowia nic złego się nie dzieje. Nasze życie jest w miarę szczęśliwe. To nie jest tak, że życie jest smutne. Ja rozumiem, że ludzie nam współczują, ale z drugiej strony nie oczekuję litości. Każdy by się tak zachował w takiej sytuacji. Ja nie uważam, że jesteśmy biedni. To jest jakieś doświadczenie, które nas wzbogaca duchowo. Myślę, że jesteśmy szczęśliwą rodziną, mimo, że mamy wiele kłopotów i musimy borykać się z codziennością.

Łóżko


Rodzice Anetki należą do fundacji "Zdążyć z pomocą". Zbierają fundusze na łóżko dla córki.
Specjalistyczne łóżko dla Anetki kosztuje około 14-19 tysięcy złotych.

Jeżeli poruszył Cię los Anetki oraz jej rodziny i chciałbyś udzielić im wsparcia emocjonalnego lub materialnego, to proszę o kontakt: kontakt.pomoc@o2.pl
 / Fot. Agnieszka Drążek  / Fot. Agnieszka Drążek  / Fot. Agnieszka Drążek  / Fot. Agnieszka Drążek  / Fot. Agnieszka Drążek

Zobacz także:

Agnieszka Drążek OFFline profil autora

Autor: Agnieszka Drążek

Napisz do autora

Artykuły (29) Galerie (0) Średnia ocen (4.63)

Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska

O mnie: Początkująca dziennikarka. Pełna empatii i obiektywizmu. Wyczulona na ludzkie problemy, poszukująca nieprzeciętnych osobowości. www.agnieszkadrazek.blog.interia.pl

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 5

Sortuj komentarze:

Tadeusz Śledziewski 22.03.2010 18:56

Ocena: Ocena pozytywna 82 Ocena negatywna 72

Poza współczuciem, nic mi do głowy nie przychodzi, co by mogło pomóc dotkniętej nieszczęściem Rodzinie. Chylę głowę, życząc dużo Boskiego i Ludzkiego Wsparcia oraz wytrwałości. Co by nie powiedział, nieszczęście i tak pozostanie, nieszczęściem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Iwona Udała 22.03.2010 16:19

Ocena: Ocena pozytywna 85 Ocena negatywna 76

Pani Agnieszko piekny artykuł. Ja zawsze mówię, choc sama jestem osoba niepełnosprawną, że jak chorują cierpią dorośli to to jeszcze jakoś da się znieść, ale jeśli cierpią małe bezbronne dzieci...to jest strasznie przykre. Ale pieknie Pani to wszystko opisała. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 22.03.2010 12:04

Ocena: Ocena pozytywna 86 Ocena negatywna 78
Komentarz został ukrytyrozwiń

Barbara Pośledniak 22.03.2010 11:57

Ocena: Ocena pozytywna 75 Ocena negatywna 77

Założycielką fundacji AKOGO jest Ewa, tyle że Błaszczyk a nie Kasprzak ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mirek Suchodolski 22.03.2010 07:35

Ocena: Ocena pozytywna 73 Ocena negatywna 78

6 stron artykułu to niestety dla mnie za dużo do czytania, ale wiem o co chodzi. Od czasu jak aktorka Ewa Kasprzak (mogę mylić nazwisko) założyła fundację AKOGO? Staram się czasami wesprzeć fundację SMSami. Córka Pani Ewy od kilku lat jest w śpiączce. Wspomniałem na początku że nie dam rady odczytać 6 stron, ale mam nadzieję że na jednej z nich jest nr konta sms-owego na rzecz fundacji? Powodzenia.
5+ za artykuł i poruszenie tak ważnego tematu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.