Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8340 miejsce

Angielski dyplom. Prestiż czy coś więcej?

Dwóch przyjaciół wybrało jedną uczelnię, jeden kierunek, jedno miasto, z dala od Polski. Zdecydowali się na studia w Anglii, jak ostatnio wielu naszych rodaków. Czym się kierowali, dokonując wyboru?

 / Fot. http://www.flickr.com/photos/ebujak/2747888263/Większość studiujących stwierdza, że w Wielkiej Brytanii jest lepszy poziom nauczania i lepsze możliwości na przyszłość.
Tomasz Polak, student Computer Games and Animation w Derby zapewnia, że dyplom z Wielkiej Brytanii zapewnia większy prestiż.
Byłam ciekawa co ludzie studiujący w Anglii tak naprawdę myślą o nauce, uczelni i samym kraju.
Postanowiłam z nimi porozmawiać. Razem z Tomkiem Polakiem, również w Computer Games and Animation w Derby, studiuje jego kolega, Rafał Schubert.

W.F. Nigdy nie zastanawialiście się nad studiami w Polsce?
Tomasz Polak: Tak poważnie to nad jednym kierunkiem...japonistyką. Ale okazało się, że trzeba mieć zaliczony na maturze egzamin rozszerzony z ustnego angielskiego. Żałosne. Do UK mnie przyjęli, a na japonistykę w Polsce już nie z powodu braku papierka. Mówię po angielsku nieporównywalnie lepiej niż większość Polaków w moim wieku, a tu takie cuda... tam nie ma takiej chorej biurokracji.

Rafał Schubert: Tak,
myślałem, ale poziom jest zbyt niski, uczą nie tego co trzeba i wtedy kiedy w ogóle zaczynałem myśleć o studiach, to jedyna uczelnia miała podobny kierunek w Białymstoku. Teraz uruchomili podobny od tego roku w Warszawie bodajże czy Krakowie. Jednak tam jest więcej sztuki niż samego modelowania.

Uważacie, że podjęliście słuszną decyzję studiując w Anglii?
Tomasz Polak: Tak! Brak biurokracji! Każdą sprawę można załatwić on-line. Tutorzy traktują cię jak znajomego, nie ma latania po wpisy do głupich indeksów. Mam znajomych z SGGW i jak raz poszedłem z nimi załatwić jakąś sprawę formalną to myślałem że wybuchnę ze śmiechu po drodze. Podpisanie głupiego świstka papieru zajęło nam ze 3 godziny. Żałosne.

Rafał Schubert: Początki jak to zazwyczaj bywa były trudne. Na początku żałowałem swojej decyzji ze względu na odległość od domu, że jestem sam i nie ma pewnego gruntu pod nogami. To takie rzucenie na głęboką wodę i muszę sobie sam radzić. Jednak po czasie okazało się, że można się przyzwyczaić i nie było tak źle. Przyzwyczaiłem się do angielskiego trybu życia i teraz uważam, że dobrze zrobiłem i dzisiaj nie żałuję już swojej decyzji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

PLUS. Szkoła w Anglii to pozorny prestiż. Polskie uczelnie potrafią zapewnić wyższy poziom (przy mniejszym komforcie wprawdzie). Liczy się jednak obycie z innymi kulturami, a nie tylko swojski zaścianek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.