Facebook Google+ Twitter

Angielski półfinał w Lidze Mistrzów

Jutro na Stamford Bridge dojdzie do rewanżu w 1/2 finału Champions' League. Chelsea Londyn podejmie na własnym obiekcie Liverpool FC. Na Anfield Road padł wynik 1:1, który jest korzystniejszy dla "The Blues".

Trener Rafael Benitez i lvaro Arbeloa z Liverpoolu rozmawiają z dziennikarzami podczas konferencji prasowej na Stamford Bridge Stadium. / Fot. Daniel Hambury/EPALondyńczycy uzyskali wyrównanie tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego. Wprowadzony na boisko w drugiej połowie Salomon Kalou dośrodkował z lewej strony boiska w pole karne, gdzie niefortunnie interweniował John Arne Riise, który skierował piłkę do własnej bramki. Norweg również rozpoczął swoją grę w drugiej części spotkania.

W miniony weekend Liverpool pokazał, że potrafi grać do końca. Od 55. minuty wyjazdowego meczu z Birmingham City LFC przegrywało 0:2, lecz zdołało doprowadzić do stanu 2:2 i wywiozło jeden punkt z St Andrew's Stadium. Tego typu "comeback" z pewnością dodał wiary w siebie zawodnikom Rafaela Beniteza tak, jak podopiecznym Avrama Granta zwycięstwo z Manchesterem United. Decydujący gol padł w końcówce spotkania po strzale Michaela Ballacka z rzutu karnego. - Mamy teraz tyle samo punktów co "Czerwone Diabły". Pozostały zaledwie dwie kolejki do końca sezonu, więc wszystko jest możliwe - powiedział Niemiec dla chelseafc.com. Pomocnik "The Blues" przyznał również, że w środę spodziewa się innego typu konfrontacji niż ta z ManU.

- Pamiętam swoje gole w Lidze Mistrzów w spotkaniach z Milanem, Olympique Marsylia i Arsenalem. Teraz czas na Chelsea - wyznał Fernando Torres, napastnik gości, w wypowiedzi zamieszczonej na liverpoolfc.tv. Hiszpan ma na swoim koncie pięć trafień w tym sezonie Champions' League, czyli tyle samo, co inny zawodnik "The Reds" Dirk Kuyt. Jednego gola więcej strzelił Steven Gerrard.

Pewny siebie jest szkoleniowiec Liverpoolu Rafael Benitez. Spytany na dzisiejszej porannej konferencji prasowej o to, czy widzi swoją drużynę w finale, odpowiedział krótko, że tak (jak podaje liverpoolfc.tv). Trzeba przyznać, że hiszpański trener ma patent na Chelsea, którą już dwukrotnie wyeliminował z Ligi Mistrzów, gdy prowadził LFC. Obecnie to londyńczycy są w lepszej sytuacji, ponieważ udało im się zremisować 1:1 na wyjeździe i dzięki wyjazdowej bramce to oni (póki co) znajdują się w ostatecznej rozgrywce Champions' League.

Mecz poprowadzi Roberto Rosetti (Włochy). Początek o 20:45, transmisję przeprowadzi TVP2.

Prawdopodobne składy:
Chelsea: Cech - Fereira, Terry, Carvalho, A.Cole - Kalou, Lampard, Makelele, Ballack, Malouda - Drogba
Trener: Avram Grant
Liverpool: Reina - Arbeloa, Skrtel, Carragher, Fábio Aurélio - Kuyt, Mascherano, Gerrard, Alonso, Babel - Torres. Trener: Rafael Benitez

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.