W środę wieczorem kanclerz Angela Merkel podczas lotu helikopterem ledwo uszła wypadkowi. Maszyna na wysokości 1600 metrów zaczęła spadać. Na krótko przed zderzeniem z ziemią załodze udało się uruchomić turbiny.
Zobacz także:
Artykuły
(174)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.71)
Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Staram się patrzeć na Świat z wyrozumiałością.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Małgorzata Najda 21.03.2011 19:39
Panie Krzysztofie, jeszcze raz, znalazłam tekst źródłowy, z którego wynika, że pani kanclerz była na pokładzie.
Małgorzata Najda 21.03.2011 19:21
Panie Krzysztofie, ma Pan rację. Strona Yahoo, z której dowiedziałam się o zdarzeniu już nie istnieje.(Die von Ihnen gesuchte Nachrichten-Seite ist nicht mehr vorhanden.) Nie mam więc możliwości dodarcia do źródła, na podstawie którego napisałam artykuł.
Krzysztof Bień 21.03.2011 15:35
Do Małgorzata Najda
Szanowna autorko proszę o wnikliwe sprawdzenie wiadomości a nie tworzenie plotek, bo to tu nie magiel. P. Angeli Merkel nie było już na pokładzie samolotu, gdy zaczęły się kłopoty z silnikami.
Małgorzata Najda 21.03.2011 09:39
Piotrze, być może coś w tym jest. Tym bardziej, że eksperci nie wykluczają sabotażu.
Joanna Cicha 21.03.2011 01:19
Napewno to byla wina Tuska i Sztucznie puszczonej mgly.
Piotr Wierzbicki 20.03.2011 23:21
Naziści w Niemczech dochodzą do głosu. Może coś zaplanowali?