Facebook Google+ Twitter

"Angielska robota" - dobra robota

"The Bank Job", czyli niezwykła historia napadu na bank w roku 1971 pokazana w filmie Rogera Donaldsona. Film to interesujący i warto obejrzenia.

Plakat reklamujący film. / Fot. screenPo bestialstwie "Frontiere(s)" i tragizmie "Zony" przyszła pora na odprężenie, jakie daje "The Bank Job". Jest to opowieść o napadzie na bank w 1971 roku, który urósł do miana legendarnego. Bo, na pozór prosta fabuła, okazuje się niezwykle ciekawą, złożoną oraz trzymającą w napięciu do ostatniej minuty historią. Szybkie samochody, śmierć za każdym rogiem, świst kul? Nie, nie tutaj. Ilość wystrzelonych pocisków w tym filmie można policzyć na palcach jednej ręki, a czarne, stylowe auta przypominają nieco klimat "Ojca chrzestnego". No, może nieco odważne porównanie, jednak coś w tym jest.

Zatem razem z Terrym Leatherem (Jason Statham) i jego kumplami rzucamy paskudny interes samochodowy, który się w ogóle nie kręci (a długi spłacać trzeba) i decydujemy się napaść na bank. Problem w tym, że do tej pory okradliśmy najwyżej szkolny sklepik. Ale po kolei. Na takie posunięcie decydujemy się dzięki namowom pięknej modelki, znanej głównemu bohaterowi od dziecka, Martine Love (Saffron Burrows). Kobieta parę miesięcy wcześniej trafia do aresztu za prochy. Tam otrzymuje propozycję od jednego z prokuratorów, że w zamian za wolność ma skrzyknąć starych znajomych i ukraść ze skrytki na londyńskiej Baker Street kompromitujące angielską księżną zdjęcia. I tu zaczyna się podwójna rola Martiny. Nie może przecież powiedzieć kolegom całej prawdy.

Tak więc kopiemy, kopiemy i kopiemy. Przy odrobinie szczęścia udaje się nam przebić do samego środka skarbca. W między czasie ucinamy sobie jeszcze drzemkę. Naprawdę! Bohaterowie śpią jak zabici, mając przed sobą miliony w przeróżnych walutach. Ale czas nagli. Pył opadł więc, wrzucamy do worka co się da, pijemy stare wina i wiejemy. Bo policja już puka do drzwi skarbca.

Wjeżdżamy do opuszczonej hali. Co zrabowaliśmy? Zdjęcia księżnej, która uprawia seks gdzieś w domku na plaży, notes z nazwiskami skorumpowanych gliniarzy i wiele innych rodzynków prócz, co oczywista, licznej gotówki, biżuterii. I przyszła pora na pierwsze morderstwo. Po torturach zastrzelony zostaje jeden z kompanów Terry'ego: Dave Shilling (Daniel Mays). Bo nie wszystkim spodobało się to, co zbroiły dotąd niemal szare myszki nie wystawiające nosa ze swej dziury, a już najmniej wyższym sferom, których członkowie są na zdjęciach zrobionych podczas ich wizyt w domu publicznym czy w notesach, gdzie obok nazwisk jest wypisana jest wielkość łapówki.

Ale najważniejsze, i o to toczy się prawdziwa walka, są zdjęcia księżnej. Do tej pory w ich posiadaniu był niejaki Bambas (Alki David), dzięki czemu mógł swobodnie przerzucać narkotyki do Anglii. Policja z ogromnym zacięciem tropi sprawców napadu. Po paru dniach nakłada embargo mediom na wszelkie informacje na temat napadu. Teraz aresztowania przeplatają się z "dogadywaniem": "wy nam zdjęcia my wam wolność".

Kto przeżył, kto przegrał, kto będzie do końca życia wylegiwał się na plaży albo pływał jachtem, kogo powieszą w Afryce, a kto odziedziczy auta Terrey'go sami zobaczcie. Premiera w Polsce 25 lipca.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.